The Ascent (Xbox X/S) - okladka

The Ascent (Xbox X/S)

Premiera:
29 lipca 2021
Premiera PL:
29 lipca 2021
Platformy:
Gatunek:
Akcja / Zręcznościowa
Język:
- napisy
Producent:
Wydawca:
Dystrybutor:
brak danych
Strona:

ObserwujMam (0)Gram (0)Ukończone (1)Kupię (0)

Opis The Ascent (Xbox X/S)
Kawira @ 08:40 13.05.2020
Maciej "Kawira" Domański

Śr. długość gry: 24h 55min

+ czaswięcej

The Ascent to mieszanina gry akcji, strzelanki oraz cRPG, której akcja osadzona jest w mrocznym, cyberpunkowym świecie. Za projekt odpowiada skromne studio Neon Giant, zaś za wydanie odpowiada firma Curve Digital.

W The Ascent gracz wciela się w jednego z niewolników megakorporacji - tytułowego Ascent - która kontroluje gargantuiczną metropolię zamieszkałą przez ludzi z całej galaktyki. Pewnego dnia moloch upada, a miasto popada w chaos. Uzbrojeni po zęby wyruszamy bronić swojego dystryktu przed innymi korporacjami oraz przestępczymi syndykatami.

Rozgrywka w The Ascent posiada wiele cech charakterystycznych dla różnych gatunków. Akcję obserwujemy w rzucie izometrycznym, zaś jednym z naszych zadań jest przemierzanie przemierzaniu ogromnej arkologii nazwanej Grupą Ascent. Wykonujemy zadania dla przeróżnych grup i zyskujemy nowych przyjaciół, ale także i wrogów. Tych ostatnich przyjdzie nam eliminować przy pomocy szerokiego arsenału wspomagając się cyberwszczepami zdobytymi na czarnym rynku. Pukawki również możemy tam zakupić, lecz nic nie stoi na przeszkodzie, aby złupić sprzęt z pokonanych wrogów.

The Ascent oferuje tryb kooperacji - maksymalnie do czterech graczy.

Screeny z The Ascent (Xbox X/S)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosguy_fawkes   @   22:30, 01.12.2021
Moje pierwsze chwile z The Ascend mijały na zachwytach: wow, jak ta gra wygląda, poziom detali to istna pornografia w 4K, do tego fantastyczne wybuchy i towarzyszące im efekty cząsteczkowe! Po paru godzinach zaczęły jednak wyłazić na wierzch demony: to efektowne, cyberpunkowe Diablo w formie twin stick shootera ma pod maską sporo upierdliwych rozwiązań i baboli, a do tego okazuje się być dość nużące, nie nadające się do dłuższych posiedzeń. System szybkiej podróży początkowo jest mocno nieczytelny, bo markery celu działają jedynie w obrębie danego poziomu tego świata przyszłości, co wymaga zrozumienia tego mechanizmu i mnóstwa, mnóstwa backtrackingu spędzonego na powolnym tuptaniu, bo nasz bohater może ulepszyć sobie niemal wszystko, tylko nie nogi.

Dodatkowo questy poboczne miewają zepsutą logikę - do końca gry nie zrobiłem jednego, bo nie dało się już wejść do pewnego miejsca i to cholera wie dlaczego. Niekiedy musiałem też wczytywać stan ponownie, żeby skrypt zatrybił i poprowadził mnie do celu albo zespawnował wszystkich przeciwników. W tym wszystkim widać spore niedoświadczenie, bo choć autorzy stworzyli kosmicznie efektowne bawidełko, nie do końca ogarnęli poprawne funkcjonowanie składających się na gameplay systemów.

Świat The Ascend, typowy dla ponurych wizji przyszłości, w której rządzą megakorporacje, nie miał w sobie nic faktycznie interesującego, niczego, co nie pozwoliłoby mi o nim szybko zapomnieć poza grafiką. Co więcej, odpowiednich testów jakości nie zaliczył balans poziomu trudności - za niemilcami 10. poziomów niżej od nas kilka metrów dalej potrafią czyhać złodupce z wymownymi czaszkami nad głowami.

Na The Ascend miałem chrapkę jeszcze na podstawowym XO, ale z pewnością sporo straciłby z atrakcyjności - na Series X wygląda cudnie, choć czasy ładowania nie sugerują należytego wykorzystania dysku SSD konsoli. Cóż, kiedyś trzeba w końcu odciąć pępowinę z poprzednią generacją.