Mass Effect: Andromeda (XBOXONE) - okladka

Mass Effect: Andromeda (XBOXONE)

Premiera:
21 marca 2017
Premiera PL:
23 marca 2017
Platformy:
Gatunek:
Akcja / RPG
Język:
- napisy
Producent:
Dystrybutor:
Strona:

ObserwujMam (1)Gram (1)Ukończone (2)Kupię (2)

Opis Mass Effect: Andromeda (XBOXONE)
Materdea @ 19:38 11.11.2012
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Kofeiniarz, kokainiarz, kodeiniarz.

Śr. długość gry: 70h 20min

+ czaswięcej

Mass Effect: Andromeda to kolejna odsłona serii Mass Effect, za której produkcją stoi studio BioWare. Co istotne, nie mamy do czynienia z kontynuacją trylogii, w której głównym bohaterem był komandor Shepard, ale zupełnie nowym projektem, który z poprzednikami dzieli w zasadzie jedynie uniwersum.

Akcja Mass Effect: Andromeda przenosi nas na początku do XXII wieku, a konkretnie do roku 2185, czyli pomiędzy wydarzenia z drugiej i trzeciej części oryginalnej trylogii. Mimo że rozpoczynamy w galaktyce Mlecznej Drogi, szybko wyruszamy w poszukiwaniu dla ludzkości nowego domu. W tym celu lecimy do galaktyki Andromedy i wdrażamy strategię nazwaną Inicjatywą Andromedy.

Przejmujemy w jej ramach kontrolę nad Scottem lub Sarą Ryder, budzących się w galaktyce Andromedy po 600-letniej podróży. Są oni bliźniakami, a wydarzenia które obserwujemy dotyczą obojga, niezależnie od tego, na kogo się zdecydujemy. Jeśli wybierzemy Scotta, Sara będzie i tak regularnie uczestniczyć w ukazywanych wydarzeniach - i odwrotnie.

Jak na cykl Mass Effect przystało, dwójka protagonistów nie będzie się poruszać samodzielnie. W miarę postępów w grze zdobędziemy bowiem towarzyszów, jak m.in. Cora Harper oraz Liam Kosta. Cora jest specjalistką od biotyki, świetnie posługującą się bronią ze względu na wcześniejsze szkolenie. Liam to natomiast ekspert od bezpieczeństwa, który specjalizuje się w kryzysowych sytuacjach.

Mass Effect: Andromeda to gra, w której ogromny nacisk położono na elementy RPG, eksplorację oraz dialogi z postaciami niezależnymi. Akcję obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby (TPP), a za każdego wyeliminowanego oponenta oraz wykonanie zadanie otrzymujemy punkty doświadczenia. Te natomiast zamieniamy na rozliczne umiejętności, pozwalające nam skuteczniej pozbywać się przeciwników i wykonywać zlecenia.

Co istotne, po ukończeniu głównego wątku fabularnego, gra nie dobiega automatycznie końca. Możemy bowiem powrócić do wykreowanego przez deweloperów świata i zakończyć niezrealizowane wcześniej misje poboczne - nie wszystkie, albowiem część powiązana jest z fabułą. Twórcy zaimplementowali w Mass Effect: Andromeda również tryb New Game+.

W przeciwieństwie do oryginalnej trylogii, Mass Effect: Andromeda nie korzysta z klas postaci. Prowadzonego bohatera można rozwijać całkowicie swobodnie, skupiając się na tych umiejętnościach, które odpowiadają grającemu. Mogą to być np. wyłącznie zdolności związane z biotyką, albo takie, które ułatwiają nam stosowanie broni palnej.

Dużą swobodę mamy też podczas zwiedzania galaktyki Andromedy. Cele wybieramy na pokładzie statku Tempest, a następnie kierujemy się na wybraną planetę. Tam, przemieszczając częściowo otwarte środowisko, staramy się poszukiwać surowców, przydatnych informacji oraz wskazówek ułatwiających podjęcie ewentualnej decyzji o postawieniu struktur wydobywczych, tudzież mieszkalnych. Każda planeta to odmienne wyzwania oraz stylistyka.

Na potrzeby Mass Effect: Andromeda przygotowano rozbudowany tryb multiplayer, powiązany z głównym wątkiem fabularnym. Nie stanowi on jednak alternatywy dla singla, ale jego uzupełnienie.

Mass Effect: Andromeda działa na silniku graficznym Frostbite, opracowanym przez studio DICE na potrzeby cyklu Battlefield. Dzięki niemu projekt studia BioWare oferuje zaawansowaną oprawę wizualną, przepełnioną nowoczesnymi efektami specjalnymi.


Wkład w encyklopedię mieli:   TheCerbis,
PEGI: Od 16 latZawiera przemocZawiera sceny wywołujące strachZawiera kontrolowane rozgrywki sieciowe
Screeny i filmy z Mass Effect: Andromeda (XBOXONE)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?