Życie na innych planetach, podróże międzygalaktyczne... tylko w grach i filmach?


bigboy177 @ 17:53 28.03.2017
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Naukowcy ciężko pracują nad tym, aby pomysły z filmów i gier science-fiction niebawem stały się rzeczywistością.

W minionym tygodniu na rynku pojawiły się dwa interesujące tytuły, podejmujące tematykę kosmosu, życia na innych planetach oraz zagrożeń z tym związanych. Pierwszym była gra Mass Effect: Andromeda, drugim zaś bardzo udany thriller z elementami horroru, zatytułowany LIFE. W obu ludzkości udało się odkryć/osiągnąć coś wyjątkowego, ale czy scenariusze science-fiction mają szansę się zmaterializować? Czy istnieje życie na innych planetach? Prawdopodobieństwo tego jest ogromne, co nie zmienia faktu, że jego wykrycie jest raczej mało realne, przynajmniej z użyciem obecnie dostępnej technologii.

Z oczywistych względów, pierwszym miejscem, na którym szukaliśmy pozaziemskiego życia był Księżyc. Jest stosunkowo blisko i powiedzmy, że łatwo było się na niego dostać. Pobrano z niego próbki, ale po krótkiej ich analizie okazało się, że nic ciekawego w nich nie ma. Naukowcy spekulują jednak obecnie, że nawet jeśli jakiekolwiek życie było na księżycu, dawno zostało zniszczone przez kosmiczne promieniowanie. Jest ono tak zabójcze, że potrafiłoby też całkowicie usunąć ewentualne ślady życia, w postaci np. skamielin.

Po tym, jak nie znaleziono niczego ciekawego na satelicie Ziemi, zdecydowano się rzucić okiem na Marsa. Nie jest to nasz najbliższy sąsiad, albowiem bliżej jest Wenus, niemniej to właśnie na Czerwonej Planecie jest największa szansa na życie poza Błękitnym Globem. Chodzi po prostu o to, że Mars znajduje się w tzw. ekosferze, czyli obszarze dookoła gwiazdy, w tym przypadku Słońca, w którym panują odpowiednie warunki do podtrzymania życia. Mars jest co prawda w obszarze nieco mniej gościnnym niż Ziemia, ale mimo wszystko się w nim znajduje. Na jego biegunach jest też zamarznięta woda.

Konkurs:
Bierzecie udział w naszym konkursie związanym z filmem LIFE? Do wygrania cenne nagrody!

Dlatego zdecydowano się zainteresować Czerwoną Planetą i stanowi on punkt wyjścia wielu gier oraz filmów, w tym także LIFE, który wszedł do kin w miniony piątek, a którego recenzję opublikowaliśmy przed czterema dniami. Scenariusz obrazu kręci się dookoła sondy Pielgrzym (w oryginale Pilgrim), zawierającej próbki marsjańskiej gleby, przechwyconej przez naukowców pracujących na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a potem poddanej badaniu.

Nie napiszę chyba niczego, czego byście nie wiedzieli ze zwiastunów, wspominając, że naukowcy rzeczywiście znajdują w próbkach życie. Jest w nich dziwny mikroorganizm, który przetrwał promieniowanie kosmiczne, aby następnie powrócić do życia w laboratorium – choć początkowo nie był tym zainteresowany. Z badań wynika, że jest on mocno zaawansowany. Każda jego komórka pełni bowiem rolę mózgu, mięśnia oraz organu wzroku. Dzięki temu jest wspaniałym drapieżnikiem, co niekoniecznie podoba się załodze stacji.

W przypadku filmu LIFE życie poniekąd przypominało to, jakie znaleźć można na ziemi. Wcale nie jest jednak pewne, że musi ono funkcjonować wedle znanych nam zasad. Obecnie uważa się, że do powstania życia konieczna jest woda. Miło byłoby też aby potencjalny organizm miał czym oddychać. Naukowcy dowiedli jednak, że różne bakterie, wirusy, a nawet mocniej zaawansowane stworzenia potrafią mieszkać w ekstremalnych warunkach. Czasem chodzi o niebywale wysoką lub niską temperaturę, innym razem o praktycznie całkowity brak tlenu, tudzież H2O. Znalezione przez ludzi życie może być tak różne od tego, które znamy, że możemy go nie rozpoznać. Spece wielokrotnie się już mylili, prawda? Całkiem niedawno wszyscy uważali, że najmniejszą cząstką elementarną jest atom, a jeszcze wcześniej, że ziemia jest płaska. To, co wiemy teraz, za kilka lat może być nic nie warte.

 

Sprawdź także:

Mass Effect: Andromeda

Premiera: 21 marca 2017
PC, PS4, XBOX ONE

Mass Effect: Andromeda to kolejna odsłona serii Mass Effect, za której produkcją stoi studio BioWare. Co istotne, nie mamy do czynienia z kontynuacją trylogii, w której g...

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosTheCerbis   @   19:20, 28.03.2017
Świetny artykuł. Ze swoje strony polecam alternatywne źródła, choć na dużej części nie należy polegać.
0 kudosBeny1234   @   19:57, 28.03.2017
Cytat: TheCerbis
Świetny artykuł. Ze swoje strony polecam alternatywne źródła, choć na dużej części nie należy polegać.

To cholernie smutne że ludzkość nigdy nie doleci do innej gwiazdy i nie ma szans na podbój kosmosu. Wszystko zostało tak pomyślane że nie da się przekorczyć prędkości światła i na zawsze zostaniemy na Ziemii
1 kudosIgI123   @   21:09, 28.03.2017
Bardzo fajny artykuł, ostatnio złapałem jakąś fazę w związku z podróżami kosmicznymi - widzę że nie tylko ja.
Beny, trochę wiary w Ludzkość. Sto lat temu ludzie ,,marny" lot na Księżyc mieli za science-fiction. Zakładając że się wkrótce nie powybijamy, cała Galaktyka stoi przed człowiekiem otworem, to tylko kwestia czasu. Co prawda nie za naszej kadencji, może nawet nie naszych wnuków, ale spokojnie. Nam dane będzie prawdopodobnie oglądać jedynie człowieka na Marsie, ale to już coś. Bardzo mocno czekam na tą wyprawę swoją drogą.
1 kudosDaria22132   @   22:18, 28.03.2017
Artykuł jest świetny, ale jest tylko zalążkiem, który być może zainteresuje kogoś na tyle, żeby ten zaczął pogłębiać wiedzę. Znajduję się tutaj sporo informacji, m.in. o organizmach zbudowanych z innych pierwiastków i wykorzystujących nieco inne, niż my. Wcale nie trzeba długo szukać, bo oprócz tych bazujących na krzemie można znaleźć także bakterie azotowe, które żyją w symbiozie z roślinami motylkowymi. Dlatego wykorzystywanie tlenu, budowa na bazie węgla czy zatrucie dwutlenkiem węgla to tylko jedne z możliwości, na których bazują organizmy. Jakiekolwiek organizmy, bo nie mówię tutaj tylko o takich, które posiadają więcej niż jedną komórkę albo są rozumne na tyle, żeby móc się z nami porozumiewać. Jakkolwiek porozumiewać.

Jest wiele nieścisłości i teorii związanych z kosmosem i wszechświatem. Stworzono nawet specjalny wzór umożliwiający obliczenie ile jest możliwości na istnienie innych cywilizacji w przestrzeni kosmicznej. Co prawda jest on zawiły i nie daje stuprocentowej pewności, ale zawsze to jakaś podstawa, prawda? Istnieje również wiele teorii sugerujących dlaczego jeszcze nikt się z nami nie skontaktował. Jedną z nich jest teoria zoo, w której obce cywilizacje obserwują nas. Może skontaktują się z nami, kiedy osiągniemy odpowiedni poziom cywilizacyjny, a może tylko badają nasze zachowania i patrzą, jak się wybijamy. Kto wie? Co do poziomu cywilizacyjnego, jest nawet odpowiednia skala (wybaczcie, ale umknęło mi nazwisko twórcy), która mówi, że obecnie jesteśmy pomiędzy poziomem 0 i 1, co i tak jest dość optymistyczne. Na poziomie 1 bodajże powinniśmy przestać wykorzystywać energię nieodnawialną - w tym, kto twierdził, że się tam zbliżamy, wielka jest moc i przekonanie o rozgarnięciu Ziemian. Dalsze poziomy powinny nam umożliwić skoki między galaktykami a także tak abstrakcyjne twory, jak windy na księżyc, które dotychczas pozostają tylko abstrakcyjnym tworem - bo jak to zrobić, żeby zarówno nie dać się brakowi sił, a z drugiej zrobić tak, aby przyciąganie ziemskie i księżyca, utrzymało ją w pionie?

Abstrahując od naukowych wynurzeń, chyba coś tam musi być... Przy takiej liczbie planet, stałym rozszerzaniu się wszechświata i założeniu (bo i takie jest), że nasze cząsteczki się dublują, pewnie coś jest. A to, czy się tego dowiemy i czy spotkamy się z tymi INNYMI - zobaczymy. Ale to już nie za naszej kadencji, bo chociaż nauka wciąż brnie do przodu, a w naukach ścisłych kumulowanie nauk i nowe teorie mają charakter rewolucyjny - dodają cząsteczki do innych teorii albo obalają stare na rzecz nowych - to jednak trochę nam zajmie, żeby wybrać się chociaż poza Marsa, nie mówią o wybraniu się poza pas Kuipera.

Dobra, rozpisałam się, ale w skrócie: coś jest Uśmiech
0 kudosguy_fawkes   @   00:08, 29.03.2017
Cytat: Beny1234
Cytat: TheCerbis
Świetny artykuł. Ze swoje strony polecam alternatywne źródła, choć na dużej części nie należy polegać.

To cholernie smutne że ludzkość nigdy nie doleci do innej gwiazdy i nie ma szans na podbój kosmosu. Wszystko zostało tak pomyślane że nie da się przekorczyć prędkości światła i na zawsze zostaniemy na Ziemii


I tak... i nie. Fizyka nie dopuszcza za bardzo rozpędzenia ciała do prędkości światła, bo miałoby wtedy nieskończoną masę, ale można to rozwiązać za pomocą napędu warp - tego samego, którego używają statki w Star Treku od lat 60. XX wieku. ;)
Ogólnie chodzi o fakt, że porusza się nie pojazd, a przestrzeń wokół niego ulega kompresji i rozszerzeniu, jak zabawka, którą przesuwamy ruszając dywanem. NASA jakiś czas temu pokazała nawet koncept takiego statku. To już jest do zrobienia, choć wymaga olbrzymich, astronomicznych nawet, ilości energii.
http://gadze(...)o-prawie
0 kudosDirian   @   00:18, 29.03.2017
Cytat: IgI123
Beny, trochę wiary w Ludzkość. Sto lat temu ludzie ,,marny" lot na Księżyc mieli za science-fiction.

Problem w tym, że od lądowania na Księżycu minęło już trochę czasu, a... niewiele się zmieniło w kwestii odległości jaką jest w stanie pokonać statek załogowy (bezzałogowe polecą dalej, no ale i tak szału nie ma). Od tego czasu technologie poszły przecież niesamowicie do przodu, a w kwestii podróży międzyplanetarnych - przynajmniej oficjalnie - jesteśmy niewiele dalej, niż byliśmy tych prawie 50 lat temu. To są jednak tak wielkie odległości, że ciężko to jakoś przeskoczyć, no chyba, że wynajdziemy jakieś alternatywne i potężne źródło energii. Pytanie tylko czy ludzkość przetrwa do tego czasu Dumny
0 kudosDaria22132   @   00:49, 29.03.2017
Cytat: guy_fawkes
Ogólnie chodzi o fakt, że porusza się nie pojazd, a przestrzeń wokół niego ulega kompresji i rozszerzeniu, jak zabawka, którą przesuwamy ruszając dywanem. NASA jakiś czas temu pokazała nawet koncept takiego statku. To już jest do zrobienia, choć wymaga olbrzymich, astronomicznych nawet, ilości energii.
Dlatego też nieco z tym poczekamy, bo to dopiero koncepty, a niezbyt mamy technologię do wprowadzenia tego w życie

Cytat: Dirian
To są jednak tak wielkie odległości, że ciężko to jakoś przeskoczyć, no chyba, że wynajdziemy jakieś alternatywne i potężne źródło energii. Pytanie tylko czy ludzkość przetrwa do tego czasu Dumny
Dlatego trochę o tym pisałam powyżej - jesteśmy pomiędzy 0 a 1 w stadium rozwoju cywilizacji, przy 1 korzysta się tylko i wyłącznie z odnawialnych źródeł energii, które de facto również są uznawane za te alternatywne. To jedno z rozwiązań, ale wydaje mi się, że tutaj potrzeba byłoby czegoś silniejszego, więcej energii
3 kudosLucas-AT   @   08:18, 29.03.2017
Ilość galaktyk liczy się w miliardach, a każda z nich zawiera miliardy gwiazd. Załóżmy więc, że przynajmniej połowa z tych gwiazd posiada swój układ planetarny - mówimy więc tu o bilionach potencjalnych planet. Są to liczby niemal wyobrażalne. Niech ktoś mi powie, że na którejś nie ma życia. Podejrzewam, że są miliony planet, na których istnieje jakieś życie. Nie musi to być od razu cywilizacja rozwinięta, jak nasza - mogą to być tylko jakieś zwierzęta.

Kolejna kwestia to długość istnienia danego życia - tu gdzieś walnie meteoryt, tu wygaśnie gwiazda, tu zderzą się planety - tu już nie chodzi tylko o to, gdzie jest to życie, ale kiedy było/kiedy będzie. Ilość kombinacji jest gigantyczna.

Prawda, że w jakiejś galaktyce oddalonej o np. 300 milionów lat świetlnych (!) wszystko może być odwrócone do góry nogami. Tam może być ekwiwalent wody lub tlenu. Są tam pierwiastki nam obce, a zatem życie kształtuje się inaczej.

Odwiedzanie innych galaktyk w tej chwili wydaje się niemożliwe - w końcu takie 300 mln lat świetlnych oznacza lot z prędkością światła przez 300 mln lat, a takiej odległości mój umysł nie jest w stanie ogarnąć. Wydaje się to czymś kompletnie nierealnym. Z drugiej jednak strony, niech ktoś cofnie się w czasie, np. do roku 200 i powie ludziom, że w przyszłości będzie możliwa rozmowa i obserwowanie osoby znajdującej się na drugim końcu Ziemi. Podejrzewam, że tego też nie potrafili by ogarnąć, jak my podróży między galaktykami. Uważaliby to za magię, tak jak my teraz podróż do Andromedy. Inna sprawa, że nawet jeśli na planecie A istnieje forma życia, planeta ta może być 20 razy większa od Ziemi, a zatem ze względu na przyciąganie nigdy nie będziemy mogli po niej spacerować.

Ogólnie to temat, który mnie bardzo fascynuje. Zastanawiam się też, co jest końcem wszechświata. Co znajdzie się lecąc w jednym kierunku bez końca. Jakąś ścianę? A co jest za nią? A od kiedy istnieje wszechświat? W przeszłość można się poruszać w nieskończoność, ale gdzieś musiał być jakiś początek. A co było przed tym początkiem? Trochę mnie smuci, że umrę nie znajdując odpowiedzi na te pytania.

Może tam gdzieś są jednak predatory i alieny.
0 kudospetrucci109   @   10:51, 29.03.2017
Wszystko to co zostało napisane w artykule, jak i komentarze jest bardzo ciekawe i mnie też od zawsze interesowało.

Ja tylko dodam jedno swoje przemyślenie: jeśli ludzie dotrą jednak kiedyś do jakiejś obcej cywilizacji to dobrze dla tych Obcych, żeby byli bardziej rozwinięci od nas. W przeciwnym wypadku współczuję tym istotom, bo pewnie zrobimy im rzeźnię, jak Indianom po odkryciu Nowego Świata... Historia mówi, że taka jest ludzka natura.

A miłośnikom kolonizacji kosmosu polecam cykl o Hyperionie Dana Simmonsa, bardzo fajna lektura.
0 kudosIgI123   @   16:21, 29.03.2017
Cytat: Dirian
Problem w tym, że od lądowania na Księżycu minęło już trochę czasu, a... niewiele się zmieniło w kwestii odległości jaką jest w stanie pokonać statek załogowy (bezzałogowe polecą dalej, no ale i tak szału nie ma). Od tego czasu technologie poszły przecież niesamowicie do przodu, a w kwestii podróży międzyplanetarnych - przynajmniej oficjalnie - jesteśmy niewiele dalej, niż byliśmy tych prawie 50 lat temu. To są jednak tak wielkie odległości, że ciężko to jakoś przeskoczyć, no chyba, że wynajdziemy jakieś alternatywne i potężne źródło energii.
No ale trzeba popatrzyć na to że nie mamy tego luksusu aby móc ludzi stopniowo wysyłać coraz dalej i dalej - albo prosto na głęboką wodę, albo wcale. Nasze możliwości urosły, tak jak stopień trudności zadania.
0 kudosLucas-AT   @   08:47, 02.04.2017
Na Marsie widać ślady erozji wody i wyschnięte koryta rzek, na biegunach jest lód, a ponadto podejrzewa się, że woda w stanie ciekłym znajduje się pod powierzchnią planety. Życie mogło istnieć tu miliardy lat temu, ale ze względu na zmiany klimatyczne wymarło. Tak jak pisałem wcześniej, nie powinniśmy sobie tylko zadawać pytanie, gdzie jest to życie, ale kiedy było.

Również Europa, czyli księżyc Jowisza, jest obiektem zainteresowań poszukiwaczy życia w kosmosie. Cała planeta to jedna wielka bryła lodowa, ale niewykluczone, że pod jej grubą warstwą kryje się ocean ciekłej wody o aktywnym geologicznie dnie, na którym mogą znajdować się wypluwające gorącą wodę kominy hydrotermalne. W takich samych kominach na Ziemi kwitnie życie (mimo że nie dociera tam światło słońca), a jedna z teorii mówi, że właśnie tam narodziły się pierwsze organizmy.

Skoro więc tylko w naszym układzie słonecznym widzimy szansę na rozwój życia, to tym bardziej na miliardach innych planet może ono istnieć. Wykryto już wiele skalistych planet podobnych do Ziemi, a podobno wiele z nich znajduje się w strefie życia, czyli w odpowiedniej odległości od gwiazdy. Myśl o tym, że gdzieś tam są inne światy, tysiące światów, nie daje mi spokoju. Naprawdę, mało jeszcze wiemy i pewnie z perspektywy ludzkości za dwa tysiące lat będziemy takimi jaskiniowcami.

Artykuł oraz dyskusja w komentarzach skłoniły mnie do zakupu Andromedy. Uśmiech W końcu tam odkrywa się nowy świat. Taki impuls. Dziś może pójdę do sklepu.
0 kudosTheCerbis   @   10:05, 02.04.2017
Cytat: Lucas-AT
Na Marsie widać ślady erozji wody i wyschnięte koryta rzek, na biegunach jest lód, a ponadto podejrzewa się, że woda w stanie ciekłym znajduje się pod powierzchnią planety. Życie mogło istnieć tu miliardy lat temu, ale ze względu na zmiany klimatyczne wymarło. Tak jak pisałem wcześniej, nie powinniśmy sobie tylko zadawać pytanie, gdzie jest to życie, ale kiedy było.
Ciekawe kiedy ślady i artefakty Protean znajdziemy. :>
1 kudosshuwar   @   13:08, 02.04.2017
Cytat: TheCerbis
Ciekawe kiedy ślady i artefakty Protean znajdziemy. :>
Też tak sobie czasami fantazjuje Uśmiech
Dodaj Odpowiedź