Strona główna » Kącik RPG » Podgląd tematu
Artykuł - Gry dla dorosłych - czyli kryzys wieku dojrzewania - komentarze

Offline
Racoon //grupa Mieszczanie » [ Mieszczanin (exp. 89 / 100) lvl 5 ]0 kudos
Doskonale Cię rozumiem. Sam mam bardzo podobnie. Mam bardzo mało czasu na granie, i niestety słaby sprzęt, także muszę uważnie dobierać gry. Spec Ops zrobił na mnie ogromne wrażenie i chyba od tamtej pory nie grałem w nic podobnego. Trzeci Wiedźmin niestety jest poza moim zasięgiem, gdyż jak wspomniałem, mam za słaby sprzęt. Ale Torment już jest dużo bardziej przystępny. Dumny Pillars of Eternity mają moim zdaniem świetną fabułę, którą chłonąłem z przyjemnością, ale pomimo tego, iż poruszała wiele ważnych i dojrzałych kwestii, czegoś mi tu brakowało. Brakowało uczuć, i burzy którą Spec Ops i na przykład BioShock potrafiły w nich wywołać.



Offline
shuwar //grupa Wojownicy RPG » [ Obywatel 2014 i 2018 ]1 kudos
Bardzo fajny, ciekawy artykuł. To prawda, że producencji, zapewne pod presją wydawców, wolą ułagodzić swoje projekty tak, by gra miała maksymalnie PEGI 16. Dzięki temu projekt sprzeda się w większej ilości kopii, a zysk będzie zmaksymalizowany.

Czy jednak dojrzałych gier jest mało? Tego nie jestem do końca pewien, bo nie gram dużo (również czasu nie mam zbyt wiele, to nie guma :-) ) ale zdarzają się dojrzałe gry, jak choćby ograny przeze mnie ostatnimi czasy Life is Strange - mamy w nim i narkotyki, i przemoc, i wybory moralne sporego kalibru.

Co do gier Bioware: Może będę monotematyczny, bo znowu będzie o Mass Effect... ale uważam, że trylogia była dojrzała. Pamiętam, że gra stawiała mnie w pewnych momentach przed bardzo trudnymi wyborami, np. pomiędzy moim przeświadczeniem co dla ludzkości będzie dobre a tolerancją (genofagium, konflikt Quarian i Gettów). Choć prawda, że wiele z innych tytułów wydawanych przez EA jest "lekkie".

Offline
kobbold //grupa Growi Bohaterowie » [ Master Chief (exp. 1767 / 3200) lvl 10 ]1 kudos
Czy ja wiem czy ME było dojrzałe? Niby mieliśmy jakieś tam wybory moralne, ale zauważ, że Shepard miał na wszystko wytłumaczenie. Był chodzącym ideałem, taki harcerzyk bez żadnych wątpliwości, dla niego wszystko było albo czarne albo białe, nie było odcieni szarości. Nawet jeśli musiał kogoś/coś poświęcić to miał na to gotowa odpowiedź dlaczego tam ma się stać. Chodzący ideał bez wyrzutów sumienia, bez refleksji nad tym dlaczego trzeba było tak postąpić, bez wątpliwości. Żywy pomnik bohatera a nie człowiek. Lek na genofagium na tak - bo zasługują na druga szanse, na nie - bo nadal stanowią zagrożenie, i jeden i drugi wybór, przynajmniej w mniemaniu Sheparda, jest dobry, nie ma tam miejsca na "ale".

Offline
petrucci109 //grupa Wojownicy RPG » [ Postowy Huragan (exp. 2717 / 3200) lvl 10 ]0 kudos
Świetny artykuł. Zgadzam się z 100%. Oby więcej gier, które wywołują u graczy emocje i stawiają przed trudnymi wyborami moralnymi.

Ja do zestawienia dorzuciłbym Zaginięcie Ethana Cartera - wyborów w niej co prawda nie ma ale, przynajmniej mnie poruszyła.

Co do gier po skończeniu, których czułem pustkę i żal, że to już koniec historii to na pewno było tak po trylogii Mass Effect (mimo, że być może nie jest ona tak "dorosła" jak Wiedźmin).

Offline
Uxon //grupa Stowarzyszenie Płatnych Morderców » [ Punisher (exp. 7282 / 10800) lvl 13 ]3 kudos
Tekst bardzo dobry i mimo że zdecydowanie za krótki, biorąc pod uwagę potencjał tematu, to jednak dość dobrze naświetla problem. Jest tylko jeszcze bardzo istotna kwestia, a mianowicie coś takiego, jak upływ czasu. Dawniej w ogóle prawie nie mieliśmy gier, które rzeczywiście miały ambicje być czymś więcej, niż tylko rozrywką, dziś i tak branża stoi pod tym względem najlepiej w swojej historii. Myślę, że jako starsi gracze narzekamy dlatego, że starzejemy się szybciej, niż gry idą do przodu w kontekście "dorosłości". Jesteśmy dojrzalsi jako ludzie, a one, mimo że mają się lepiej niż kiedykolwiek pod tym względem, to jednak nie umieją nas dogonić. A wiadomo, że im człowiek starszy i bardziej doświadczony życiowo, powiedzmy mądrzejszy, to o wiele więcej rzeczy wydaje mu się pospolite i "spłaszczone". Dlatego mimo wszystko powinniśmy docenić to, że jednak wychodzą gry, które dobrze i mocno uderzają w emocje dorosłych ludzi, są niepospolite, zaskakująco trudne i niejednoznaczne w odbiorze. W przeciwieństwie do tego, co było jeszcze jakieś 15 lat temu, to zdecydowanie jest w czym wybierać. I jestem zdania, że z biegiem czasu będzie lepiej w tym temacie. Ale dla nas pewnie i tak niewystarczająco.

Liczba czytelników: 475925, z czego dziś dołączyło: 0.
Czytelnicy założyli 54095 wątków oraz napisali 676937 postów.