Life is Strange (XBOXONE) - okladka

Life is Strange (XBOXONE)

Premiera:
30 stycznia 2015
Premiera PL:
22 stycznia 2016
Platformy:
Gatunek:
Przygodowa
Język:
Wydawca:
Dystrybutor:
Strona:

ObserwujMam (2)Gram (0)Ukończone (4)Kupię (0)

Opis Life is Strange (XBOXONE)
Dirian @ 12:46 12.09.2014
Adam "Dirian" Weber
Chwalmy Słońce!

Śr. długość gry: 16h 47min

+ czaswięcej

Life is Strange to druga gra studia Dontnod Entertainment, znanego z całkiem niezłego Remember Me.

Tym razem mamy do czynienia z tytułem przygodowym, który wydawany jest w epizodach, podobnie jak seria The Walking Dead czy The Wolf Among Us, z których francuskie studio czerpie zresztą inspiracje.

Fabuła Life is Strange rozgrywa się w fikcyjnym mieście Arcadia Bay, w amerykańskim stanie Oregon. Gracze wcielają się w postać Max Caulfield, dwudziestokilkuletniej dziewczyny, która właśnie wróciła ze studiów, po 5-latach nieobecności w rodzimym miasteczku. Na miejscu bohaterka trafia na dawną przyjaciółkę, Chloe, z którą próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczego zaginięcia koleżanki z uniwersytetu. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż Max bardzo szybko odkrywa swoje niezwykłe moce - jest w stanie cofać się w czasie. Dzięki temu my, gracze, możemy sprawdzać konsekwencje różnych wyborów moralnych, bez potrzeby powtórnego przechodzenia odcinka. Fabuła ma być bowiem wielowątkowa, a konsekwencje wyborów, które początkowo wydają się pozytywne, po czasie mogą zmienić swoje oblicze.

Dontnod Entertainment postanowiło skupić się na dojrzałej historii, więc oprócz wspomnianego poszukiwania zaginionej przyjaciółki, ukazane zostaną m.in. trudne relacje rodzinne czy międzyludzkie.

Tytuł został sfinansowany przez Square Enix, co pozwoliło na zrealizowanie sesji motion-capture czy przygotowanie prostej, lecz estetycznej oprawy wizualnej. Wrażenie buduje przede wszystkim efektowna kolorystyka tytułu, tworząca, wraz z wpadającymi przez okno promieniami słonecznymi, sielankowy klimat północno-zachodniej jesieni w Stanach Zjednoczonych.

PEGI: Od 16 latZawiera przemocZawiera mocny językZawiera treści związane z narkotykami
Screeny z Life is Strange (XBOXONE)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
2 kudosguy_fawkes   @   08:12, 20.09.2019
Zanim sam zagrałem w Life is Strange, naczytałem się wszędzie pochwał na temat tej gry, a te okazały się... mieć pokrycie w stanie faktycznym. Rzecz dzieje się w środowisku dorastających uczniów szkoły Blackwell Academy i choć na pierwszy rzut oka może to pachnieć infantylnością tego wieku i klimatem telewizyjnych kuriozów w stylu "Szkoły", nie jest takie ani trochę. Są oczywiście dramy, ośmieszanie w mediach społecznościowych, robienie nagonki na kogoś odstającego poglądami, ale szczerze mówiąc - kto tego nie zna? Dodatkowo z biegiem czasu historia zaczyna poważnieć, aż staje się wręcz mroczna i coraz bardziej kręcić wokół tajemniczego zaginięcia jednej z uczennic.

To właśnie opowieść i kreacje postaci stanowią o sile Life is Strange. Łatwo się tutaj złapać na powierzchownej ocenie i kogoś od razu skreślić. Trzeba zatem ważyć swoje wybory, bo konsekwencje zawsze będą - pytanie tylko, jakie. Rozgrywkowo LiS mocno czerpie z przygodówek Telltale, aczkolwiek gracz ma tutaj więcej swobody poruszania się oraz interakcji ze światem. Osobliwą dla tej produkcji jest zdolność głównej bohaterki, nastolatki Max Caufield do cofania czasu. Pozwala to sprawdzać różne opcje dialogowe, ale też wprowadza często nowe, gdy poznamy cenne fakty, których możemy użyć. Oczywiście każdy, kto widział "Efekt motyla" wie, że manipulacje przeszłością naprawią jedną rzecz, ale w nieprzewidywalny sposób wpłyną na inne, co może wywołać małą katastrofę i desperackie próby "odkręcenia" bajzlu. Bywa też, że moc Max nagle staje się niedostępna i trzeba sobie radzić w podbramkowej sytuacji bez kół ratunkowych, bazując na swoich poprzednich decyzjach.

Epizodyczny model publikacji LiS pozwolił na zostawianie jakiegoś cliffhangera na koniec każdego odcinka. W wywoływaniu zaskoczeń i konsternacji przoduje finałowy, gdzie opowieść zagęszcza się niczym materia ostatnio odkrytej przez astronomów supermasywnej gwiazdy neutronowej. I to właśnie ten epizod stanowi ostateczny dowód na to, że choć to gra o nastolatkach, dla nastolatków zdecydowanie nie jest.

Pewien niedosyt zostawił u mnie sam finał, który trochę zbagatelizował wszystkie moje wysiłki po drodze, niemniej ciężko go nie zrozumieć w świetle przeżytych po drodze wydarzeń.

Tym niemniej ciężko nie polecić Life is Strange amatorom tego typu gier i dobrych historii. Francuskie studio umie w gierki, bo już ich Remember Me bardzo mi się podobało.