Dead Space (PC)

ObserwujMam (351)Gram (104)Ukończyłeś (138)Kupię (27)

Zapowiedź gry Dead Space (PC)


Raaistlin @ 00:00 20.08.2008
Wojciech "Raaistlin" Onyśków

Electronic Arts to firma kojarząca się głównie z grami sportowymi. Seria FIFA, NBA, NHL - któż nie grał w choć jedną z nich? Wydawałoby się, że w planie wydawniczym producenta nie ma miejsca na nietuzinkową fabułę i zupełnie nowe marki.

Electronic Arts to firma kojarząca się głównie z grami sportowymi. Seria FIFA, NBA, NHL - któż nie grał w choć jedną z nich? Wydawałoby się, że w planie wydawniczym producenta nie ma miejsca na nietuzinkową fabułę i zupełnie nowe marki. A jednak! Elektronicy pracują nad nowatorskim produktem, o jakże dającej do myślenia nazwie - Dead Space.

W dalekiej przyszłości ludzie wynaleźli sposoby pozyskiwania rudy ze zdewastowanych, bezużytecznych planet za pomocą ogromnych statków kosmicznych. Jednym z nich jest USG Ishimura, który w ostatnim czasie stracił kontakt z bazą. Isaac Clarke, w którego wcieli się gracz, wraz z dwoma innymi członkami załogi wyrusza z misją naprawczą. Na miejscu jednak okazuje się, że statek jest sprawny i wszystko jest w porządku. Jedynym mankamentem jest tajemnicze zniknięcie załogi. Główny bohater schodzi na pokład, a chwilę później zostaje odizolowany od swoich kompanów. Nie wróży to nic dobrego, zwłaszcza że statek został opanowany przez obce istoty.



Jak już wspomniałem wyżej, w grze przyjdzie nam wcielić się w inżyniera- dość nietypowego, bo zakutego w nowoczesny kombinezon, zasłaniający prawdziwą twarz bohatera. W tym momencie pojawia się pierwsza innowacja – brak typowego HUD’a. Wszelkie informacje potrzebne do rozgrywki znajdziemy na samym kombinezonie, bądź bezpośrednio na broni. I tak, ilość amunicji (której swoją drogą ma być wyjątkowo mało) będzie prezentowana na ekraniku umiejscowionym ponad spustem, poziom naszego życia zaś odczytamy z paska, znajdującego się na tylnej części kombinezonu. Z samego ekwipunku będziemy mogli skorzystać jedynie w czasie rzeczywistym, a będzie on przedstawiony w postaci hologramu - świetne zagranie ze strony twórców! Niemożność włączenia pauzy i wybrania odpowiedniej broni doda produkcji dramatyzmu. Z opisu mogliście się już domyślić, że cała akcja będzie przedstawiona z widoku TPP – coś na styl Wiedźmina, postać będzie umiejscowiona lekko z boku, nie będzie się znajdować na środku. Twórcy tłumacząc swój wybór mówią krótko – takie przedstawienie akcji pozwala jeszcze bardziej wczuć się w mroczny klimat, jaki występuje na opanowanym przez obcych statku. Przechodząc, np. obok szybu wentylacyjnego, w którym coś się poruszyło, postać z obawą spojrzy w owym kierunku w poszukiwaniu monstrum.



Naszym głównym(i praktycznie jedynym) przeciwnikiem będzie ekipa dziwolągów o jakże dźwięcznej nazwie Necromorphs. Załoga Ishimury posłużyła im jako coś w rodzaju pożywki. Ciała ludzi zostały zmutowane, a kontrolę nad nimi przejęły obce bakterie. Czasami owe mutację będą bardzo specyficzne. Co powiecie na trzecią rękę wyrastającą z brzucha, czy brak głowy zastąpiony… zlepkiem mięsa? Brzmi niedorzecznie, jednak w praktyce sprawuje się całkiem dobrze. Wróg trafiony w głowę nie zginie, lecz będzie brnął dalej z tym, co mu zostało. Pozbawiony nóg będzie się czołgał, a czasem w miejscu może mu wyrosnąć coś nowego, co oczywiście wykorzysta w walce. Twórcy chwalą się, że przeciwnicy będą analizować stan własnych kończyn i przybierać najefektywniejszą taktykę, tak aby wyrządzić jak najwięcej szkód graczowi. Aby więc zabić większą część mutantów, trzeba będzie wypruć w nich niemałą liczbę amunicji, szatkując je na drobne kawałeczki. Takie rozwiązanie na pewno znajdzie swoich sprzymierzeńców, jak i przeciwników. Można się zastanawiać, czy większa ilość potworów i mnóstwo latającego mięsa nie wpłynie źle na klimat gry ? Miejmy jednak nadzieję że twórcy wiedzą co robią, serwując nam dobrą akcję, nie rezygnując przy tym z klimatu grozy.


Screeny z Dead Space (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?