Thief (PS4)

ObserwujMam (7)Gram (4)Ukończone (2)Kupię (3)

Thief - już graliśmy (PS4)


bigboy177 @ 15:19 24.01.2014
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Nowy Thief nie jest kontynuacją starych przygód Garretta, twórcy chcieli bowiem jedynie skorzystać z dziedzictwa, jakie zostawił on wiele lat temu i przygotować nam coś zupełnie nowego. Nową historię, nowe elementy w mechanice rozgrywki oraz nowego mistrza złodziei.

Nowy Thief nie jest kontynuacją starych przygód Garretta, twórcy chcieli bowiem jedynie skorzystać z dziedzictwa, jakie zostawił on wiele lat temu i przygotować nam coś zupełnie nowego. Nową historię, nowe elementy w mechanice rozgrywki oraz nowego mistrza złodziei. Nieco szybszego, zwinniejszego i bardziej doświadczonego. Takiego, który już nie musi za wszelką cenę się skradać i po cichu przemieszczać w cieniach. Co ciekawe, nic nie stoi na przeszkodzie, aby nadal to robić, o czym przekonałem się podczas specjalnej sesji rozgrywki przygotowanej przez firmy Cenega i Sony.



Grałem na PlayStation 4. Kod, który nam udostępniono pozwalał na około 5-6 godzin szarpania, przy czym ja nie siedziałem aż tak długo, bo miałem też inne spotkania w między czasie. Tak, czy tak kilka godzin przegrałem i jestem optymistycznie nastawiony do tego, co czeka graczy pod koniec lutego. Klimat udało się zachować, są nowe rozwiązania, jest kilka fajnych rzeczy, ale jest też garść takich, które wymagają szlifowania jeśli - rzecz jasna - wystarczy czasu, jeśli nie, to trzeba będzie się przyzwyczaić.

Przed odpaleniem nowego Thiefa ustawiłem sobie szczegółowo poziom trudności. Z góry dostępnych mamy kilka różnych „pakietów”, czyli standardowo: łatwe, normalne oraz trudne. Ja jednak wskoczyłem w dodatkowe menu i wybrałem garść opcji samodzielnie. Wśród nich były m.in.: brak celownika, brak skupienia, zgon po jednym ciosie i inne. W ten sposób chciałem dopasować zabawę do mojego stylu grania. Jeśli wcielam się w złodzieja to nie zamierzam biegać niczym szaleniec i tłuc wszystkich. Wolę się przemieszczać po cichu, w cieniu i raczej stronić od konfliktów, wszak w kodeksie złodziei jest zapis mówiący o tym, że nie wypada zabijać bez powodu, a najlepszym z nich jest po prostu samoobrona.



Kiedy ustawiłem wszystko jak należy, wskoczyłem do gry właściwej. Zabawę zaczynałem od krótkiego wstępniaka wprowadzającego w wątek fabularny. Garrett przemierza miasto, aby podwędzić niezwykle cenny klejnot. Wreszcie mu się to udaje, a po chwili słyszy tupot stóp ponad swoją głową. Ktoś biegnie, niezbyt subtelnie, po dachu, wychodzimy więc przez okno by sprawdzić kto konkretnie robi tyle rabanu i dlaczego. Okazuje się, że to młoda kobieta, o imieniu Erin. Też jest złodziejką i można odczuć, że dobrze zna się z Garrettem. Jest jego dawną uczennicą, najprawdopodobniej. Duet postanawia wspólnie kontynuować misję, której celem jest Kamień Pierwotny (ang. Primal Stone). Jakiś wyjątkowo potężny głaz, o mistycznych właściwościach. Niestety zlecenie nie do końca idzie tak, jakby sobie tego życzyli protagoniści. Garrett czuje, że coś jest nie w porządku, ale jego partnerka tego nie widzi. W wyniku tego wpada w sam środek pola oddziaływania kamienia, a Garrett podąża za nią, by w ostatniej chwili się ocalić. Chociaż może nie jest to do końca dobre określenie, albowiem nam też się obrywa. Budzimy się na wozie przewożącym ciała zmarłych ludzi. Co ciekawe, minął rok. Nie wiemy co przez ten czas się z nami działo, ani jaki los spotkał Erin. Tego, pośród innych rzeczy, musimy się dowiedzieć. A te „inne rzeczy” to np. co się przydarzyło miastu. Dlaczego wszędzie tyle ciał oraz jakaż to okrutna choroba dziesiątkuje mieszkańców.

Po krótkim wstępie znowu przejąłem kontrolę nad Garrettem. Pierwsze co wypadało zrobić, to poszukać jakiegoś zlecenia i przy okazji dowiedzieć się nieco na temat sytuacji w mieście. Zaglądnąłem więc do jednego z moich dawnych kontaktów, kolesia o imieniu Bosso. Ten, złowrogo kaszląc, nakreślił sytuację i poprosił mnie o zdobycie cennego pierścienia (o ile dobrze pamiętam). Problem w tym, iż błyskotka została pogrzebana wraz z jej właścicielem kilka metrów pod ziemią, kiedy ten wywinął kopyta, pisząc kolokwialnie. Aby wypełnić zlecenie muszę się wybrać na cmentarz. Co zresztą czynię.



Na tym, chciałbym poprzestać jeśli chodzi o wątek fabularny, a zająć się samą rozgrywką. Jak wspomniałem wcześniej, jedynym rozsądnym podejściem, pasującym do mojego stylu zabawy, było skradanie się. Kluczowe w tym przypadku jest kilka umiejętności Garretta. Po pierwsze, na ekranie mamy specjalny wskaźnik ukazujący to, jak dobrze jesteśmy schowani. Gdy przebywamy w cieniu, owy wskaźnik się nie świeci, kiedy natomiast jesteśmy widoczni, na ekranie pojawia się specjalna ikonka, a na padzie konsoli PlayStation 4 włącza się białe, jaskrawe światło, co dodatkowo informuje nas o tym, że przeciwnik bez problemu zauważy złodziejaszka. Druga przydatna opcja to wychylanie się zza ścian, tudzież przedmiotów z otoczenia. Wystarczy podejść do krawędzi i jednym z analogów zerknąć na to, co czeka nas po drugiej stronie. Trzecia w kolejce umiejętność to spoglądanie przez dziurki od klucza, zanim wkroczymy do nieznanego pomieszczenia. Na koniec jest jeszcze oręż oraz umiejętności specjalne, im jednak poświęcę odrobinę więcej czasu.

Oręż to przede wszystkim łuk. Z początku kołczan mamy pusty, a więc nie postrzelamy, z czasem jednak trafiamy na kilka rozrzuconych po okolicy strzał, a następnie do handlarza, u którego jesteśmy w stanie uzupełnić ekwipunek. Strzał jest kilka rodzajów. Zwykłe, zakończone grotem, służące do ogłuszania, posiadające mały pojemnik z wodą (można gasić pochodnie), zapalające oraz np. z przywiązaną na końcu liną, ułatwiającą poruszanie się w terenie. Strzelanie z łuku jest stosunkowo łatwe, przy czym sprawę utrudnia np. wyłączenie celownika ekranowego. Wówczas trzeba się posługiwać jedynie własnym okiem oraz wyczuciem. Z początku nie jest to łatwe, ale po kilkunastu chybieniach zaczynamy odrobinę skuteczniej mierzyć.

Screeny z Thief (PS4)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosGhost327   @   16:27, 24.01.2014
Czekam z niecierpilwością
0 kudosFox46   @   16:28, 24.01.2014
Fajna recka, nie wygląda na next gena bo wychodzi jeszcze na X360 i PS3. A twórcy nie chcą widocznie dzielić na lepszych i gorszych. Bo i tak więcej gra zarobi na Current genach niż na Next Genach.
Gra zapowiada się solidnie, czy będzie to Thief jakiego znamy ?? to się okaże ja nie oczekuje od tej gry powrotu do klasyki.
0 kudossebogothic   @   18:25, 24.01.2014
Cytat: Fox46
Fajna recka

To nie recka tylko zapowiedź.

Cytat: bigboy177
W wyniku tego wpada w sam środek pola oddziaływania kamienia, a Garrett podąża za nią, by w ostatniej chwili się ocalić. Chociaż może nie jest to do końca dobre określenie, albowiem nam też się obrywa.

Zajechało mi Mass Effectem...

Cytat: bigboy177
Budzimy się na wozie przewożącym ciała zmarłych ludzi.

A tu już pierwszym Wiedźminem...

Fabuła raczej nie będzie zbyt odkrywcza, chyba, że w dalszej części rozwinie skrzydła.
0 kudosFox46   @   18:42, 24.01.2014
Cytat: sebogothic
Cytat: Fox46
Fajna recka

To nie recka tylko zapowiedź.


Zapowiedz recki Szczęśliwy która i tak będzie napisana Szczęśliwy
0 kudosKreTsky   @   21:49, 24.01.2014
Grafika najwazniejsza nie jest, a jeszcze moze sie poprawic do wersji finalnej. Oby fabula byla ciekawa i fajnie, ze mozna powylaczac wszystko ;]
0 kudosFox46   @   01:33, 25.01.2014
Thief nigdy nie słynął z dobrej grafy, trójka jedynie byłą taka sobie ale patrząc na Takiego HL2 czy FC czy nawet Dooma 3 to Thief 3 zostawał z tyłu.
0 kudosMaterdea   @   17:30, 25.01.2014
Cytat: Fox46
Zapowiedz recki Szczęśliwy która i tak będzie napisana Szczęśliwy
Nie, nie będzie - bo się PS4 popsuło.
0 kudospetrucci109   @   14:37, 27.01.2014
Grafika nie jest najważniejsza. Grunt, żeby fabula i klimat były fajne, a zapowaida się, że będą Uśmiech Jak dla mnie to dobrze, że mapy nie są zbyt duże. Nie przepadam za grami z ogromnym otwartym światem.
0 kudosFox46   @   01:23, 28.01.2014
Cytat: Materdea
Nie, nie będzie - bo się PS4 popsuło.


Toś dał ciała. Mówiłem żebyś odkurzał jak się zakurzy!!
Dodaj Odpowiedź