Dark Souls II (X360)

ObserwujMam (4)Gram (0)Ukończone (1)Kupię (1)

Recenzja gry Dark Souls II (X360)


@ 12.03.2014, 22:21
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Dark Souls, a przed nim Demon’s Souls, było grą trudną, to nie ulega wątpliwości. Mimo wszystko nie był to tytuł niemożliwy do przejścia, a niektórzy gracze dość znacznie wyolbrzymiali poziom trudności.

Dark Souls, a przed nim Demon’s Souls, było grą trudną, to nie ulega wątpliwości. Mimo wszystko nie był to tytuł niemożliwy do przejścia, a niektórzy gracze dość znacznie wyolbrzymiali poziom trudności. Po pewnym czasie, po opanowaniu podstawowych schematów rozgrywki, wszystko stawało się bardziej przewidywalne i łatwiejsze. Najtrudniejszy w tym wszystkim był proces nauki, prowadzący do bycia mistrzem. Ten sam, który sprawił, że po włączeniu Dark Souls II sporo obrywałem. Dopiero po kilku godzinach nabrałem wprawy, a po kilkunastu byłem w stanie skopać tyłki większości przeciwników. Nawet wtedy jednak nie mogłem czuć się bezpiecznie.



Chwilę po włączeniu Dark Souls II czuć tę charakterystyczną atmosferę pierwowzoru. Twórcom udało się przenieść prawie wszystko to, co grało w jedynce i wprowadzić garść nowych, czasem nieźle skomponowanych elementów. Niestety niektóre koncepcje uznaję za nietrafione. Część rzeczy dało się zrobić zdecydowanie inaczej, a szczegóły poznacie czytając dalej.

Jeśli chodzi o wątek fabularny, to w Dark Souls II historia jest dość prosta, choć nie tak banalna, jak w pierwowzorze. Twórcy postarali się, aby scenariusz był ciekawszy i bardziej wciągający – są nawet zwroty akcji, a jednego z nich się całkowicie nie spodziewałem. Nic więcej ze mnie jednak nie wyciągniecie. W dość poważnym uproszczeniu, wcielamy się w postać przeklętego człowieka, który trafia do świata Drangelic aby odzyskać swoje człowieczeństwo. By to zrobić gromadzimy dusze poległych demonów, a z każdą kolejną jesteśmy coraz bliżej swojego celu. Aby był balans, każda śmierć sprawia, że ubywa nam nieco maksymalnej energii życiowej, co natomiast powoduje coraz większe oddalanie się od swego ludzkiego jestestwa.

Jak na Dark Souls przystało, giniemy często i niejednokrotnie całkowicie zaskoczeni tymże faktem. Kiedy bowiem z ziemi wyskoczy jakieś dziwadło albo dostaniemy się w szczęki pułapki, nie ma zmiłuj się. Pasek energii najczęściej spada do zera. Jak nadmieniłem wcześniej, w rezultacie tracimy maksymalny poziom sił witalnych, co przyczynia się do jeszcze łatwiejszego żegnania się z „ziemskim” padołem – i tak pętelka się zaciska. Sytuacja jest o tyle poważna, że dość trudno owy pasek przywrócić do normalnego stanu. Służą do tego specjalne mikstury, ale jest ich kategorycznie zbyt mało. Przez pierwszą część gry, bez rozsądnego ekwipunku i umiejętności, będzie trudno przebrnąć nowym graczom. Głównie ze względu na rozgrywkę opartą o metodę prób i błędów, dodatkowo karzącą owe próby i błędy. Mimo że eksploracja jest tutaj wyjątkowo istotna, warto wszystko robić ostrożnie. Lepiej nie porywać się na bestie, których nie znamy, a zamiast tego spróbować delikatnie sprawdzić ich umiejętności. Wtedy jest jakaś szansa, że pożyjemy dłużej, niż kilka minut.

Świat Dark Souls II – Drangelic – jest ogromny. Ciągle zmienia się sceneria, w wyniku czego raz biegniemy pustkowiami, innym razem przemierzamy lasy, a jeszcze innym błądzimy pośród murów złowrogo wyglądającej twierdzy. Każde miejsce jest ciekawe i zróżnicowane, ale w tym zróżnicowaniu jest pewien problem. Tereny są jakby rozczłonkowane. Brakuje jednego przesłania, jednej stałej, odpowiedzialnej za to, że wszystko wygląda wiarygodnie. W pierwszym Dark Souls było to zdecydowanie lepiej opracowane.



Irytuje też ogromna liniowość rozgrywki w DSII. Co z tego, że lokacje są spore, skoro nie są ze sobą połączone i zawsze postępujemy mniej więcej w ten sam sposób. Wyruszamy z naszej bazy wypadowej, zwanej Majula, wybierając jedną z kilku, dostępnych w danym momencie ścieżek. Po wkroczeniu na nią, praktycznie cały czas brniemy do przodu, by na końcu natrafić na jakiegoś bossa oraz ognisko. Szefa ubijamy, ognisko rozpalamy i wracamy do huba, gdzie ponownie wybieramy ścieżkę i powtarzamy cały proces. Czasem obrana droga okazuje się zbyt trudna, wtedy musimy wrócić, pogrindować nieco, poprawić poziom doświadczenia i spróbować jeszcze raz. Nie powiem żeby schemat ten był wyjątkowo porywający. Po pewnym czasie zaczęło mnie to odrobinę nużyć. Zdaję sobie sprawę, że w pierwszym Dark Souls przebiegało to do pewnego stopnia podobnie, ale jednak mam wrażenie, że lokacje były mniej liniowe, a w dodatku fajnie się ze sobą łączyły. Tyle dobrze, że w DSII niektórzy przeciwnicy się nie odradzają i jest możliwość swobodnego przemieszczania się pomiędzy ogniskami. Choć z drugiej strony, bieganie po pustych mapach również nie jest szczególnie interesujące.


Screeny z Dark Souls II (X360)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosdepcik94   @   22:53, 12.03.2014
Tylko 7.8? szok Uśmiech Dla mnie gra świetna wydaje mi się że trochę łatwiejsza od 1.
0 kudosFox46   @   00:04, 13.03.2014
7,8 to też dobra ocena Uśmiech . Aczkolwiek do 8/10 nie zaszkodziło by Szczęśliwy
0 kudosPabloMG   @   07:06, 13.03.2014
Pierwszy raz widzę ocenę 7,8 nie mam nic na przeciw solidna recenzja Marcina Uśmiech odnośnie poziomu trudności Japończycy lubią go zawyżać dla nich trudny to normalny.
0 kudostomekreg   @   10:12, 13.03.2014
Dam jej szansę, chociaż spodziewałem się lepszej recenzji. Tak jak autor pisze, po materiałach reklamowych można było wywnioskować, że to artystyczne arcydzieło. Drugie zdziwienie to zarzut liniowości, w Dark Soul jeśli też była to jakoś nie było tego widać
0 kudosvice44   @   10:14, 13.03.2014
Wydaje mi się, że to recenzja kogoś, kto Demon Souls i Dark Souls po prostu odbębnił (przeszedł, aby przejść) i tak samo podszedł do DS2. Ci, którzy poznawali i zagłebiali się w świat pierwszego Dark Souls (którego fabuła nie była tak płytka jak sądzi autor recenzji, po prostu nie była podana na tacy) znajdą tu niemal wszystko na co liczyli.
Żadnego opisu tego jaki ekwipunek znajdujemy w świecie gry, ile go jest, jak jest podzielony? Przecież ten element jest jednym z ważniejszych w RPG. Tyle tekstu o oprawie, a nic o muzyce? Muzyka w grach tej serii była genialna. Tak i jest tutaj. Gra spokojnie zasługuje na 9/10.
A recenzja przeciętna (7/10) :]
0 kudosbigboy177   @   15:06, 13.03.2014
@vice44 - recenzja pisana przez maniaka, uważam, że nie jest do końca obiektywna. Chociaż takich w ogóle nie ma, bo zawsze to jakaś opinia jest.

Co do tego, jak przeszedłem poprzednie części, to nie maniaczyłem strasznie, przyznaję, ale znowu 99% ludzi tego nie robi. Maniak kupi grę, nawet jak recenzenci ją zjadą. Według mnie Demon's Souls i Dark Souls 1 były większym novum, jakimś tam zaskoczeniem, teraz nie ma niczego wyjątkowego. Mnie się schemat tych gier zaczyna przejadać, nic na to nie poradzę.

Co do ekwipunku, albo jakiś innych, pominiętych elementów, to prawdę mówiąc nie sposób wszystkiego zawrzeć w jednym tekście, bo urósłby do niebotycznych rozmiarów. Skupiałem się głównie na tym, co uległo zmianie. Ekwipunek w RPG to z grubsza to samo, zawsze. Topory, miecze, pancerze - nic nowego. To, że są jakieś potężne unikaty? W innych RPG też są. To, że można biegać z halabardą, albo z mieczem i tarczą? Było. Dlatego o tym nie wspominałem.

Według Ciebie gra zasługuje na 9/10, ja się wahałem między 7.5, a 8. I tak też zostało.
0 kudosFox46   @   15:48, 13.03.2014
Co racja to racja maniak jest w stanie dać 9,5 czy nawet 10. Stad np: ja nie biorę takich recenzji pod uwagę, tak samo nie warto brać recenzji pod uwagę jak ktoś z byle czego chce na siłę wyciągnąć minus dla gry.
0 kudosMaterdea   @   20:01, 13.03.2014
Cytat: Fox46
Co racja to racja maniak jest w stanie dać 9,5 czy nawet 10.
Przecież takie noty może wystawić każdy, nie tylko tzw. "maniak" (jak ja nienawidzę tego określenia!). To nic niezwykłego. Gdyby ktoś wprost nie napisał, że jest fanem serii/marki i pisał reckę kierując się głównie sentymentem, to de facto nie miałbyś pojęcia kim jest autor.
0 kudosFox46   @   11:05, 14.03.2014
Cytat: Materdea
Przecież takie noty może wystawić każdy, nie tylko tzw. "maniak" (jak ja nienawidzę tego określenia!). To nic niezwykłego. Gdyby ktoś wprost nie napisał, że jest fanem serii/marki i pisał reckę kierując się głównie sentymentem, to de facto nie miałbyś pojęcia kim jest autor.


To i tak by było określenie "Ocena mocno na wyrost", zwłaszcza że gra jest jaka jest więc samo by się nasuwało że to jakiś "Maniak/Fan"
Najlepsze są te oceny które są sprawiedliwe/surowe, bo są najbardziej rzetelnymi recenzjami. Bo ktoś kto daje grze która np: zasługuję na 6 a daje jej 9/10 to raczej rzetelną recenzją nie można nazwać. Szczególnie jak już sami ogramy tytuł to wtedy mozna już wręcz wytykać palcami za taką recenzję.

Prosty przykład Sleeping Dogs koleś z CD-A dał ocenę bodajże 7/10 a w minusach napisał tak niedorzeczne minusy że to się w głowie nie mieści. Do rzetelnych recenzji ta gra nie należy. Dla mnie dobry recenzent to taki który nawet iż gra mu przysłowiowo "nie podchodzi" to nie szuka na siłę dziury w całym byle tylko obniżyć ocenę gry.
0 kudossebogothic   @   15:34, 14.03.2014
Cytat: Fox46
Bo ktoś kto daje grze która np: zasługuję na 6 a daje jej 9/10 to raczej rzetelną recenzją nie można nazwać.

Skoro ktoś wystawia grze 9 to wg niego zasługuje ona na 9, proste. Jeśli recenzent poprze swoją ocenę stosownymi argumentami, które ją obronią to jest to dobra i rzetelna recenzja. Do tego dochodzi ten nieuchwytny czynnik, który w oczach gracza może uczynić daną grę genialną a wtedy na wszelkie błędy i niedoróbki po prostu nie zwraca się uwagi.

Cytat: Fox46
Szczególnie jak już sami ogramy tytuł to wtedy mozna już wręcz wytykać palcami za taką recenzję.

Każdy gracz ma inne priorytety, każdy inaczej odbiera grę. Czy to źle? Gry są bardzo złożone i odbiór każdego elementu zależy od preferencji danego gracza. Fabuła, grafika, muzyka, mechanika walki to tylko wierzchołek góry lodowej, a wewnątrz każdego gatunku jest wiele takich niuansów, które wpływają na ostateczny kształt i odbiór gry.

Cytat: Fox46
Prosty przykład Sleeping Dogs koleś z CD-A dał ocenę bodajże 7/10 a w minusach napisał tak niedorzeczne minusy że to się w głowie nie mieści.

Nawet kiedy gra nie ma żadnych minusów nie musi od razu dostać maksymalnej noty, bo mimo ich braku jest po prostu... dobra. I tyle.

Cytat: Fox46
Do rzetelnych recenzji ta gra nie należy.

??
0 kudosFox46   @   18:19, 14.03.2014
UP: Ta recenzja jest rzetelna a chodziło mi o przykładzie właśnie na Sleeping Dogsie . Być może i tak ale jak ktoś pisze ci w minusie że nie jest to oryginalna gra, i nie ma tu żadnego powiewu świeżości to nie wiem albo ja jestem idiotą i inni też albo ten co to pisał to jest jakiś zgredzik.

Niestety CD-A słynie z takich tekstów na poziomie gimnazjum, wystarczy poczytać ich teksty które proszą o pomstę do nieba, osobiście wolę przeczytać recenzję bardziej ogarniętych ludzi na MiescieGier i właśnie jestem po ogólnych 5 godzinach gry po DSie 2 i mogę szczerze się zgodzić z tym co napisał BigBoy w recenzji. Z tym że jak zawsze dodam coś od siebie o czym BigBoy nie wspomniał i nie rozwinął tak jak ja to zrobię jutro ;).

A mało kto tak piszę, nie szukając dziury w całym czy na siłę dopatrując się najgłupszych błędów, między innymi za to lubię MG za rzetelność.
A mało która strona daję rzetelne recenzję, i tyle w temacie. A na mieście gier rzadko się zdarzają te które są pisane przez "fanów".
0 kudosMaskor84   @   13:51, 16.03.2014
Uwazam ze recenzje jest jak najbardziej poprawna i gosciu nie daje sie pochlonac maniakom i ogolnej reklamie tej gry.Prawda jest taka ze Dark Souls 1 o ile bylo jakas nowoscia w swiecie gier i zrobilo nie male boom tak juz Dark Souls 2 jest poprostu zwyklym dodatkime duzym DLC.

Grafika naprawde jest sredniej jakosci jak na standardy dzisiejsze i szczerze jak by mi ktos nie powiedzial w jaka czesc gram to bym pomyslal ze to caly czas Dark Souls 1 ;).

Uwazam ze nie na tym polegaja kontynuacje zeby tylko troszke tam cos poprawic i wypuscic jako duze DLC zupelnie jak seria FIFY z roku na rok ;).

Ja rozumiem Diablo 3 ktore bylo totalnie nowe w stosunku do Diablo 2 a Diablo 2 totalnie nowe w stosunku do Diablo 1.

To samo z Half life 2 do Half file 1.Itp.
Dark Souls 2 natomiast to naprawde nic co bym juz nie widzial w 1 czesci.Wiec dawac takiej grze 9 albo nawet 10 jak to w CDACTION dali to juz jest przesada i lekka paranoja.

0 kudosguy_fawkes   @   14:36, 16.03.2014
Ja nie widzę nic złego w tym, że recenzję pisze fan danej serii, choćby z tego względu, że wie o niej więcej, niż reszta - a profesjonalista nie może sobie też pozwolić na ewidentne fanboystwo. Jeśli ktoś umie wskazać elementy wartościowe, niedostrzegalne przez ogół i zainteresować nimi odbiorców (vide lore DS - na pewno każdy z Was widział narzekania, że "ta gra to tylko walka", dowodzące tym samym, że nie ich autorzy nie mają pojęcia o temacie), a jednocześnie uczciwie podkreśla wady, jest po prostu rzetelny i kompetentny.
Recenzja, jako twór subiektywny, może się w stopce skończyć praktycznie każdą oceną, bo to przecież zdanie jej autora. Jednocześnie te wszystkie kłótnie to tylko argument, żeby z tych ocen zrezygnować, bo informację o tym, czy gra spodoba się odbiorcy, dają 2 rzeczy:
1. rzetelny tekst, gdzie wypunktowano wady, zalety i postarano się o interpretację tych elementów w odniesieniu do przyjętej w grze konwencji oraz gatunku, bo np. oskarżanie oldskulowego FPS-a o pretekstową fabułę to nieporozumienie.
2. gust autora. Jeśli ma podobny do czytelnika, to po prostu warto się go trzymać, bo jego opinia będzie najbardziej miarodajna.
Ot, cała filozofia.
0 kudosLucas-AT   @   15:33, 16.03.2014
Cytat: guy_fawkes
Ja nie widzę nic złego w tym, że recenzję pisze fan danej serii, choćby z tego względu, że wie o niej więcej, niż reszta

To prawda. Zakładanie z góry, że fan (nie mylić z fanbojem - to dwa różne pojęcia) nie potrafi rzetelnie ocenić jest co najmniej niewłaściwe. Jak napisał guy_fawkes, fan serii wie więcej niż reszta, przez co potrafi wyłapać więcej smaczków niż inni - dlatego wolę czytać ich recenzje. Z tym, że fan to też osoba, która grała w daną serię i ją zna, jak Big, przez co wie z czym ma do czynienia.

Najlepszą osobą do recenzji Tekkena 7 zawsze będzie fan serii, bo to on śledził zmiany w systemie walki na przełomie ostatnich lat. Będzie wiedział co zmieni się na lepsze, a co na gorsze. Postawi grę w odpowiednim miejscu na osi rozwoju tego gatunku.

Cytat: Maskor84
Prawda jest taka ze Dark Souls 1 o ile bylo jakas nowoscia w swiecie gier

Dark Souls nie było nowością - nowością było Demon's Souls.
0 kudoskondzio678   @   16:56, 23.03.2014
Zrobiłem ankietkę, czy gra przypadnie mi do gustu i wyszło 100 % Uśmiech Po przesjciu kilkukrotnie jedynki nie mogło byc inaczej Uśmiech
Dodaj Odpowiedź