Dark Souls II (X360)

ObserwujMam (4)Gram (0)Ukończone (1)Kupię (1)

Recenzja gry Dark Souls II (X360)


@ 12.03.2014, 22:21
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!


Jako że świat jest rozległy, to duży nacisk położono na eksplorację. W Dark Souls II można ją realizować na dwa sposoby. Pierwszy wymaga posiadania pełnego ekwipunku. Zarzucamy więc na garb jakiś pancerz, do ręki miecz, a do drugiej np. tarczę. Czujemy się wówczas bezpiecznie (względnie), ale trzeba przyznać, że wielu korytarzy, tajnych przejść, czy po prostu skrytek nie da się zauważyć. W kość dają też mroczne tunele, powykładane pułapkami oraz pełne dziur, w które łatwo wpaść i zaliczyć zgon. Na szczęście jest z tego wyjście - pochodnia. Niesiemy ją w ręce, w której normalnie trzymamy osłonę, a to oznacza, że musimy rozważyć wszystkie za i przeciw nim podejmiemy decyzję z czym wyruszyć do przodu. Jest to o tyle ważne, że w pochodnię możemy się zaopatrzyć wyłącznie przy ognisku. Nie da się jej wykrzesać z powietrza. Dodatkowym atutem płomienia jest fakt, że niektórzy przeciwnicy od niego uciekają, czasem więc lepiej nieść pochodnię, aniżeli tarczę. Wypada tylko wiedzieć, która pokraka, czego się boi, bo przecież kawałkiem patyka nie da się zatrzymać lecącego w naszym kierunku topora.

Jak wcześniej wspomniałem, w Dark Souls II mamy swego rodzaju hub – miejsce wypadowe, z którego lecimy na poszczególne misje. Jest nim Majula, coś jakby osada, miasto – ciężko powiedzieć. Z początku teren świeci pustkami, nie ma nikogo z kim można by pogadać czy pohandlować. Jest tylko zakapturzona starsza kobieta, u której wymieniamy zdobyte dusze na wszystko, co konieczne podróżnikowi. To u niej podnosimy atrybuty bohatera, nabywamy uzbrojenie, eliksiry itd. Niestety nigdzie indziej nie da się tego zrobić, co jest odrobinę irytujące. Żeby bowiem spożytkować zgromadzone dusze trzeba każdorazowo wracać do huba, a zdecydowanie rozsądniejszym i wygodniejszym rozwiązaniem byłoby umożliwienie tego przy jakimkolwiek ognisku. Miałoby to sens i nie trzeba by gonić tam i z powrotem, często po pustkowiach. Aha, zapomniałbym, jeśli przypadkiem skopiecie build postaci, możecie zresetować atrybuty i spróbować od nowa – za to twórcom należy się plusik, bo jednak kiedy w połowie gry zdajemy sobie sprawę, że coś nie zaskakuje, można spróbować powalczyć inaczej. Nie ma potrzeby zaczynać od zera.



Swoboda:Podobnie, jak wcześniej, nie ma żadnych punktów nawigacyjnych, ani dziennika questów, a więc należy się starać poruszać po świecie wedle własnego uznania - samemu określając kierunek.
Na swojej drodze do człowieczeństwa natrafiamy na bardzo zróżnicowany bestiariusz, wymagający różnych taktyk walki. Jedni przeciwnicy są szybcy ale słabi, inni wręcz przeciwnie – potrafią nas ukatrupić jednym ciosem, a jedynym ratunkiem jest w tym przypadku zręczność i umiejętność unikania ataków. W przypadku największych twardzieli do niczego zdają się tarcza oraz kontrataki. Jeśli nie usuniemy się z drogi nadlatującej, ważącej całkiem sporo pięści, albo młotowi, nie będziemy w stanie się podnieść. Najczęściej wystarczy jeden celny strzał i do widzenia. Demonów jest dużo, ale nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że twórcy często wykorzystują podobne modele, lekko je tylko zmieniając. Wydaje mi się, że w jedynce gama oponentów była szersza.

To samo tyczy się bossów, bo oni także w grze występują, przysparzając najwięcej problemów. Każdy pojedynek z takim „byczkiem” jest jak „mała” łamigłówka. Trzeba możliwie jak najszybciej zapamiętać poszczególne ruchy oponenta i znaleźć jego mocne oraz słabe strony. Tylko dzięki temu da się osiągnąć zwycięstwo. Choć każdy pojedynek na długo pozostawał mi w głowie, bo nim wreszcie uporałem się z oponentem znałem na pamięć każdy, najmniejszy nawet ruch, to sporo jest przeciwników, którzy wyglądają jak zwykli ludzie, ubrani w przerośnięte pancerze. Nie wiem czy twórcom brakowało koncepcji, czy coś, ale z około 30 szefów, tylko połowa zasługuje na szacunek. Reszta to kopiuj wklej z drobnymi zmianami. Tyle dobrze, że satysfakcja po zwycięstwie przeważnie solidna. Żaden boss nie jest banalny.


Screeny z Dark Souls II (X360)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosdepcik94   @   22:53, 12.03.2014
Tylko 7.8? szok Uśmiech Dla mnie gra świetna wydaje mi się że trochę łatwiejsza od 1.
0 kudosFox46   @   00:04, 13.03.2014
7,8 to też dobra ocena Uśmiech . Aczkolwiek do 8/10 nie zaszkodziło by Szczęśliwy
0 kudosPabloMG   @   07:06, 13.03.2014
Pierwszy raz widzę ocenę 7,8 nie mam nic na przeciw solidna recenzja Marcina Uśmiech odnośnie poziomu trudności Japończycy lubią go zawyżać dla nich trudny to normalny.
0 kudostomekreg   @   10:12, 13.03.2014
Dam jej szansę, chociaż spodziewałem się lepszej recenzji. Tak jak autor pisze, po materiałach reklamowych można było wywnioskować, że to artystyczne arcydzieło. Drugie zdziwienie to zarzut liniowości, w Dark Soul jeśli też była to jakoś nie było tego widać
0 kudosvice44   @   10:14, 13.03.2014
Wydaje mi się, że to recenzja kogoś, kto Demon Souls i Dark Souls po prostu odbębnił (przeszedł, aby przejść) i tak samo podszedł do DS2. Ci, którzy poznawali i zagłebiali się w świat pierwszego Dark Souls (którego fabuła nie była tak płytka jak sądzi autor recenzji, po prostu nie była podana na tacy) znajdą tu niemal wszystko na co liczyli.
Żadnego opisu tego jaki ekwipunek znajdujemy w świecie gry, ile go jest, jak jest podzielony? Przecież ten element jest jednym z ważniejszych w RPG. Tyle tekstu o oprawie, a nic o muzyce? Muzyka w grach tej serii była genialna. Tak i jest tutaj. Gra spokojnie zasługuje na 9/10.
A recenzja przeciętna (7/10) :]
0 kudosbigboy177   @   15:06, 13.03.2014
@vice44 - recenzja pisana przez maniaka, uważam, że nie jest do końca obiektywna. Chociaż takich w ogóle nie ma, bo zawsze to jakaś opinia jest.

Co do tego, jak przeszedłem poprzednie części, to nie maniaczyłem strasznie, przyznaję, ale znowu 99% ludzi tego nie robi. Maniak kupi grę, nawet jak recenzenci ją zjadą. Według mnie Demon's Souls i Dark Souls 1 były większym novum, jakimś tam zaskoczeniem, teraz nie ma niczego wyjątkowego. Mnie się schemat tych gier zaczyna przejadać, nic na to nie poradzę.

Co do ekwipunku, albo jakiś innych, pominiętych elementów, to prawdę mówiąc nie sposób wszystkiego zawrzeć w jednym tekście, bo urósłby do niebotycznych rozmiarów. Skupiałem się głównie na tym, co uległo zmianie. Ekwipunek w RPG to z grubsza to samo, zawsze. Topory, miecze, pancerze - nic nowego. To, że są jakieś potężne unikaty? W innych RPG też są. To, że można biegać z halabardą, albo z mieczem i tarczą? Było. Dlatego o tym nie wspominałem.

Według Ciebie gra zasługuje na 9/10, ja się wahałem między 7.5, a 8. I tak też zostało.
0 kudosFox46   @   15:48, 13.03.2014
Co racja to racja maniak jest w stanie dać 9,5 czy nawet 10. Stad np: ja nie biorę takich recenzji pod uwagę, tak samo nie warto brać recenzji pod uwagę jak ktoś z byle czego chce na siłę wyciągnąć minus dla gry.
0 kudosMaterdea   @   20:01, 13.03.2014
Cytat: Fox46
Co racja to racja maniak jest w stanie dać 9,5 czy nawet 10.
Przecież takie noty może wystawić każdy, nie tylko tzw. "maniak" (jak ja nienawidzę tego określenia!). To nic niezwykłego. Gdyby ktoś wprost nie napisał, że jest fanem serii/marki i pisał reckę kierując się głównie sentymentem, to de facto nie miałbyś pojęcia kim jest autor.
0 kudosFox46   @   11:05, 14.03.2014
Cytat: Materdea
Przecież takie noty może wystawić każdy, nie tylko tzw. "maniak" (jak ja nienawidzę tego określenia!). To nic niezwykłego. Gdyby ktoś wprost nie napisał, że jest fanem serii/marki i pisał reckę kierując się głównie sentymentem, to de facto nie miałbyś pojęcia kim jest autor.


To i tak by było określenie "Ocena mocno na wyrost", zwłaszcza że gra jest jaka jest więc samo by się nasuwało że to jakiś "Maniak/Fan"
Najlepsze są te oceny które są sprawiedliwe/surowe, bo są najbardziej rzetelnymi recenzjami. Bo ktoś kto daje grze która np: zasługuję na 6 a daje jej 9/10 to raczej rzetelną recenzją nie można nazwać. Szczególnie jak już sami ogramy tytuł to wtedy mozna już wręcz wytykać palcami za taką recenzję.

Prosty przykład Sleeping Dogs koleś z CD-A dał ocenę bodajże 7/10 a w minusach napisał tak niedorzeczne minusy że to się w głowie nie mieści. Do rzetelnych recenzji ta gra nie należy. Dla mnie dobry recenzent to taki który nawet iż gra mu przysłowiowo "nie podchodzi" to nie szuka na siłę dziury w całym byle tylko obniżyć ocenę gry.
0 kudossebogothic   @   15:34, 14.03.2014
Cytat: Fox46
Bo ktoś kto daje grze która np: zasługuję na 6 a daje jej 9/10 to raczej rzetelną recenzją nie można nazwać.

Skoro ktoś wystawia grze 9 to wg niego zasługuje ona na 9, proste. Jeśli recenzent poprze swoją ocenę stosownymi argumentami, które ją obronią to jest to dobra i rzetelna recenzja. Do tego dochodzi ten nieuchwytny czynnik, który w oczach gracza może uczynić daną grę genialną a wtedy na wszelkie błędy i niedoróbki po prostu nie zwraca się uwagi.

Cytat: Fox46
Szczególnie jak już sami ogramy tytuł to wtedy mozna już wręcz wytykać palcami za taką recenzję.

Każdy gracz ma inne priorytety, każdy inaczej odbiera grę. Czy to źle? Gry są bardzo złożone i odbiór każdego elementu zależy od preferencji danego gracza. Fabuła, grafika, muzyka, mechanika walki to tylko wierzchołek góry lodowej, a wewnątrz każdego gatunku jest wiele takich niuansów, które wpływają na ostateczny kształt i odbiór gry.

Cytat: Fox46
Prosty przykład Sleeping Dogs koleś z CD-A dał ocenę bodajże 7/10 a w minusach napisał tak niedorzeczne minusy że to się w głowie nie mieści.

Nawet kiedy gra nie ma żadnych minusów nie musi od razu dostać maksymalnej noty, bo mimo ich braku jest po prostu... dobra. I tyle.

Cytat: Fox46
Do rzetelnych recenzji ta gra nie należy.

??
0 kudosFox46   @   18:19, 14.03.2014
UP: Ta recenzja jest rzetelna a chodziło mi o przykładzie właśnie na Sleeping Dogsie . Być może i tak ale jak ktoś pisze ci w minusie że nie jest to oryginalna gra, i nie ma tu żadnego powiewu świeżości to nie wiem albo ja jestem idiotą i inni też albo ten co to pisał to jest jakiś zgredzik.

Niestety CD-A słynie z takich tekstów na poziomie gimnazjum, wystarczy poczytać ich teksty które proszą o pomstę do nieba, osobiście wolę przeczytać recenzję bardziej ogarniętych ludzi na MiescieGier i właśnie jestem po ogólnych 5 godzinach gry po DSie 2 i mogę szczerze się zgodzić z tym co napisał BigBoy w recenzji. Z tym że jak zawsze dodam coś od siebie o czym BigBoy nie wspomniał i nie rozwinął tak jak ja to zrobię jutro ;).

A mało kto tak piszę, nie szukając dziury w całym czy na siłę dopatrując się najgłupszych błędów, między innymi za to lubię MG za rzetelność.
A mało która strona daję rzetelne recenzję, i tyle w temacie. A na mieście gier rzadko się zdarzają te które są pisane przez "fanów".
0 kudosMaskor84   @   13:51, 16.03.2014
Uwazam ze recenzje jest jak najbardziej poprawna i gosciu nie daje sie pochlonac maniakom i ogolnej reklamie tej gry.Prawda jest taka ze Dark Souls 1 o ile bylo jakas nowoscia w swiecie gier i zrobilo nie male boom tak juz Dark Souls 2 jest poprostu zwyklym dodatkime duzym DLC.

Grafika naprawde jest sredniej jakosci jak na standardy dzisiejsze i szczerze jak by mi ktos nie powiedzial w jaka czesc gram to bym pomyslal ze to caly czas Dark Souls 1 ;).

Uwazam ze nie na tym polegaja kontynuacje zeby tylko troszke tam cos poprawic i wypuscic jako duze DLC zupelnie jak seria FIFY z roku na rok ;).

Ja rozumiem Diablo 3 ktore bylo totalnie nowe w stosunku do Diablo 2 a Diablo 2 totalnie nowe w stosunku do Diablo 1.

To samo z Half life 2 do Half file 1.Itp.
Dark Souls 2 natomiast to naprawde nic co bym juz nie widzial w 1 czesci.Wiec dawac takiej grze 9 albo nawet 10 jak to w CDACTION dali to juz jest przesada i lekka paranoja.

0 kudosguy_fawkes   @   14:36, 16.03.2014
Ja nie widzę nic złego w tym, że recenzję pisze fan danej serii, choćby z tego względu, że wie o niej więcej, niż reszta - a profesjonalista nie może sobie też pozwolić na ewidentne fanboystwo. Jeśli ktoś umie wskazać elementy wartościowe, niedostrzegalne przez ogół i zainteresować nimi odbiorców (vide lore DS - na pewno każdy z Was widział narzekania, że "ta gra to tylko walka", dowodzące tym samym, że nie ich autorzy nie mają pojęcia o temacie), a jednocześnie uczciwie podkreśla wady, jest po prostu rzetelny i kompetentny.
Recenzja, jako twór subiektywny, może się w stopce skończyć praktycznie każdą oceną, bo to przecież zdanie jej autora. Jednocześnie te wszystkie kłótnie to tylko argument, żeby z tych ocen zrezygnować, bo informację o tym, czy gra spodoba się odbiorcy, dają 2 rzeczy:
1. rzetelny tekst, gdzie wypunktowano wady, zalety i postarano się o interpretację tych elementów w odniesieniu do przyjętej w grze konwencji oraz gatunku, bo np. oskarżanie oldskulowego FPS-a o pretekstową fabułę to nieporozumienie.
2. gust autora. Jeśli ma podobny do czytelnika, to po prostu warto się go trzymać, bo jego opinia będzie najbardziej miarodajna.
Ot, cała filozofia.
0 kudosLucas-AT   @   15:33, 16.03.2014
Cytat: guy_fawkes
Ja nie widzę nic złego w tym, że recenzję pisze fan danej serii, choćby z tego względu, że wie o niej więcej, niż reszta

To prawda. Zakładanie z góry, że fan (nie mylić z fanbojem - to dwa różne pojęcia) nie potrafi rzetelnie ocenić jest co najmniej niewłaściwe. Jak napisał guy_fawkes, fan serii wie więcej niż reszta, przez co potrafi wyłapać więcej smaczków niż inni - dlatego wolę czytać ich recenzje. Z tym, że fan to też osoba, która grała w daną serię i ją zna, jak Big, przez co wie z czym ma do czynienia.

Najlepszą osobą do recenzji Tekkena 7 zawsze będzie fan serii, bo to on śledził zmiany w systemie walki na przełomie ostatnich lat. Będzie wiedział co zmieni się na lepsze, a co na gorsze. Postawi grę w odpowiednim miejscu na osi rozwoju tego gatunku.

Cytat: Maskor84
Prawda jest taka ze Dark Souls 1 o ile bylo jakas nowoscia w swiecie gier

Dark Souls nie było nowością - nowością było Demon's Souls.
0 kudoskondzio678   @   16:56, 23.03.2014
Zrobiłem ankietkę, czy gra przypadnie mi do gustu i wyszło 100 % Uśmiech Po przesjciu kilkukrotnie jedynki nie mogło byc inaczej Uśmiech
Dodaj Odpowiedź