Amy Hennig, twórczyni cyklu Uncharted, uważa, że streaming zabija gry singlowe

Po co grać, skoro można obejrzeć w sieci?

@ 17.01.2018, 11:44
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!
ps3, ps4

Amy Hennig, projektantka odpowiedzialna za sukces pierwszych trzech części cyklu Uncharted, postanowiła wypowiedzieć się na temat streamingu gier.

Niektóre firmy nie mają nic przeciwko tzw. Let's Playom i podobnym materiałom, są jednak korporacje pokroju Atlusa oraz Nintendo, które twierdzą, że streamowanie gier to w rzeczywistości łamanie praw autorskich. Co warto podkreślić, streaming jest mocno zakorzeniony w obecnej generacji konsol.

Sprawa jest skomplikowana i nie można jej rozpatrywać w jednolity sposób wobec różnych gier. Tytuły nastawione na rozgrywki dla jednego gracza, w pełni sprezentowane na YouTube to zupełnie inna sytuacja niż produkcje dedykowane rozgrywkom wieloosobowym, pozbawione jakiejkolwiek fabuły. Amy Hennig uważa, że te pierwsze są zagrożone.

"Jest teraz trend i mimo że ludzie narzekają na to, że anuluje się liniowe gry nastawione na fabułę, wcale ich nie kupują. Oglądają, jak ktoś inny w nie gra w sieci".

"Kiedy wydasz miliony na grę opartą na fabule, która postrzegana jest przez innych jako produkt do jednorazowego przejścia, pytaniem jest 'Dlaczego ktokolwiek miałby ją kupić, jeśli może obejrzeć jak ktoś inny w nią gra?'", powiedziała Hennig w rozmowie z ekipą portalu Polygon.

Opinii na poruszoną kwestię jest oczywiście całe mnóstwo. Każdy komentujący ma inne zdanie, a streaming raczej z nami pozostanie. Nic przynajmniej nie wskazuje na to, aby miał nagle zniknąć.


Sprawdź także:

Uncharted: Drake's Fortune

Premiera: 19 listopada 2007
PS3

Uncharted: Drake's Fortune jest grą zręcznościową nawiązującą delikatnie do serii Tomb Raider, w pełni wykorzystującą możliwości konsoli PS3. Głównym bohaterem Unchart...

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
3 kudosurban1212   @   15:00, 17.01.2018
Co to za gadka w ogóle, po co kupować jak można obejrzeć..

Chociaż takich ludzi jest dużo, ale co to za przyjemność patrzeć jak ktoś inny gra? Lepiej kupić i mieć satysfakcję, że się samemu ukończyło grę, a nie patrzeć jak ktoś inny ją przechodzi.
2 kudosfrycek88   @   15:04, 17.01.2018
Kompletnie się z tym nie zgodzę, ja jestem graczem singlowym i czasami korzystam ze steamingów, choćby w charakterze solucji. Mam tak że oglądanie jak się inni bawią mi nie wystarcza. Ja muszę sam wszystkiego spróbować.
0 kudospetrucci109   @   16:56, 17.01.2018
Ja tez gram tylko w gry singlowe i tez nie oglądam tego typu filmików. Chyba ze utknę w jakimś miejscu, wtedy czasami można się czymś takim wspomóc.
2 kudosTheCerbis   @   17:16, 17.01.2018
Zauważcie tylko, że wydźwięk wypowiedzi Amy Hennig jest lekko negatywny i uderza właśnie w streaming, jako niepożądane zjawisko. Sam fakt współtworzenia Uncharted, jako gier nastawionych na singla stawia ją w dobrym świetle, a ja zgadzam się z tą panią. Ponieważ niestety są ludzie, którzy "przechodzą" (i właśnie, o zgrozo, tak to nazywają) gry na JuTubie, co dla mnie jest nie do pomyślenia. Choć może i niektórzy nie posiadają konsoli, a chcieliby zobaczyć całe exkluzywne tytuły, to faktycznie takie sytuacje powodują mniejsze zyski deweloperów, którzy napracowali się nad swym dziełem. Nie wspominając o piractwie. Wszystko to składa się na stan rzeczy, w której obecnie producenci idą w stronę gier wieloosobowych czy mikropłatności... Choć jak wiadomo również, u niektórych powodowane jest to chciwością.
1 kudosmrPack   @   21:49, 17.01.2018
Materiały z rozgrywki na np YouTube oglądam właściwie tylko kiedy mam problem z przejściem jakiegoś etapu lub zdobyciem trofeum i wtedy, gdy chcę po prostu sprawdzić czy gra przypadnie mi do gustu, a nie ma wersji demo. Z tych względów uważam je za przydatne.
0 kudosGuilder   @   22:06, 17.01.2018
Już bez przesady z tym demonizowaniem ludzi, którzy oglądają przechodzoną grę. To trochę tak, jakbyście się czepiali ludzi, którzy kupują wydania DVD z koncertów live, albo oglądają mecze w TV (no bo przecież pełnia wrażeń jest na stadionie).
Jeśli komuś to wystarcza, zawsze lub tylko w przypadku niektórych gier (horrory?), to i tak raczej nie kupi tego produktu do grania. Ja tu nie widzę wielkiej bańki pieniędzy dla wydawcy, która odpływa z winy YouTube'a.
0 kudosguy_fawkes   @   22:21, 17.01.2018
Też znam przypadki „przechodzenia gier na u Rocka”, choć to głównie dotyczy gier konsolowych i zdeklarowanych PCGMR albo przypadków, kiedy laptopy tych drugich ze zintegrowanymi grafikami nie radzą sobie z czymkolwiek poza grami na Kurniku. Akurat Uncharted czy wiele gier Atlusa w zasadzie za każdym podejściem wyglądają tak samo, więc coś w tym jest. Bardziej mnie mierzi, że produkuje to „znawców”, którzy mają się za ekspertów, bo przecież grę „przeszli”.

Zgadzam się, że oglądanie jak ktoś gra to jak lizanie cukierka przez papierek, a w zasadzie nawet jak porno - niby fajnie, ale lepiej robić samemu. Dumny Ja sobie tego nie wyobrażam, ale to też wina gigantycznej kupki wstydu, która nieustannie, nieubłaganie rośnie.
0 kudosfrycek88   @   10:20, 18.01.2018
Wszystko zależy od sposobu wykorzystania, bo idąc logiką tej Pani to należało by też potępić solucje.
Dodaj Odpowiedź