Film Uncharted traci kolejnego reżysera

W tym momencie nie wiadomo, kto podejmie się prowadzenia obrazu.

@ 02.01.2020, 16:47
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!
inne

Przed momentem pisaliśmy o styczniowej rozpisce PlayStation Plus, w ramach której zgarnąć będzie można trzy pierwsze odsłony serii Uncharted. W klimatach Uncharted chwilowo pozostajemy, albowiem mamy kolejne doniesienia na temat filmowej adaptacji hitu studia Naughty Dog.

Jak się właśnie dowiedzieliśmy, kolejny reżyser zdecydował się zostawić przedsięwzięcie. Chodzi o Travisa Knighta odpowiedzialnego m.in. za Bumblebee. Co ciekawe, pracował on przy filmie zaledwie sześć miesięcy, zastępując Dana Tractenberga, który zrezygnował w sierpniu 2019 roku.

Sytuacja obrazu nie jest zatem zbyt radosna. Mamy bowiem do czynienia z trzecią zmianą sternika odkąd przedsięwzięcie ujawniono. Najpierw reżyserował je Shawn Levy, potem Dan Tractenberg, a następnie Travis Knight. Nie wiemy kto w tym momencie jest reżyserem.

Wiemy natomiast co prawdopodobnie spowodowało odejście Knighta. Jak donosi Deadline, zrezygnował on z roli reżysera ze względu na napięty grafik jednego z aktorów, Toma Hollanda, mającego wcielić się w rolę młodego Nathana Drake'a.

Więcej informacji, jak tylko się pojawią.


Sprawdź także:

Uncharted: Drake's Fortune

Premiera: 19 listopada 2007
PS3

Uncharted: Drake's Fortune jest grą zręcznościową nawiązującą delikatnie do serii Tomb Raider, w pełni wykorzystującą możliwości konsoli PS3. Głównym bohaterem Unchart...

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosRonaldo_   @   16:59, 02.01.2020
Coś mi się wydaje, że ten film w ogóle nie powstanie. Szczęśliwy
0 kudosTheCerbis   @   18:41, 02.01.2020
Generalnie jest to już szósta zmiana.
0 kudosguy_fawkes   @   00:08, 05.01.2020
Filmowe Uncharted to moim zdaniem niesamowite wyzwanie - growy Nathan jest charyzmatyczny, przebojowy i tak zdefiniowany, że wystarczy to przenieść na srebrny ekran 1:1, ale trzeba umieć to zrobić i zatrudnić odpowiedniego człowieka. No i same gry zostały zrobione w taki sposób, że w połowie się je właściwie ogląda i co rusz podziwia niesłychaną drobiazgowość scenerii czy reżyserię poszczególnych momentów. Chyba żadna inna gra nie ma tylu kontekstowych animacji, co Uncharted. Wykroić z tego przeciągnięte strzelaniny i z takiej czwórki mamy w zasadzie gotowy film.
0 kudosGuilder   @   04:03, 06.01.2020
Tylko czy w samym kinie nie będzie to uznane za kolejną kalkę po Indiana Jonesie? Taki "Bibliotekarz" bis?
Ja już w film na podstawie gry, który będzie i kasowym i jakościowym przebojem, przestaję wierzyć.