Assassin's Creed: Revelations (XBOX 360)

ObserwujMam (61)Gram (15)Ukończone (40)Kupię (15)

Recenzja gry Assassin's Creed: Revelations (XBOX 360)


@ 15.11.2011, 18:33
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Seria Assassin’s Creed jest z nami od dobrych czterech lat, a debiut pierwowzoru był wielkim wydarzeniem. Graczy przyciągnął przede wszystkim fascynujący klimat, intrygująca fabuła oraz unikatowy bohater, którym w tym przypadku był członek klanu Asasynów, niejaki Altair.

Seria Assassin’s Creed jest z nami od dobrych czterech lat, a debiut pierwowzoru był wielkim wydarzeniem. Graczy przyciągnął przede wszystkim fascynujący klimat, intrygująca fabuła oraz unikatowy bohater, którym w tym przypadku był członek klanu Asasynów, niejaki Altair. Gra sprzedała się bardzo dobrze, a w rezultacie zdecydowano się kontynuować opowieść. Najnowszym jej rozdziałem jest Assassin’s Creed: Revelations, który zamyka wreszcie historie dwóch, z trzech dotychczasowych bohaterów: Ezio Auditore oraz Altaira Ibn-La'Ahada. Czy warto się z nim zapoznać? Nie ulega wątpliwości, że tak. Choć tytuł na pewno nie rewolucjonizuje sagi, rozwija jej założenia, oferuje świetną rozrywkę i trzyma w napięciu do samych napisów końcowych.


Więcej filmów z Assassin`s Creed Revelations


Assassin’s Creed: Revelations jest największym fabularnym przedsięwzięciem przed jakim kiedykolwiek stanęła ekipa Ubisoftu. Projekt prowadzi nas przez fabułę posiadającą trzech bardzo zróżnicowanych bohaterów: wspomnianych wcześniej Ezio i Altaira, oraz Desmonda, dzisiejszego asasyna, podłączonego do maszyny nazwanej Animus, przeżywającego losy wymienionych przodków. Choć w grze wcielamy się w każdego z trzech herosów, zdecydowanie najwięcej uwagi poświęcono Ezio. To właśnie w jego ciele staramy się odkryć tajemnice zakonu, znajdujemy bibliotekę Altaira, jak również przeżywamy wątek miłosny. Altair gra tutaj drugie skrzypce i fragmenty w jego ciele są niejako uzupełnieniem całości. Najmniej czasu biegamy natomiast w butach Desmonda (większość misji możemy nawet pominąć). Nie powiem jednak żebym był tym faktem jakoś strasznie zawiedziony, wszak na niego pewnie przyjdzie jeszcze pora. Nie zdziwiłbym się gdyby w finale opowieści to właśnie on był głównym protagonistą. Na to jednak musimy jeszcze poczekać z rok, lub dwa. Natenczas warto skupić się na opowieści, którą już teraz mamy przed nosem. Jest ona wciągająca, intrygująca i niezwykle rozbudowana. Ubisoft musiał się ostro napracować by ogarnąć to wszystko i co istotne, udało im się to bezbłędnie.

Podobnie jak w przypadku poprzedników, rozgrywkę podzielono na kilka następujących po sobie sekwencji. Każda z nich zawiera garść zadań głównych, jak również mnóstwo misji pobocznych. Te pierwsze są zazwyczaj bardziej rozbudowane i dłuższe – służą napędzaniu kolejnych fragmentów głównego wątku fabularnego. Choć zdarzają się niestety questy słabsze i mniej porywające, większość zleceń jest odpowiednio skonstruowanych. Nie klepią ciągle tego samego schematu i sprawiają, że gracz z chęcią zagłębia się w kolejne niuanse historii. Czasem musimy kogoś zabić, innym razem śledzić, jeszcze innym przed kimś uciekać itd. Mnie najbardziej podobały się fragmenty z Altairem oraz moment gdy Ezio znajduje bibliotekę swego wielkiego przodka. Kurcze, nie wiem o co chodzi z Altairem, ale facet jest dziwnie charyzmatyczny. Każde zadanie w jego ciele (nawet te słabsze, wyglądające jak kopie misji Ezio) to prawdziwa przygoda. Koleś porusza się jakoś inaczej, ma fascynujący strój i historię. Osobiście chętnie przeszedłbym całą kolejną grę w jego ciele, ale niestety nie zapowiada się na to, byśmy mieli jeszcze kiedykolwiek taką okazję. W Assassin’s Creed: Revelations raczej finalnie się z nim żegnamy, a szkoda.

Assassin's Creed: Revelations (XBOX 360)

Jeśli chodzi o długość rozgrywki singlowej, waha się ona w przedziale od 12-30 godzin, zależnie od tego, jak dużo czasu poświęcicie na wykonywanie zleceń pobocznych oraz zbieranie porozrzucanych po świecie znajdziek. Mi zeszło mniej więcej 18 godzin, a wypełniłem mniej więcej 1/3 misji pobocznych i raczej za niczym nie biegałem. Dlaczego? W sumie dlatego, że okres jesienny jest strasznie upchany grami i zmuszony byłem dość szybko przechodzić nowego Asasyna. Na pewno zaś do niego wrócę w grudniu, kiedy nadejdzie czas posuchy.


Screeny z Assassin's Creed: Revelations (XBOX 360)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosMicMus123456789   @   18:52, 18.11.2011
Ale nie dużo ;p Wytrzymamy Szczęśliwy
0 kudosgregory16mix   @   18:55, 18.11.2011
A właśnie, kiesy na PC będzie Pytanie ten rok czy przyszły Pytanie już się gubię w tym Uśmiech
0 kudosMicMus123456789   @   18:58, 18.11.2011
Albo 29 listopada albo 2 grudnia tego roku. Nie wiadomo czy nie przesuną jeszcze dalej Dumny
0 kudosgregory16mix   @   18:59, 18.11.2011
A to już wiem jak się święta spędzi Uśmiech czyli już całkiem całkowicie nie długo. Miło.
0 kudosnovy13   @   17:56, 19.11.2011
Mnie jakoś gra nie ciągnie. Pierwsza moja styczność z grą to AC 2. Gra bardzo mocno wciągneła jednak na sam koniec na tyle znużyła że nie dokończyłem jej Smutny
Kolejne części pewnie to samo ciągną pare nowości i tyle. Osobiście jakaś dla mnie za łatwa była
0 kudossilverkin   @   18:04, 19.11.2011
Cytat: novy13
Pierwsza moja styczność z grą to AC 2.

Zacząłeś od dupy strony i teraz już tego nie zmienisz.
0 kudosSzajch   @   18:16, 19.11.2011
Cytat: silverkin
Zacząłeś od dupy strony i teraz już tego nie zmienisz.

E tam. Gorzej, jakby zaczął od Brotherhooda. xD
Poza tym, moim zdaniem AC2 to najlepsza część.
0 kudosMarcus00   @   19:50, 19.11.2011
Cytat: silverkin
Cytat: novy13
Pierwsza moja styczność z grą to AC 2.

Zacząłeś od dupy strony i teraz już tego nie zmienisz.


Czemu tak uważasz? Jak dla mnie, AC2 jest dużo lepsze niż AC1. Może tylko Ezio czasami irytuje. No i te misje na czas...
0 kudossilverkin   @   19:55, 19.11.2011
A czemu tak uważam?

Bo jest historia NIE PO KOLEI. To tak, jakbyś zaczął czytać jakiejś książki tom 2. (pod warunkiem, że opowiada kontynuację tego samego, a nie wprowadza coś innego)

Jak dla mnie, to pierwszy Assassin's Creed jest najlepszy. Klimaty krucjat i Altair, a nie jakaś popierdółka Ezio.
0 kudosMarcus00   @   19:57, 19.11.2011
No może ta Trzecia Krucjata. Fakt, to wielki plus, bo renesans może jest bardziej asasyński... ale... no jakiś taki...
Niby tak. Choć czasami po prostu tak jest, że z jakichś przyczyn się zaczyna od środka... Poirytowany
0 kudosKingAdamus   @   20:08, 19.11.2011
Zgadzam się z silverkin. Assassin's Creed 1 najlepszy, ten klimat a ja mam do tego z polskim dubbingiem po prostu miód dla uszu Dumny jakoś najczęściej wracam do tej części Uśmiech , ale zobaczymy jutro jadę kupić Assassin's Creed Revelations i zobaczymy bo mam wrażenie że może mi się nawet trochę bardziej spodobać niż jedynka a do tego jestem bardzo ciekaw dalszych losów Desmonda Uśmiech
0 kudosMarcus00   @   19:13, 20.11.2011
Dużo to go tam nie ma. Ale cóż, dobre i to.
Mi się wydaje, że Revelations rzeczywiście może być lepsze. Ale kto wie...
Ja przynajmniej traktuję AC: R jako część trzecią, bo Brotherhood uważam za dodatek do dwójki.
0 kudosretur12   @   16:17, 03.12.2011
Napewno trzeba przejsc Szczęśliwy
, skoro zaczęło sie grac to trzeba skonczyc .
0 kudosderm   @   02:03, 03.01.2012
Wszystko pięknie tylko jak to możliwe,że najlepsza część serii a ma najsłabszą(oprócz trójki która ma łączną notę 8.4) ocenę?Może jednak nie do końca jest taka rewelacyjna.Sorki ale teraz to mam mętlik,bo jedynka jest bardzo dobra i na razie jak dla mnie najlepsza a dostała 9.0,dwójkę uważam za słabą i po kilku godzinach mimo szczerych chęci odpuściłem sobie choć ma 9.5 więc nie wiem co mam myśleć o czwartej odsłonie skoro "tylko" 8.5.
0 kudoscezicezi   @   18:56, 09.01.2013
ta gra jest boska i nie za długa ( jak acII gdzie jest aż 9 sekwencji) oraz piękny konstantynopol
Dodaj Odpowiedź