Grand Theft Auto IV (PS3)

ObserwujMam (357)Gram (204)Ukończone (87)Kupię (97)

Recenzja gry Grand Theft Auto IV (PS3)


@ 30.04.2008, 00:00
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Od ostatniej wersji gry GTA, wyprodukowanej przez studio Rockstar North minęły dobre cztery lata. Oczywiście deweloper w tym czasie nie odpoczywał i świetnie wykorzystał ów czas na opracowanie kontynuacji.

Od ostatniej wersji gry GTA, wyprodukowanej przez studio Rockstar North minęły dobre cztery lata. Oczywiście deweloper w tym czasie nie odpoczywał i świetnie wykorzystał ów czas na opracowanie kontynuacji. A sequel jest wręcz niezwykły. Ba! Można powiedzieć nawet – idealny! GTA IV jest bez wątpienia najlepszą edycją w całej serii. Ludzie odpowiedzialni za jej produkcję włożyli kupę wysiłku aby dopracować wcześniej kulejące elementy i wprowadzić wiele ciekawych, niedostępnych pierwotnie rozwiązań. W ten sposób otrzymujemy jedną z niewielu gier, dla których bez najmniejszych wątpliwości warto poświęcić kilka setek z portfela. Ogólna jakość projektu jest tym bardziej zaskakująca, że GTA IV to nie prosta strzelanka z wcześniej zdefiniowaną ścieżką poruszania się, lecz gra oferująca mnóstwo swobody i nie prowadząca gracza za rękę na każdym kroku. Zachwyty postaram się jednak rozłożyć na kolejne akapity, nie odchodźcie więc nigdzie, nie regulujcie odbiorników i zapraszam do dalszej lektury.

Głównym bohaterem jest Niko Bellic. Uchodźca z Europy Wschodniej, który miał dosyć tamtejszego życia, kilka problemów z bardziej rozbudowanymi od niego typkami oraz chęć zemsty. Podobnie jak setki tysięcy naszych kolegów, koleżanek, kuzynów, braci i sióstr, Niko wyjeżdża z nadzieją prosperity, pięknych kobiet oraz co najważniejsze spokoju i stateczności. Niestety po dotarciu na miejsce (Liberty City w USA) okazuje się, że nie wszystko jest tak piękne, jak by sobie tego życzył. Jego kuzyn, Roman, w listach opisywał, ze sporą górką, wszelkie swoje osiągnięcia. Wychwalał się wspaniałym domem, dziesiątkami samochodów oraz „maniurkami” z pięknymi, wielkimi, niebieskimi oczami. Na miejscu okazuje się, że wspomniany dom to rudera w jednym z budynków mieszkalnych, samochód to ledwie dyszący sedan, a kobieta… Hmmmm, no cóż… tak jakby jej nie ma. A na wszystkie te luksusy Roman zarabia w firmie zajmującej się biznesem taksiarskim. Oczywiście facet nie traci nadziei i nadal wierzy w to, że już wkrótce uśmiechnie się do niego szczęście i jego amerykański sen (American Dream) zamieni się w rzeczywistość.



Jako, że Roman narobił sobie sporo problemów z okolicznymi oszołomami, Niko szybko znajduje się w samym środku jednej z zadym i staje w bronie swego kamrata. Trafia tym samym na czarną listę i od tej pory chodzi z oczami z tyłu głowy. Na szczęście człowiek z niego obrotny. Błyskawicznie dogaduje się więc z działającymi w Liberty City gangsterami i zaczyna wykonywać dla nich różne, mniej lub bardziej niebezpieczne zlecenia. Pnie się w ten sposób po strzebelkach kariery, zyskując szacunek, nowych znajomych i co najważniejsze fundusze na dalszą egzystencję.

Fabuła w GTA IV jest niezwykle rozbudowana i powinna zapewnić przeciętnemu graczowi przynajmniej 30 godzin intensywnej rozgrywki. Liczba ta szybko rośnie kiedy zdecydujecie się na spędzanie czasu, realizując zadania poboczne i podczas wkręcania Niko w społeczeństwo amerykańskie. Tym razem nie ograniczamy się tylko i wyłącznie do mechanicznego wypełniania celów kolejnych misji. Bohater gry jest prawdziwym człowiek z uczuciami i potrzebami, dlatego też możemy zadzwonić do kumpla i umówić się na piwo, skoczyć z dziewczyną do kręgielni, zagrać w bilard lub upoić swoje zmysły w klubie ze striptizem. Życie społeczne jest nieodzownym czynnikiem podczas rozgrywki i warto co jakiś czas się zrelaksować. Tym bardziej, że bytowanie w zgodzie ze znajomymi popłaca. W późniejszych misjach przydaje się ich pomoc.


Screeny z Grand Theft Auto IV (PS3)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosPietek=)   @   13:12, 17.05.2009
W końcu gram i nie dziwie się już wcale dlaczego ta gra zasługuje na 10/10 Puszcza oko

Przepiękna grafika z OGROMNYM miastem i świetnie rozwijającą się fabułą ;)
Genialnie dobrane utwory w radiach i świetne modele aut.

Przypuszczam że multi wciągnie mnie na wiele godzin, bo pograłem przez godzinę i jestem pod wielkim wrażeniem, więc po zakończeniu fabularnej części gry będę miał co robićSzczęśliwy

Osobiście też daję 10/10 i uważam że jest to jak do tej pory NAJLEPSZA gra jaka powstała Cool
0 kudospatrykj123   @   15:41, 31.01.2010
Gre polecam jeśli nie masz co robić jak zaczniesz grać to nie ma końca polecam gra się bardzo długooooo i bardzo gra wciąga.