Grand Theft Auto IV (PS3)

ObserwujMam (363)Gram (205)Ukończone (89)Kupię (97)

Grand Theft Auto IV (PS3) - recenzja gry


@ 30.04.2008, 00:00
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!



Jak przed chwilą napisałem, przedmiotem służącym do komunikacji ze znajomi jest telefon, a dokładniej mówiąc komórka. Jest ona bardzo ważnym elementem rozgrywki i Niko nie jest w stanie się bez niego obejść. Początkowo w naszej książce numerów straszy pustkami, aczkolwiek już po kilku misjach lista kontaktów się zwiększa, a wraz z nią pojawiają się nowe opcje. Możemy np. zadzwonić do „kumpla” i zapytać czy przypadkiem nie potrzebuje pomocy. Za odpowiednią zapłatę, Niko jest w stanie bardzo dużo zrobić. Człek z niego zaradny i niewybredny. Wystarczy trochę inwencji i wszystkie drzwi stają otworem! Bierzemy komórkę w dłoń, wybieramy numer do Romana, Jacoba lub innego znajomego i dzwonimy. Przed wykręceniem cyferek decydujemy w jakim celu kontaktujemy się z klientem. Wśród celów widzimy pracę, spotkanie towarzyskie oraz kilka innych możliwości.

Praca oznacza, że osoba, do której zadzwonimy rzuci w naszą stronę zleceniem. Są to najczęściej proste zadania polegające na przewiezieniu czegoś lub kogoś z jednego miejsca w drugie. Idealnie nadają się one do wypełniania wolnych chwil w grze i co najważniejsze pozwalają na gromadzenie niezbędnych do życia pieniędzy.

Spotkania towarzyskie to inny sposób spędzania wolnego czasu i choć nie biegamy w nich z bronią w ręku, nie można narzekać na nudę. Mitingi w hali do kręgli, czy też w barze można potraktować jako osobne mini gierki. Niektórzy deweloperzy rozwiązania tego typu oferują jako zupełnie odrębne produkcje, w GTA IV stanowią one „skromną” (lecz ważną) część składową całości. Podczas gry w kręgle, rzucania strzałkami czy też pykania w bilard mamy pełną kontrolę nad Niko i to od naszych umiejętności zależy w jaki sposób toczy się rozgrywka. Dla przykładu, siekając w bilard obraz widzimy z oczu naszego protegowanego. Przed ślepiami mamy kij oraz stół. Odpowiednie ruchy ręką pozwalają celować i wrzucać bile w łuzy. Nie muszę chyba nikomu wyjaśniać, że zabawa taka jest bez wątpienia przyjemna i satysfakcjonująca. Im więcej mamy w grze tego typu rozwiązań, tym większe jest wrażenie swobody, a GTA w tym względzie bez wątpienia króluje!

Grand Theft Auto IV (PS3)

Telefon komórkowy, prócz bezwzględnych walorów komunikacyjnych, posiada mnóstwo innych funkcji, stanowiących standard dzisiejszych urządzeń tego typu. Mamy więc możliwość zmiany tematu graficznego, tła czy też dzwonków. Opcji jest od groma, a dzięki temu telefon robi wrażenie bardziej naturalnego. Warto także nadmienić, że pierwotnie posiadany grat nie dysponuje wszystkimi funkcjami; dopiero modele zdobywane w późniejszych etapach rozgrywki oferują więcej bajerów. Wśród nich są np. dzwonki mp3 oraz animowane tła.

Prócz obsługi telefonów komórkowych, nasz protegowany potrafi także korzystać z kilku innych maszynek. Niko w każdej chwili może skoczyć do kafejki internetowej i przeglądnąć ponad 100 stron internetowych, lub podwędzić samochód policyjny i użyć zamontowanego w nim komputera. W przypadku pierwszej z wymienionych „rozrywek” możemy pozyskać wiele ciekawych informacji na temat wydarzeń w mieście i poczytać mnóstwo satyrycznie zrealizowanych artykułów.
Maszynki będące na usługach gliniarzy również są bardzo przydatnym gadżetem. Dzięki nim szukamy przestępców oraz lokalizujemy ukrywające się osoby, będące celem naszych misji. Przebywając w samochodzie policyjnym możemy także poświęcić swój czas na likwidowanie przestępczości w mieście. Po otrzymaniu zgłoszenia jakiegoś przestępstwa, zmierzamy w miejsce, w którym je zauważono i likwidujemy sprawcę. Oczywiście zabawa w stróża prawa nie jest najważniejszym elementem serii, dlatego też za kierownicą auta policyjnego siadałem tylko i wyłącznie wtedy, kiedy musiałem takowy pojazd podwędzić i wykonać jakąś misję. Po jej realizacji pojazd lądował w rzece. Kiedy potrzebowałem kolejnej maszyny z kogutem na dachu, wystarczyło że poszperałem na ulicach miasta lub zadzwoniłem pod 911, ściemniając, że miała miejsce zbrodnia. Patrol przybywał błyskawicznie, smerfy wysiadały z auta, zostawiając je bez opieki. Trupcikiem podążyłem w jego stronę i już po chwili z kierownicą radiowozu w ręku pędziłem ulicami Liberty City.


Screeny z Grand Theft Auto IV (PS3)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosPietek=)   @   13:12, 17.05.2009
W końcu gram i nie dziwie się już wcale dlaczego ta gra zasługuje na 10/10 Puszcza oko

Przepiękna grafika z OGROMNYM miastem i świetnie rozwijającą się fabułą ;)
Genialnie dobrane utwory w radiach i świetne modele aut.

Przypuszczam że multi wciągnie mnie na wiele godzin, bo pograłem przez godzinę i jestem pod wielkim wrażeniem, więc po zakończeniu fabularnej części gry będę miał co robićSzczęśliwy

Osobiście też daję 10/10 i uważam że jest to jak do tej pory NAJLEPSZA gra jaka powstała Cool
0 kudospatrykj123   @   15:41, 31.01.2010
Gre polecam jeśli nie masz co robić jak zaczniesz grać to nie ma końca polecam gra się bardzo długooooo i bardzo gra wciąga.