FIFA 20 (PC)

ObserwujMam (2)Gram (2)Ukończone (2)Kupię (2)

Recenzja gry FIFA 20 (PC)


@ 06.10.2019, 12:32
Adam "Dirian" Weber
Chwalmy Słońce!

Bogactwo trybów, udany tryb Volta i oszukujące systemy.

Nie mają łatwego życia fani FIFA, oj nie mają. Seria od dłuższego czasu stoi w miejscu, podobnie zresztą jak konkurencyjne Pro Evo. Powtarzam trochę wstęp z wcześniejszej recenzji kopanki od Konami, ale co zrobić – obie marki silnie odcinają kupony.

EA Sports poczyniło jednak nieco większe zmiany, przez co największą nowinką w FIFA 20 jest tryb Volta. To zawody rozgrywane na hali lub podwórku – 3 na 3, 5 na 5, z bramkarzem lub bez – konfiguracji jest kilka, więc można kombinować i szukać najbardziej odpowiedniej opcji. Volta ma nawet swój tryb fabularny, w którym tworzymy własnego piłkarza korzystając z intuicyjnego kreatora i ruszamy do akcji – rozwiązanie okazuje się jednak upchnięte na siłę i nieciekawe, a wygrywanie spotkań na wyższym poziomie trudności bywa absurdalnie trudne.

Volta jest zresztą szalenie nudna, gdy rozgrywamy spotkania z komputerem. Tryb ten stworzono do zabawy z żywym przeciwnikiem, który korzysta z ulicznych sztuczek, potrafi odbić piłkę od bandy by stworzyć efektowne podanie, itp. Komputer gra tutaj niemal tak samo, jak na klasycznej murawie z 11 zawodnikami – nie kombinuje, opiera się na schematach, praktycznie nie korzysta z trików.

Gdy jednak gramy z kumplem na kanapie, rozgrywka w Volta angażuje niemiłosiernie, szczególnie gdy opanujemy choćby podstawowe sztuczki i udaje nam się co rusz ośmieszać obronę przeciwnika. Jest szybko, zwinnie i dynamicznie, a pakowanie piłki do małych bramek jest co najmniej równie satysfakcjonujące, co do ich większych odpowiedników. Warto jednak mieć na uwadze, że nie jest to aż tak zakręcona zabawa, jak w pogrzebanej już serii FIFA Street – tym razem zdecydowano się na większy realizm.

Niezrozumiałą decyzją jest natomiast brak możliwości zagrania ze znajomym przez sieć – Volta w trybie online pozwala jedynie na kopanie z randomowym graczem. Któż wpadł na tak durne ograniczenie?

Zmian – wbrew wcześniejszym obawom – doczekały się też klasyczne spotkania, w których biegamy po zielonkawej murawie. FIFA 20 zwalnia tempo – gra wymusza na nas posyłanie dokładniejszych podań, bo błędy zaczynają być bardziej bolesne. Od teraz nieco trudniej będzie dogonić urywającego się przeciwnika, gdzie w poprzedniej odsłonie nawet najwolniejszy defensorzy potrafili dorwać szybkich napastników i wybić im piłkę spod nóg tuż pod bramką. Dobry duet stoperów nadal jednak bywa zaporą nie do przejścia, a FIFA 20 wyraźnie promuje grę skrzydłami – boczni obrońcy mają wyraźne problemy z ustawianiem się i trzymaniem linii, więc warto inwestować w szybkich skrzydłowych i skutecznych wahadłowych. Szczęśliwie nie powtarza się scenariusz z bodajże FIFA 13, gdy co druga/trzecia wrzutka kończyła się bramką po główce napastnika. Tutaj w polu karnym trzeba jednak więcej kombinować, zrobić zwód, zamarkować strzał, podać do wbiegającego napastnika. Większość akcji brakowych inicjujemy jednak z bocznych sektorów boiska.

Prowadzi to jednak do sytuacji, gdy rozgrywka już po kilkunastu spotkaniach zaczyna być schematyczna – skoro najprościej dostać się pod pole karne przeciwnika skrzydłem, to właśnie taki sposób preferuje większość grających po sieci. Widać to chociażby w FUT (o którym za chwilę powiemy sobie więcej), gdzie większość graczy stawia na możliwie jak najszybszych napastników.


Screeny z FIFA 20 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosgeass   @   09:43, 13.10.2019
Szczerze? Absolutnie nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że gra zwolniła. Nie gram rok w rok, ale na pewno w stosunku do tego co było w 18 zdecydowanie przyspieszyła. W rozgrywce na bota, np. w Squad Battles komputer potrafi jakoś absurdalnie klepać z pierwszej piłki tak szybko że człowiek nie wie co się dzieje.
Co do samego UT też się nie zgodzę że najłatwiej gra się skrzydłami, bo ja szczerze mówiąc pcham się głównie środkiem. Skrzydłami jest trudno, bo wrzutki nie działają, a podania po ziemi na wchodzących napastników łatwo przejąć. Najłatwiej więc wszystko załatwić prostopadłą piłką. Dlatego właśnie wszyscy mają szybkich napastników, bo żeby w tej grze wygrywać nie potrzeba żadnego skilla. Wystarczy grać na wyjście i bramka goni bramkę, bo obrońcy nie nadążają.
Gra ma pełno bugów:
* po starcie od środka jeden ze skrzydłowych znajduje się przy chorągiewce od rzutu rożnego
* system obrony w tej grze to dramat:
- Fajnie że zrobili ją bardziej manualną, tylko że... zmiana zawodnika przez LB/L1 działa słabo, a i prawym drążkiem wcale nie lepiej. Czasami ciężko jest trafić w tego grajka którego potrzebujemy kontrolować, a to często kosztuje nas utratę bramki
- wszechobecne irytujące przebitki. Jeśli nasi pomocnicy nie nadążają za kontrą, trzeba niestety czasami złamać linię i przejąć kontrolę nad obrońcą, przez co robi się dziura w obronie. Wszystko ok, gdyby system odbioru działa poprawnie, ale tak nie jest. Od groma jest sytuacji gdzie wszystko się robi dobrze, czyli wychodzi obrońcą, trafia w piłkę... po czym zamiast ją przejąć ta się odbija jak na fliperze i napastnik sobie biegnie dalej, a my nie wiemy co się dzieje i gdzie jest w ogóle piłka. A dzieje się tak ponieważ wiemy że wszystko zrobiliśmy dobrze i powinna ona być przy nodze naszego stopera. Ale zamiast tego, piłka najczęściej jest w naszej bramce, a przeciwnik raczy nas "dabem"
* gra ma probolem z interpretacją podań. Często jest tak, że chcemy zagrać do zawodnika X ale gra sama interpretuje i zagrywa do zawodnika Y. Jest to zdecydowany błąd gry, bo ani w 15, ani w 18 nie miałem tylu problemów co tutaj.
* Gra z pierwszej piłki leży. Nasi kopacze, nawet z najwyższej póki wydawałoby się muszą często przyjąć piłkę i poprawić ją 16 razy zanim zdecydują się oddać strzał, czy wykonać podanie. Trwa to czasami nawet AŻ 2 sekundy. Takie opóźnienie pomiędzy wydaną komendą, a wykonaniem w grze wideo to skandal. Wystarczy sobie wyobrazić jak jechana byłaby taga gra gdyby była bijatyką i były by 2 sekundy opóźnienia na niektóre ciosy
* Animacje są fajne, owszem, jednak sami piłkarze zdają się po wirtualnej murawie po prostu ślizgać. Wygląda to jakby biegali po lodzie, a nie murawie
* Niemal każdy faul jest interpretowany przez sędziego jako kartka. Przecież to idiotyczne.
* Sędziowie jak zwykle mają problemy z właściwymi decyzjami. Czasami zdarza się że jest ewidentny faul... ale go nie ma, po czym wchodzimy czysto, nawet na powtórce widać że była piłka, ale gra interpretuje faul. Szczytem było, choć zdarzyło się tylko raz póki co że sędzia nie "zauważył" 2 metrowego spalonego.
* Nasi wirtualni kopacze to idioci. We wcześniejszych wersjach FIFy instrukcje które wydawaliśmy miały znaczenie. Szukali oni gry, wychodzili na pozycje. Teraz... wszyscy stoją jak te... pipy i ani w tą ani w tamtą dopóki nie uruchomimy ich odpowiednim przyciskiem. A i to nie działa, bo zamiast szukać miejsca, to zawodnik potrafi biec prosto na mnie, gdzie zamiast pomagać to przeszkadza, albo wiesza się na defensorze rywala, bo jest za głupi żeby go obiec. Trzeba walić prosto w niego.

Mógłbym jeszcze trochę powymieniać, ale myślę że nawet po tym widać że ta gra jest obecnie w fazie co najwyżej beta. Nie mam pojęcia kto to testował. Wiem że Amerykanie czy tam Kanadyjczycy kiepsko ogarniają soccer. Ale bez przesady. Goście chyba byli ślepi.
Na dzień dzisiejszy jest słabo. Sama baza ma potencjał na naprawdę świetną grę, ale na ten moment jest to gra dużo gorsza niż 18 w jej finalnej wersji. 18 gameplayowo to poezja w porównaniu do tego.
1 kudosDirian   @   12:48, 13.10.2019
geass - na wstępie, dzięki za wyczerpujący komentarz!

Co do zwolnienia - moim zdaniem jest jednak trochę wolniej, ale przyznam, że w FIFA 19 nie grałem od dłuższego czasu, bo miałem dość tej gry. FIFA 18 już nie pamiętam za bardzo, kiedy to było... Dumny

Owszem, wrzutki ze skrzydła praktycznie się nie spisują, co w sumie wspomniałem w recenzji. W polu karnym natomiast przy dobrej kombinacji podania po ziemi ze skrzydeł całkiem nieźle mi wychodzą, choć fakt - częściej te na wysunięcie, które stosuje się jeszcze chwilę przed polem karnym.

Mi jednak jakoś ciężko przy dobrych stoperach przebić się środkiem... FUT już dawno odpuściłem, bo ten tryb jest tak "oszukujący", że po prostu szkoda mi na niego czasu. Czasem mam wrażenie, że klasyczny mecz online / na kanapie ze znajomym, a FUT, to dwie różne gry - ale tak też było w poprzednich odsłonach.

Z tymi podaniami - w FIFA 19 też był z tym problem, tyle fajnych akcji przez to gra mi popsuła... Po czasie się jednak do tego przyzwyczaiłem.

Ogólnie to zgadzam się z twoim podsumowaniem - gra ma duży potencjał, ale wymaga dobrych kilku miesięcy testów i dopracowania. Pytanie tylko czy uda im się wyprowadzić grę a prostą - w przypadku FIFA 18 się udało, ale już aktualizacje FIFA 19 to często więcej psuły, niż naprawiały...
1 kudosgeass   @   16:08, 14.10.2019
Spoko, akurat jeśli chodzi o FIFę to coś tam się w miarę znam hehe,
No ja nie grałem w 19 w ogóle, bo... ograłem demo i już ono było tragiczne. Domyślam się że pełna wersja lepsza nie była.

Ja ogrywam tylko FUTa. Reszta mogłaby nawet nie istnieć, bo i tak nie używałem. Chociaż w przypadku 20 przyznam się, że kupiłem dla Volty. Póki co gram w FUT, ale mam nadzieje, że w okolicy maja, kiedy są TOTSy i tym samym praktycznie game over, wtedy chcę się przerzucić na Voltę. Póki co jest średnio tak jak pisałeś, ale w finalnej wersji po 15 patchach może będzie lepiej ;)

No właśnie tu dobre zdanie napisałeś... "ale wymaga dobrych kilku miesięcy testów i dopracowania". Pytanie do EA... dlaczego ludzie musieli zapłacić po 200-250 zł za bycie testerem tegoż tytułu. Jeszcze przed ostatnim FUT Champions wyszła informacja z No Loss Glitchem... jak w każdej edycji zresztą. Ile razy można popełniać te same błędy? Mam wrażenie, że oni już mają te patche, łącznie z majowym już gotowe z poprzednich wersji. Tylko będą je po prostu wprowadzać raz czy 2 w miesiącu, żeby było że niby coś robią.
I tak był szok że jest aż tyle nowości bo chyba wszyscy spodziewali się wersji typowo kotletowo-przejściowej. Bo na nową jakość trzeba będzie poczekać jak wyjdą nowe konsole.
Oby wtedy FIFA i przede wszystkim PES poszli z jakością do przodu. Bo obecnie Konami jest lata świetlne za Elektronikami. Żeby chociaż ich po piętach zaczęli drapać to już będzie tylko z korzyścią dla graczy. Inaczej ciągle będzie to samo.
1 kudosDirian   @   22:21, 14.10.2019
Cytat: geass
Pytanie do EA... dlaczego ludzie musieli zapłacić po 200-250 zł za bycie testerem tegoż tytułu.


Powiem Ci dlaczego - bo po prostu chcą Dumny Ja wiem jak ta gra wygląda, Ty wiesz, wiedzą inni. A i tak kupiłeś, ja gdybym nie dostał kopii recenzenckiej - na pewno też bym kupił. FIFA musi u mnie być co roku, choć z roku na rok jednak gram w nią mniej - w FIFA 19 mam ledwo trochę ponad 90 godzin, gdzie poprzednie odsłony z pojedynczymi (FIFA 16) wyjątkami to minimum 300h. Wiem, że mimo tych wszystkich niedociągnięć i momentów irytacji, FIFA da mi też masę frajdy - szczególnie grając ze znajomymi.

A EA wie, że co by się nie działo, ludzie i tak kupią. Oficjalne fora, komentarze na ich profilu na fejsie, mogą być zalane negatywnymi opiniami. Ale co z tego? Już sprzedali 10 mln kopii Dumny

Dziwi mnie jednak, że co roku powtarzają te same błędy. Ale z drugiej strony gdy sobie przypomnę, że to EA, to dziwi mnie to trochę mniej Zadziorny