Homefront: The Revolution (PC)

ObserwujMam (9)Gram (0)Ukończone (6)Kupię (10)

Recenzja gry Homefront: The Revolution (PC)


@ 23.05.2016, 16:03

Jedynym niespaćkanym zapożyczeniem jest system modyfikacji broni, ewidentnie zainspirowanym tym z Crysisa. W trakcie wymiany ognia możemy pozamieniać poszczególne elementy gnata, między innymi dodać tłumik oraz założyć lunetę z większym przybliżeniem, jeżeli wrogowie są oddaleni. Na tym nie koniec. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby karabin bojowy przekształcić w granatnik, poprzez wymianę odpowiednich części. Bronie oraz ulepszenia odblokowujemy za specjalne punkty i pieniądze, które otrzymujemy po każdej misji. W Homefront: The Revolution korzystamy z szeregu partyzanckich gadżetów. Z czterech "surowców" (baterie, paliwo, chemikalia, zapalnik) tworzymy bajeranckie sprzęty - koktajle Mołotowa, bomby, urządzenia hakujące oraz petardy. Możemy je później udoskonalać, na przykład bombę dołączyć do dziecięcego samochodziku, tworząc ruchomy ładunek wybuchowy.

Mam jednak mieszane odczucie do samego systemu strzelania. Nie sprawia on kompletnie frajdy bez założonej lunety. Celny strzał graniczy z cudem, jeżeli nie dysponujemy przybliżeniem. Pomocni przy neutralizowaniu wrogów okazują się... oni sami. Sztuczna inteligencja przeciwników kuleje, będąc blisko gamingowych porównań, są niczym futurystyczni bracia policjantów z gry PAYDAY 2. Serio. Niekiedy nie zauważają nas z bliska, łażąc z góry ustalonymi ścieżkami. Wystarczy skryć się w pierwszym lepszym śmietniku, a oni po kilku sekundach wracają do obowiązków. 

Gra nie wygląda najgorzej, co sami widzicie na dołączonych fotografiach. Mimo wszystko daleko jej do wywoływania wodotrysków ekscytacji wśród graczy. Modele, tekstury, jak i gra świateł wypadają całkiem w porządku, czyli zupełnie odwrotnie aniżeli animacje i mimika twarzy. Wyraz na twarzach kompanów mija się z wypowiadanymi kwestiami, a ich ruchy są kompletnie nienaturalne. Kto wie, może w 2029 roku tak właśnie będziemy chodzili. 

Od strony technicznej The Revolution wypada bez rewelacji. Błędów są dziesiątki - zaczynając od nagminnie przenikających się przedmiotów, przez niepoprawnie wygenerowane otoczenie, kończąc na przeciętnej optymalizacji. Pomaganie cywilom podczas zapełniania paska Serca i Umysłu również jest błędnie generowane. Oznacza to tyle, że gdy oswobodzimy kogoś z rąk wroga i wrócimy za kilkanaście sekund dokładnie w to samo miejsce, ten sam typek znów będzie klepany przez tego samego żołnierza. Rewolucja nie pochłonęła bugów.

Homefront: The Revolution nie jest tym, czego oczekiwałem. A co najważniejsze, Homefront: The Revolution nie jest tym, co reklamowano. Fabuła odstawiona na boczny tor, choć w zwiastunach grała pierwsze skrzypce. Sabotaż przestaje bawić, bo jesteśmy do niego odgórnie zmuszani. Dodajmy do tego multum błędów i otrzymujemy nieudaną rewolucję. Być może gracze niedzielni spędzą przyjemnie czas przy dziele Dambuster Studios, bo stanowi ono jakąś całość (przejmujemy budynki, pomagamy cywilom), jednak weterani strzelanek szybko dostrzegą, że The Revolution opiera się o schematy widoczne w innych grach i niestety wykonane gorzej niż u konkurencji.


Długość gry wg redakcji:
20h
Długość gry wg czytelników:
12h 59min

oceny graczy
Dobra Grafika:
Tekstury i gra świateł stoją na przyzwoitym poziomie, znacznie gorzej wypadają animacje oraz mimika twarzy postaci.
Dobry Dźwięk:
Nie wybija się ponad resztę elementów składniowych gry.
Przeciętna Grywalność:
Po kilku godzinach powiewa nudą. Schematyczność daje się we znaki.
Słabe Pomysł i założenia:
Autorzy nie wykorzystali potencjału. Otrzymaliśmy nudne misje, ulokowane w ciekawych realiach, a nie fabułę zapierającą dech w piersiach.
Okropna Interakcja i fizyka:
Mnóstwo błędów i głupkowaci wrogowie. Ktoś musi załatać tę rewolucję.
Słowo na koniec:
Karol Marks stwierdził, że rewolucje są lokomotywami historii. W przypadku Homefront: The Revolution ta lokomotywa zmierza prosto po tytuł największego zawodu roku 2016.
Werdykt - Przeciętna gra!
Screeny z Homefront: The Revolution (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosTheCerbis   @   22:41, 24.05.2016
Rany... Taka szkoda. Zapowiadała się porządna gra. Może nie genialna, ale miałem nadzieję, iż będzie dobra.
0 kudossebogothic   @   10:54, 26.05.2016
Dobry średniak nie jest zły. Czasami dobrze jest zagrać w taką właśnie grę, bo wtedy ma się szersze spektrum poznawcze i bardziej docenia się gry lepsze. Obejrzałem kilka gameplayów i gra prezentuje się całkiem klimatycznie. Nie jest też powiedziane, iż każda produkcja musi olśniewać fabułą.
0 kudosJackieR3   @   11:02, 26.05.2016
Kiedyś bym w coś takiego z przyjemnością zagrał.A teraz jeżeli strzelanka nie ma nic ciekawego fabularnie czy gameplayowo do zaoferowania to zaczyna mnie szybko nużyć.Poza tym patos i powiewanie amerykańską flagą by mnie odrzuciły.
To już bym wolał tego nowego Dooma.
0 kudosBeny1234   @   16:53, 26.05.2016
Cytat: sebogothic
Dobry średniak nie jest zły. Czasami dobrze jest zagrać w taką właśnie grę, bo wtedy ma się szersze spektrum poznawcze i bardziej docenia się gry lepsze. Obejrzałem kilka gameplayów i gra prezentuje się całkiem klimatycznie. Nie jest też powiedziane, iż każda produkcja musi olśniewać fabułą.

Szkoda czasu na średnie gry tak jak szkoda czasu na związki z kobietami z ładnym ciałem ale bez pięknej duszy Uśmiech
0 kudoshanz3335   @   21:46, 13.07.2016
NO I CHODZĄ SŁUCHY ŻE ZABEZPIECZENIE ROZWALA DYSKI NA KOMPUTERACH "NIEPOTWIERDZONE"??? MI SZKODA SPRZĘTU WIEDZ PUKI CO NIE ZARYZKUJĘ KUPNA ŻADNEJ Z GIER GDZIE WYCZYTAM NAZWĘ TEGO ZABEZPIECZENIA.
0 kudosDirian   @   23:57, 13.07.2016
To plotka, która już dawno została zdementowana.
Dodaj Odpowiedź