Titanfall 2 (XBOXONE) - okladka

Titanfall 2 (XBOXONE)

Premiera:
28 października 2016
Premiera PL:
28 października 2016
Platformy:
Gatunek:
Akcja
Język:
Dystrybutor:
Strona:

ObserwujMam (2)Gram (1)Ukończone (1)Kupię (0)

Opis Titanfall 2 (XBOXONE)
bigboy177 @ 20:50 07.05.2015
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Śr. długość gry: 5h 28min

+ czaswięcej

Titanfall 2 to kontynuacja wydanej w 2014 roku sieciowej strzelanki opracowanej przez Respawn Entertainment, a wydanej przez Electronic Arts. Jej globalna, w tym polska, premiera miała miejsce w dniu 28 października 2016 roku. Wówczas tytuł trafił do posiadaczy komputerów oraz konsol Xbox One i PlayStation 4.

Ze względu na to, że Titanfall 2 stanowi rozwinięcie założeń pierwowzoru, po raz kolejny mamy do czynienia z działaniami wojennymi, w których udział biorą nie tylko żołnierze, tzw. piloci, ale także potężni tytani - mechy, wyposażone w różnorakie uzbrojenie, siejące prawdziwe spustoszenie na polu bitwy.

Najważniejszą zmianą w stosunku do jedynki jest kampania dla pojedynczego gracza. Co istotne, deweloperzy nie przygotowali w tym przypadku serii misji wyciętych z multiplayera, ale faktyczną kampanię, z pełnoprawnym scenariuszem. Głównym jego bohaterem jest strzelec milicji, pragnący zostać pilotem jednego z tytanów. Porzucony na tyłach linii wroga, musi połączyć swoje siły z tytanem klasy Vanguard, a następnie, wykorzystując go, sprawić, aby jego rodzime siły zbrojne zyskały przewagę nad przeciwnikiem. Historia pełna jest dynamicznych pojedynków, niespodziewanych zwrotów akcji oraz interesujących lokacji do zwiedzenia.

Jeśli chodzi o tryb rozgrywek wieloosobowych, twórcy postanowili zachować część elementów pierwowzoru, ale wykonać je lepiej. W rezultacie w trakcie batalii często zmienia się tempo walki, każdy przedstawiciel piechoty ma inne zadanie do wykonania, a tytani nie są już zwykłymi stalowymi puchami. Oni także dysponują odmiennym zestawem wad i zalet, sprawiających że na froncie trzeba dokładnie wiedzieć w jaki sposób walczyć, aby nie zostać pokonanym.

Także i piloci otrzymają nowe umiejętności, a najważniejszą z nich zdaje się być specjalna linka z hakiem. Z jej pomocą żołnierze jeszcze sprawniej poruszają się pomiędzy budynkami oraz innymi przeszkodami, skutecznie nawigując po opracowanych na potrzeby Titanfall 2, większych, bogatszych i bardziej szczegółowych mapach.

Przedsięwzięcie studia Respawn Entertainment działa na zmodyfikowanym silniku graficznym id Tech. Oferuje wysokiej jakości oprawę wizualną oraz odpowiednio sugestywne udźwiękowienie. 

Screeny z Titanfall 2 (XBOXONE)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
1 kudosguy_fawkes   @   19:28, 16.11.2019
Dopiero co wrzuciłem swoje przemyślenia na temat Assassin's Creed Origins, a już ukończyłem kolejny tytuł - Titanfalla 2. Setting jedynki całkiem mi się podobał, ale panowie West i Zampella stwierdzili, że skoro "mało kto kończy kampanie single, to takiej nie zrobili" - a dla mnie gra bez singla to jak dzień bez słoneczka. W końcu jednak, po utyskiwaniu graczy, w sequelu umieścili scenariusz z prawdziwego zdarzenia dla samotnych wilków. Ten łączy tak naprawdę ze sobą motywy podpatrzone w Killzonach z prowadzeniem akcji w stylu Call of Duty, bo przecież ww. panowie swoje włożyli w tę serię w czasach pracy w Infinity Ward. Nie jest wybitny, postaci są kliszowe, kliszowo się nazywają, kliszowo zachowują, zapomina się o nich po kilku minutach, ale i tak gwiazdą pierwszego planu pozostaje BT-7274, Tytan, jakiego przychodzi pilotować graczowi. Maszyna posiada własne AI i mimo niedomagań narracyjnych, łatwo ją polubić - da się nawet dzięki niej znieść polski dubbing, który nie wypada tragicznie, choć wydawcy i autorom należy się karny jeżyk za brak możliwości zmiany języka dialogów. Co za średniowiecze.

Sama rozgrywka jest niesłychanie dynamiczna przez system poruszania się, którym zasłynęła jedynka - podwójny skok i bieganie po ścianach w stylu choćby Cloudbuilt czy nawet Mirror's Edge. To taniec, choć zupełnie inny jego gatunek w porównaniu do ostatniego Dooma. Naturalnie pilotaż Tytana zmienia reguły zabawy, przytwierdzając gracza do ziemi, ale w zamian oferuje nieporównywalnie wyższą siłę ognia z innych pukawek. Tych jest mnóstwo, tak samo jak różnego dodatkego oręża, choć trochę mi szkoda, że gameplay nie jest bardziej wyrafinowany, bo to arena shooter z elementami platformowymi, od czasu do czasu wymagający naciśniecią guzika. Widać, że twórcy średnio chcieli o tym świecie szerzej mówić, bo nawet audiologów jest jak na lekarstwo. Dlaczego miałbym tego wymagać od shootera? Bo w pewnym momencie Titanfall 2 zaczyna mocno zajeżdżać Singularity i rozbudził przez to mój apatetyt na coś więcej...

Kampania zajęła mi "1 Call of Duty", czyli 6h. To szybki popcorniak na 2 wieczory, który mółby być czymś więcej, ale i tak dał mi sporo przyjemności i po kobyle od Ubisoftu taka długość i liniowość są wręcz kojące...