Podniebne walki w iście arcade'owym stylu przypadły konsumentom do gustów (ponad milion sprzedanych kopii). Nie dziwi zatem fakt, że Ubisoft postanawia kolejny raz wykorzystać nazwisko jednego z najbardziej znanych pisarzy gatunku sensacyjnego oraz pomysł na grę akcji z najnowszymi modelami samolotów bojowych w roli głównej.
Podniebne walki w iście arcade'owym stylu przypadły konsumentom do gustów (ponad milion sprzedanych kopii). Nie dziwi zatem fakt, że Ubisoft postanawia kolejny raz wykorzystać nazwisko jednego z najbardziej znanych pisarzy gatunku sensacyjnego oraz pomysł na grę akcji z najnowszymi modelami samolotów bojowych w roli głównej. Dzięki temu możemy przygotować się na nadchodzący, po brzegi wypełniony akcją zręcznościowy symulator Tom Clancy’s H.A.W.X 2.
Głównym atutem najbardziej odbiegającym od poprzedniczki jest fabuła, wyraziściej bazująca na powieściach Toma. Podejrzewam, że nie zabraknie również znanych twarzy z gier Ubisoftu (ponowne spotkanie z oddziałem Ghost Recon?). Dostaniemy trzech pilotów: amerykańskiego, brytyjskiego oraz rosyjskiego – każdy z unikalną historią, którą oczywiście poznamy. Warto dodać, że żadna ze stron nie zostanie potraktowana po macoszemu - wszystkie są pełnoprawnymi opowieściami o ciężkich losach wojaczki jako pilot stalowego anioła (z czystym sumieniem można wywnioskować, że tak będą wyglądały dodatki DLC – nowy pilot, kilka maszyn, broni oraz misji). Rozgrywka przenosi nas w 2012 rok i za sterami najnowszych samolotów musimy zapobiec zbliżającemu się ogólnoświatowemu konfliktowi zbrojnemu. Wszystko to za sprawą korporacji militarnych przejmujących większości wpływów w państwach. Oprócz zwykłych misji typu "znajdź i zniszcz wszystko co jest w czerwonym kwadraciku", będzie dużo bardziej „przemyślanych” zadań. Bombardowanie w nocy grupy przemytników czy walka na Kaukazie lub misja bezzałogowym samolotem szpiegowskim na terenie wroga, w której za zadanie mamy zdobyć jak najwięcej informacji o formacjach obronnych przyszłego celu – to tylko niektóre z nich. Fajną rzeczą wydaje się także odpowiednie przygotowanie do walki, jak np. przełączenie wizjera na tryb nocny czy korzystanie z systemu UAV (użytego również w Modern Warfare 2). Każdy stalowy orzeł na swoim pokładzie będzie posiadał tzw. System Zwiększonego Realizmu. Dzięki niemu zobaczymy mapkę taktyczną misji, poziom zniszczeń maszyny czy wydamy rozkaz ubezpieczającym nasze skrzydła wojskom wsparcia. Dodatkowo urządzenie to wskazuje trajektorię wystrzelonych przez nas pocisków oraz informuje o nadlatujących rakietach przeciwnika – wszystko po to, aby wprowadzić do gry dużo więcej realizmu. Genialną innowacją jest również osobiste startowanie myśliwca przed misją oraz lądowanie po zakończeniu działań. Nie tyczy się to tylko lądowisk naziemnych, ale również lotniskowców. Smaczku dodaje również opcja tankowania podczas lotu i ostrzału przeciwnika. Gra oczywiście została rozbudowana o kilka bardzo ciekawych skryptów, spójnie połączonych razem z właściwą rozgrywką. Dzięki temu akcja dostaje iście hollywoodzkiego kopa. Miejsca, w które przyjdzie nam wtopić swoje stalowe szpony, to między innymi niebo nad Moskwą, Zatoką Perską i Oceanem Indyjskim oraz oczywiście oddane w demie rejony Kaukazu.
Graficznie Tom Clancy’s H.A.W.X 2 wygląda o niebo lepiej od pierwowzoru. Mamy dużo bardziej szczegółowo oddane myśliwce oraz co najważniejsze - miejsca, ponad którymi przyjdzie nam latać. Nie wygląda to już tak, jakbyśmy szybowali nad mapą taktyczną misji, a nad realistycznie odwzorowanymi terenami – dobrym przykładem są wystające góry Kaukazu, które tutaj idealnie podkreślają nowe podejście do ukazania pola bitwy. Muzyka wciąż stoi na wysokim poziomie. Warto nadmienić, że w demie postacie mówią w naszym ojczystym języku. Niestety pojawia się również „zaciąganie” polskiego lektora po rosyjsku, które wychodzi dokładnie tak samo, jak w Singularity.
Cytat: quaresma_mati Ehh, no tak jak recenzenci napisali, że to taki dogrzewany kotlet. Denerwujące było w jedynce to, że po prostu nie których misji nie dało się przejść przez trudny poziom no i widzę, że czeka nas to samo w 2 części. Wysoki poziom trudności : //
Chyba odwrotnie, denerwujące było to, że ta gra była niesłychanie łatwa, nawet na największym poziomie trudności. Mam nadzieję, że druga część będzie lepsza, chociaż trochę bardziej symulacyjna.
Pierwszy HAWX mi się podobał graficznie i fabularnie. W 2 chciałbym aby gracz mógł samemu zakładać uzbrojenie jakie chce a nie zestawy uzbrojenia bo to ogranicza swobodę gracza. Więcej misji mogło by być i bardziej urozmaicone. Ale poza tym nic więcej nie potrzeba zmieniać.
I kolejna gra na STEAM no to jest nie normalne ;//
I znowu zamiast grać od razu to będzie trzeba czekać parę godzin żeby pobrały się tam jakieś głupie pliki ; //
No tak ale ja i tak uważam, że to chory pomysł tak samo jak te wymagane połączenie z internetem podczas grania w Assasin Creed to jest dla mnie również bez sensu ; //
No z tym Assassin's Creedem 2 to sie akurat zgadzam z tobą w 101 %.Bo ci co nie mają neta to sobie nawet w oryginał nie pograją.Taka sama sytuacja jest w przypadku Splinter Cell Conviction
Czy ja wiem czy taka chwała im za to. Ci którzy nie chcą wydawać kasy na oryginały to się z tego cieszą i to bardzo. Ale mnie szczególnie jakoś to nie cieszy.
PodglądBICodeURLIMGCytatSpoiler