Agatha Christie: And Then There Were None (PC)

ObserwujMam (20)Gram (13)Ukończone (6)Kupię (7)

Recenzja gry Agatha Christie: And Then There Were None (PC)


@ 02.02.2006, 00:00
"Marcianson"

„Dziesięć małych Murzyniątek jadło obiad w Murzyniewie, Wtem się jedno zakrztusiło – i zostało tylko dziewięć. Dziewięć małych Murzyniątek poszło spać o nocnej rosie, Ale jedno z nich zaspało – i zostało tylko osiem.

„Dziesięć małych Murzyniątek jadło obiad w Murzyniewie,
Wtem się jedno zakrztusiło – i zostało tylko dziewięć.
Dziewięć małych Murzyniątek poszło spać o nocnej rosie,
Ale jedno z nich zaspało – i zostało tylko osiem.
Osiem małych Murzyniątek pośród skał się przechadzało,
Jedno z nich zgubiło drogę – siedem tylko zostało
Siedem małych Murzyniątek chciało drwa do kuchni zanieść,
Jedno się rąbnęło w głowę – zostało tylko sześć
Sześć malutkich Murzyniątek na miód słodki miało chęć,
Jedno z nich ukłuła pszczółka – i zostało tylko pięć.
Pięć malutkich Murzyniątek adwokackiej chce kariery,
Jedno się odziało w togę – i zostały tylko cztery.
Cztery małe Murzyniątka brzegiem morza sobie szły,
Jedno połknął śledź czerwony – i zostały tylko trzy.
Trzy malutkie Murzyniątka poszły w las pewnego dnia
Jedno poturbował niedźwiedź – i zostały tylko dwa.
Dwu malutkim Murzyniątkom w słońcu minki coraz rzedną...
Jedno mocno się przypiekło – i zostało tylko jedno.
Jedno małe Murzyniątko poszło teraz w cichy kątek,
Gdzie się z żalu powiesiło – ot, i koniec Murzyniątek.”




Nie musze chyba nikomu mówić kim była Agatha Christie, ale z obowiązku i czystej chęci przypomnę to tym mało impulsowym osobom. Otóż, właśnie ta pisarka uważana jest za Królową Kryminałów. Jej potencjał i umiejętność wiązania końca z końcem składa się na zaszczyty nie godne zwykłej osoby, dlatego prędzej czy później jej książki musiały doczekać się ekranizacji




Ale nie w tym rzecz. Kilka linijek wyżej przytoczyłem wam znany w Angli, ale nie tak popularny w Polsce, wierszyk i to właśnie w oparciu o niego, wyżej wymieniona pisarka spłodziła kryminał – „Dziesięciu Murzynków” (zresztą kilka miesięcy temu wydany w GW pt. „I nie było już nikogo...”), a panowie z Awe Games postanowili przenieść ją na ekrany monitorów.

I czy im się to udało?

Mogę już na samym początku powiedzieć, że gra mnie pozytywnie zaskoczyła. Autorzy znaleźli umiar między „wirtualnym światem”, a książką i wyszło im to co najmniej dobrze.

Fabuła..

Fabuła gry w pięćdziesięciu procentach nawiązuje do samej książki. Otóż, na piękną wyspę zjeżdża się, na pierwszy rzut oka, dziesięć przypadkowych osób mających na celu spędzenie miłych wakacje za darmo. Choć nie znają niejakiego pana Owena, który ich zaprosił, to jednak pod bardzo dobrze sformułowanymi pretekstami zapraszającego, nikt nie odmawia wizyty. Niestety historia ze szczęściem mija się o sto osiemdziesiąt stopni, ponieważ ktoś chce ich wszystkich bezlitośnie zabić!

Już na samym początku „miłych” wakacji nagrany na adapterze głos oznajmia gościom iż popełnili morderstwa. Nikt się nie przyznaje, a na ucieczkę jest już za późno... zostają uwięzieni na wyspie odległej od innych lądów. Jedna osoba ginie już przy spożywaniu pierwszego posiłku w taki sam sposób jak w wierszyku, co dowodzi, iż na wyspie znajduje się bezwzględny morderca, którego celem jest zlikwidowanie wszystkich jej mieszkańców.

Coś jednak nie poszło tak jak powinno... Coś co może zniweczyć plany zabójcy, coś.... czym my jesteśmy.



I tutaj kończy się książka, a zaczyna gra. Patrick Narrocot, osoba która miała jedynie zawieść przybyszów na wyspę, została uwięziona wraz z nimi, po tym jak ktoś niezgodnie z założeniami zabójcy, zepsuł motorówkę Patricka. I to my (w ciele Patricka) będziemy musieli delikatnie zweryfikować plany zabójcy, bo tak, czy siak wariat będzie zmuszony do próby likwidacji naszej osoby.


Screeny z Agatha Christie: And Then There Were None (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?