FIFA 17 (PC)

ObserwujMam (28)Gram (11)Ukończone (4)Kupię (8)

FIFA 17 (PC) - recenzja gry


@ 03.10.2016, 14:48
Adam "Dirian" Weber
Chwalmy Słońce!

Electronic Arts nie wymyśla na nowo koła, ale serwuje wszystkim naprawdę solidną kopankę, w której widać pozytywną ewolucję.

Kolejny wrzesień przynosi ze sobą kolejną odsłonę cyklu FIFA. Po niezbyt rewolucyjnej 16-stce, EA Sports postanowiło narobić nieco więcej zamieszania wokół FIFA 17, w efekcie czego nasłuchaliśmy się o nowym silniku oraz zupełnej nowości w serii - trybie fabularnym. Jak to wszystko wypada w praktyce?

Zacznijmy od Drogi do sławy, czyli historyjki, w której wcielamy się w Aleksa Huntera – młodego piłkarza, który rozpoczyna dorosłą karierę w jednym z klubów Premier League. Wybrać możemy każdy zespół występujący w angielskiej ekstraklasie i najlepiej zdecydować się na ulubioną drużynę. Tryb fabularny trwa bowiem tylko jeden sezon i jest z góry wyreżyserowany. Nie ma więc sensu pakować się do beniaminka i później liczyć, że wykupi nas Chelsea czy Manchester United, jeżeli chcemy tam grać, zróbmy to od razu – i tak czeka nas identyczna droga do pierwszego składu, jak w słabszej drużynie. Historia opowiedziana w grze nie jest szczególnie porywająca i dość łatwo ją przewidzieć, ale całość śledzi się dość fajnie. Od czasu do czasu udzielamy powtarzających się i niemających finalnie większego znaczenia wywiadów, bierzemy udział w treningach (w postaci znanych z poprzednich odsłon mini-gierek) oraz obserwujemy wyreżyserowane scenki z życia samego Huntera. Przez całą Drogę do sławy przewija się sporo lepiej lub gorzej zagranych postaci, czasami pogadamy też z prawdziwymi piłkarzami, ale interakcję z gwiazdami Premier League ograniczono do minimum.

Podczas rozgrywania spotkań w karierze sterujemy Hunterem, ale mamy też możliwość gry całym zespołem. Naszym zadaniem jest spełnianie określonych wymagań trenera, czyli np. wykonanie 10 podań w ciągu ostatnich 20 minut spotkania. Jako że całość jest z góry nakreślona, to zdobywanie w każdym meczu hattricków nie ma większego sensu – w pewnym momencie i tak zostaniemy na jakiś czas wypożyczeni, w innym siądziemy na ławce, niezależnie od tego jaką formę pokażemy na boisku. Finalnie tryb fabularny okazuje się być fajnym dodatkiem, bo pokazuje nam nieco piłkarskiego życia „od kuchni”, ale ciężko się tu czymkolwiek zachwycać – być może w kolejnych odsłonach twórcy rozwiną obecną koncepcję.

Pod względem samej rozgrywki, FIFA 17 przypomina najbardziej poprzednią odsłonę, ale wnosi garść usprawnień do gameplayu. Nowy silnik, Frostbite, to przede wszystkim lepsza oprawa wizualna, a szczególnie rewelacyjne oświetlenie. Gra w akcji prezentuje się świetnie, ciesząc oko każdą animacją i zdaje się, że jesteśmy już naprawdę blisko pomylenia transmisji TV z FIFĄ. Szkoda natomiast, że Frostbite nie zmienia zbyt wiele w kwestii samych animacji czy ogólnej mechaniki gry – ta wydaje się mocno bazować na wprowadzonym kilka odsłon temu silniku Ignite. Oczywiście twórcy pokusili się o spory zestaw nowych ruchów, co widać szczególnie przy nowych strzałach po ziemi, ale większość animacji znamy bardzo dobrze z poprzednich odsłon – liczyłem w tej kwestii na rewolucję, a nie tylko małą ewolucję.

Gameplay jest jednak nieco inny, bo piłkarze stali się jakby wolniejsi, choć samo tempo spotkań jest szybsze. Po przesiadce z FIFA 16, czuć przede wszystkim opóźnienie w reakcji na nasze polecenia, co utrudnia wykonywanie zwodów – te nie są już tak skuteczne, jak w poprzedniej odsłonie. Przynajmniej dopóki ich nie „zmasterujemy”. FIFA 17 jest jednak bardziej widowiskowa, bo EA Sports przemodelowało grę linii defensywnej, przez co nie jest ona już tak szczelna jak w „szesnastce”. To akurat dobra zmiana, bo dzięki temu możemy łatwiej konstruować efektowne akcje, które wcześniej były niewykonalne. Nieco lepiej zachowują się bramkarze, choć czasami zdarza im się wpuszczać dziwne „szmaty” - głównie przy okazji nowych strzałów po ziemi. Wciąż największym problemem jest jednak sposób ustawiania się golkiperów do strzałów z dystansu, co z jednej strony pozwala na zdobywanie efektownych bramek, a z drugiej potrafi irytować, gdy te bramki wpadają na konto przeciwnika.


Screeny z FIFA 17 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudoslopas   @   21:24, 04.10.2016
Jak dla mnie FIFA jak to FIFA dobra gra. Tutaj mnie na pewno rozczarował tryb drogi do sławy. Myślałem że zaczniemy na jakimś szkolnym podwórku, zwykłym boisku, ktoś Nas zauważy, pójdziemy do klubu z 3 ligi i będziemy piąć się ku górze rozwijając swoje umiejętności.