Euro Truck Simulator 2 (PC)

ObserwujMam (281)Gram (157)Ukończone (26)Kupię (18)

Recenzja gry Euro Truck Simulator 2 (PC)


@ 08.11.2012, 18:10
Wojciech "Raaistlin" Onyśków

Popularność wszelkiego rodzaju symulatorów ciężarówek jest w naszym kraju równie wysoka, co niezrozumiała. Kto o zdrowych zmysłach jeździ od punktu A do B, robiąc ciągle to samo? No właśnie problem tkwi w tym, że bardzo dużo osób to robi! Spokojna głowa, ja również zaliczam się do osobników, którzy lubią sobie podczepić pomarańcze i polecieć na Berlin, łamiąc przy okazji wszelkie możliwe przepisy.

Popularność wszelkiego rodzaju symulatorów ciężarówek jest w naszym kraju równie wysoka, co niezrozumiała. Kto o zdrowych zmysłach jeździ od punktu A do B, robiąc ciągle to samo? No właśnie problem tkwi w tym, że bardzo dużo osób to robi! Spokojna głowa, ja również zaliczam się do osobników, którzy lubią sobie podczepić pomarańcze i polecieć na Berlin, łamiąc przy okazji wszelkie możliwe przepisy.



Euro Truck Simulator 2 to dozgonny przykład na to, jak na prostym pomyśle można wykreować legendę. Początki wirtualnego rozwożenia towarów sięgają przecież roku 1998 i pierwszego Hard Trucka. Wtedy też wszystko się zaczęło i potoczyło bardzo szybko… aż w roku 2012 otrzymaliśmy dwie pozycje bazujące na nowym silniku fizycznym – Scania Truck Driving Simulator (który w moim odczuciu był zwykłym skokiem na kasę fanów, ewentualnie próbą generalną przed ETS2) oraz omawiany szerzej w tej recenzji Euro Truck Simulator 2.

Zacznijmy może nietypowo, bo od pewnego pytania. Co was najbardziej denerwowało w poprzednich edycjach Hard Trucka, bądź w pierwszym Euro Truck Simulator? Czyżby była to koślawa fizyka ciężarówki i brak jakiegokolwiek poczucia taszczenia na pace kilkunastu ton towaru? Jeżeli pomimo tej wady graliście w te gry, to teraz będziecie wniebowzięci.

Euro Truck Simulator 2 (PC)

Producent postarał się bowiem jak nigdy dotąd i zaimplementował całkiem niezły silnik fizyczny, realnie (a przynajmniej tak mi się zdaje) odwzorowujący zachowanie osiemnastokołowego kolosa. Wciskając gaz, po prostu czuć, że ciągniemy za sobą coś potężnego. Czuć, że jesteśmy królem szos i tak naprawdę to my rządzimy na drodze. Czuć, że dwie koparki ważą mnóstwo ton, szczególnie jeśli ciągniemy je pod górkę… Można by tak wymieniać do woli, ale wystarczy chyba stwierdzenie, że fizyka jest i działa poprawnie. No może poza pewnymi krzaczkami, ale w tak ogromnej grze trudno jest wyłapać wszystko od razu. Tym bardziej, że autorzy skrupulatnie pracują nad aktualizacjami, które niwelują wszelkie niedociągnięcia.

Filozofia gry nie zmieniła się zbytnio od ostatniego razu, kiedy zasiadaliśmy za kierownicą ciężarówki. Na początku najmujemy się jako pospolity kierowca i pomału ciułamy grosze, jeżdżąc dla innych firm przewozowych. Po wzięciu pierwszej pożyczki kupujemy własną ciężarówkę i podejmujemy się pierwszego zlecenia. Po pewnym czasie rozbudowujemy garaż, kupujemy nowe samochody i najmujemy własnych pracowników, aby firma działała prężnie.

I tu już zauważam pierwszy zgrzyt. W poprzednich częściach można było samemu decydować, jakie towary dany pracownik ma przewieźć i którego zlecenia się trzymać. W ETS2 wszystko dzieje się jakoby automatycznie, a zyski stają się kwestią bardziej losową. Często jest bowiem tak, że najęta przez nas oferma pojedzie z drewnem z Poznania do Berlina, ale już na drogę powrotną nie znajdzie żadnego zlecenia (pomimo, że tych jest w bród) i wróci na pusto, generując jedynie straty.

Euro Truck Simulator 2 (PC)

Co prawda jeżdżąc po mapie Europy (o której za chwilę) odkrywamy różne punkty, wśród których są także agencje pracy, ale wykwalifikowanych pracowników wciąż jest zbyt mało. Po kilkudziesięciu tysiącach przejechanych kilometrów znalazłem może dwóch chłystków, którzy w miarę ogarniają logistykę, z czego naprawdę jestem zadowolony z jednego. Drugi jest tylko po to, żeby wcześniej zakupiona ciężarówka nie stała w garażu. A można było po prostu dać graczowi możliwość własnoręcznego określania grafiku dla pracowników i wszystko byłoby w porządku.


Screeny z Euro Truck Simulator 2 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosamdep50   @   00:12, 09.11.2012
Na filmiku "Polskie miasta" widać chyba zamek Książąt Piastowskich w Szczecinie, no i piękny widok na port. W innych miastach i na trasach też charakterystyczne i ładne widoki - ale jak to oglądać w grze, doprawdy nie wiem.
Ruch na drodze bardzo przeszkadza, SI ustawiona wyraźnie na kierowców - idiotów, chociaż... zauważyłam wyraźną różnicę między zachowaniem "Niemców" a "Francuzów" Puszcza oko Ale o podziwianiu widoków nigdzie nie ma mowy. Smutny
0 kudosMoskit   @   13:08, 09.11.2012
Cytat: amdep50
Na filmiku "Polskie miasta" widać chyba zamek Książąt Piastowskich w Szczecinie, no i piękny widok na port.

Zamek Książąt Piastowskich w Szczecinie? Z chęcią odwiedziłbym, bo jednak ten nasz Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie już troszkę leciwy. ;)
0 kudoschmuri   @   00:10, 10.11.2012
No dobra to teraz trochę subiektywnej recenzji.
Tak dokładnie na początku jest super sprawa normalnie taki symulator że szok. Ale potem..... potem już jest tylko droga jedno dwu trzy pasmowa. 90km można wyłączyć poprzez mody które można poszukać sobie na ciecie, bardzo proszę abyście nie dziwili się że przejdziecie kilka set kilometrów i.... dalej będziecie jechać. Ile można jechać? No właśnie to sobie też zadałem pytanie. Ile trzeba jechać aby zobaczyć ile tak naprawdę można pocisnąć na tych dróżkach? Odpowiedź znalazłem ładując małą aplikację wciekając odpowiednio 2 i 3 na klawiaturze numerycznej. Po chwili miałem 20 milionów euro na koncie i 30 poziom, cokolwiek to znaczy. Tak to jest oszukiwanie, ale stawiam flaszkę człowiekowi który nabije po prostu jeżdżąc kompletnie bez sensu z punktu A do B. Wymyśliłem plan, skoro mam nagle tyle pieniędzy to czemu nie zrobić sobie dużej firmy? I tak po długich jazdach z miasta do miasta zrobiło mi się 35 pracowników i 7 garaży ulepszonych na maxa. Oczywiście musisz grać nie możesz nagle zacząć się bawić w managera i tylko kierować drużyną. Fakt faktem że dziennie wszystkie garaże przynosiły zyski po kilka tysięcy euro, ale mój garaż przynosił 100 tysięcy straty. Uderzysz tu tam siam złamiesz przepisy rozwalisz maszynę a tutaj naprawa np 150 tysięcy euro. Tak kupiłem za oszukane pieniądze najlepszy 760 konną SCANIE która jest szybka zwinna. Jak kupicie grę np tą i będzie wam się nudziła a wiadomo nie oddacie bo nikt nie przyjmie . To trzeba coś z tym zrobić. Mało kto to przejdzie do końca bo prędzej powygrywa milion modów niż będzie chciał bez sensu siedzieć na autostradzie i nie daj boże dotkniesz kogoś zaraz masz tysiące w plecy kasy nie zarabiasz tylko tracisz... i jednym słowem jest gorzej niż w realnym życiu bo nawet zasnąć za kierownicą nie możesz i trzeba jeździć tam gdzie Ci karzą się wyspać a nie stajesz i śpisz. Liczyłem to aby mieć takie straty i żeby wyjść na 0 bym musiał mieć około 100 pracowników żebym sobie tak chulał i robił co chciał a pieniądze leciały do góry i nie spadały. Jeśli chcesz się bawić i sprawia Ci to przyjemność milion kilometrów, to trafiłeś na świetną pozycję. Kurde że nie mam kierownicy. Grywalna jest na swój sposób bo mimo że na oszustwie gram i to nie małym to bardziej wole sobie pojeździć dla samego jeżdżenia i patrzyć jak inni zarabiają niż godzinami wozić tam i z powrotem naczepy kontenery cysterny bo to po prostu po godzinie każdemu się nudzi i to wyłącza. Na mój sposób grania daje 7 bo po prostu nie ma takich gier a mało jest takich symulatorów do których człowiek wraca. Jeśli uważasz że to Ciebie znudzi to ściągnij sobie skądś demo i zobacz bo jak nie akceptujesz takiej jazdy która na bank każdemu się nudzi po chwili jak zrozumie o co chodzi w tej grze to naprawdę nawet 60zł będziesz żałował że wydałeś takich pieniędzy. Moja ocena na "polepszaczach" 7 bez udogodnień 4,5.