WRC 4: FIA World Rally Championship (PS3)

ObserwujMam (3)Gram (1)Ukończone (2)Kupię (0)

Recenzja gry WRC 4: FIA World Rally Championship (PS3)


@ 25.12.2013, 13:13
Patryk "juve" Jankowski
Jestem szczęśliwym, wieloletnim i oddanym użytkownikiem konsol PlayStation. Lubię dopracowane, rozbudowane i ambitne gry wideo z najwyższej półki. Osobiście znam Solid Snake'a, z Larą Croft umawiałem się na randki i mieszkam w Residencji. Rzekłem.

Gry są dla mnie produktem, który ma zaspokoić mój głód i pragnienie. World Rally Championship jest sportem, który ten głód we mnie potęguje, toteż z drżeniem serca oczekiwałem kolejnego drinka w postaci WRC 4: FIA World Rally Championship.

Gry są dla mnie produktem, który ma zaspokoić mój głód i pragnienie. World Rally Championship jest sportem, który ten głód we mnie potęguje, toteż z drżeniem serca oczekiwałem kolejnego drinka w postaci WRC 4: FIA World Rally Championship. I wiecie co? Upiłem się strasznie, mimo że to trunek z niższej półki.



Po uruchomieniu gry wita nas rewelacyjne menu, wypełnione po brzegi migawkami z rajdów na całym świecie. Milestone, włoskie studio odpowiedzialne za ten tytuł, warto pochwalić również za muzykę, pompatyczną, wyniosłą i dającą kopa przed każdym startem. W czwartej odsłonie serii postarano się, aby klimat tego sportu był wiernie oddany w każdym calu. Mamy wywiady z kierowcami, własne biuro, gdzie możemy odbierać maile od znajomych i kierownictwa zespołu, a nawet wiadomości z półświatka WRC – brawo, na to czekałem. Szkoda tylko, że wywiady się powtarzają, a wypowiedzi kierowców (w tym Roberta Kubicy) na nasz temat, są często nieadekwatne do tego, co osiągamy w grze.

Rozgrywka została podzielona na kilka trybów. Quick Stage wrzuca nas za kierownicę losowego samochodu rajdowego i jakiś tam odcinek specjalny. Głównym trybem jest jednak Rally Mode, podzielony na Single Stage (dowolny odcinek wybranego samodzielnie rajdu), Single Rally (dowolny rajd w jednym z kilkunastu krajów), jak również rdzeń główny tego produktu – Championship. Tryb Mistrzostw to wiernie odwzorowana kariera, dzięki której uczestniczymy w trzynastu oficjalnych rajdach. W kalendarzu między innymi rajd Monte Carlo, słonecznej Hiszpanii, asfaltowej Grecji, czy technicznych Włoch. Jest w czym wybierać, bo każde z wyzwań to sześć długich odcinków. Różnorodność nawierzchni też jest spora, każdy rajd cechuje się innymi ustawieniami i poziomem trudności. Uprzedzam pytanie – nie ma łatwych zawodów w WRC 4: FIA World Rally Championship. Dorzućmy do tego zmienne warunki pogodowe – świt, zmrok, noc, deszcz, śnieg - a otrzymujemy prawie symulator. Należy też wspomnieć o pełnej obsadzie autentycznych zespołów i kierowców. Oczywiście nie zabrakło polaków, do dyspozycji mamy Roberta Kubicę (WRC 2) i Michała Kościuszko w klasie głównej. Szkoda tylko, że brakuje rodzimego języka.



Gdy już dołączymy do któregoś z zespołów, otwiera się przed nami szereg możliwości dostosowywania auta. Generalnie sprawa jest prosta – im lepsze wyniki, tym więcej punktów reputacji i szybszy przeskok o klasę wyżej. Samochody dostrajamy w prosty, staroszkolny sposób – suwaki przy każdej z opcji. Milestone nie potraktowało tego po macoszemu, za co również należą się im plusy. Po dwóch odcinkach specjalnych wracamy do warsztatu, celem naprawienia auta. Tutaj trzeba przyznać, iż nie jest to takie proste – czasu mamy niewiele, a gdy go zabraknie dostajemy karne punkty (sekundy). Samochodów jest kilkanaście, różnią się głównie malowaniem i mocą, choć nieznacznie. Trochę szkoda, że twórcy ograniczyli się tylko do aktualnych zespołów i maszyn. Brakuje tutaj efektu ''odkrywania'', ponieważ niemalże od początku wiemy, czym i z kim chcemy jeździć. Mitsubishi Lancer Evolution, Toyota Corolla, Ford Fiesta, Subaru Impreza, Citroen Xsara, Volkswagen Polo... standard – aż prosi się od dodanie czegoś z klasyki.



A jak auta się prowadzi? Świetnie! Położono nacisk na symulację, wyważono bryki, popracowano nad ich zawieszeniem (szybko tracą przyczepność). Może nie jest to spełnienie marzeń, ale można nazywać to grą wyścigową. Zróżnicowana nawierzchnia tras wpływa na zachowanie się auta. Kurz, szuter, asfalt, błoto, śnieg, lód czy woda... wszystko to odzwierciedla faktyczne zachowanie się auta w rzeczywistości. Nie daj Boże wyjechać poza trasę, złapać trochę wody pod koła, czy przeholować z ręcznym. Trochę mnie irytuje jednak podatność na dachowania, często zahaczając o skrawek skały jechałem na dwóch kołach, aby finalnie położyć się na dachu. Zniszczenia to również kpina, bo są dawkowane niemiarodajnie – czasem rozbijesz się kompletnie, a czasem silnik gry nie reaguje. Generalnie, model jazdy jest dopracowany, wymagający i myślę, że twórcy ten element mają już załatwiony na przyszłość.

W tejże przyszłości muszą zaś popracować nad kilkoma innymi elementami. Technologicznie gra jest gdzieś w roku 2010, co oczywiście jest zrozumiałe, bo ekipa z Włoch jest małym, budżetowym studiem. Auta wyglądają porządnie, panoramy i trasa z bliska również. Jeżeli tylko się zatrzymacie i wpatrzycie w las, to w oczy uderzy Was bitmapa ma bitmapie, tego tutaj winno nie być w roku 2013. Minusem są też same odcinki, które dość często robione są metodą kopiuj wklej, ze zmianą pogody i scenografii – szybko to wyłapiecie. Samochody brzmią trochę jak wypchane po brzegi pralki, nad dźwiękiem trzeba popracować. Wspominałem też o braku zaangażowania lektora w rolę pilota. Człowiek siedzi i czyta z kartki, bez żadnych emocji, wskazówek i uniesień – cyborg, czy co?

Rajdówki to mój konik, uwielbiam gry tego typu. Nie ma w nich obijania się o przeciwników, odbijania się od band i kalkulowania. WRC 4: FIA World Rally Championship to gra, w której zmierzysz się z samym sobą na trasach całego świata, za kierownicami licencjonowanych bestii. Czy warto w grę inwestować? Tak, ale tylko jeżeli kochacie rajdy. Wtedy warto się nią zainteresować. Produkcja prezentuje sobą wymagany poziom, bez fajerwerków i przepychu. Widać, że Milestone chce iść w stronę symulacji, co w przyszłości zaprocentuje. Teraz tylko trzeba to ubrać w porządną grafikę i dopracować szczegóły.


Długość gry wg redakcji:
0h
Długość gry wg czytelników:
3h 30min

oceny graczy
Dobra Grafika:
Jest porządna, bez większych wpadek, ale nie jest tutaj kwestią kluczową. Widać braki w budżecie i doświadczeniu twórców.
Dobry Dźwięk:
Pokpiono kwestię pilota i dźwięków samochodów. Najsłabszy punkt tej gry.
Świetna Grywalność:
Kariera wciąga. Szczególnie ze względu na fakt, iż można stanąć bark w bark z gwiazdami pokroju Kubicy, aby potem przeczytać ich opinię na nasz temat. Poza tym WRC 4 wystarcza na długie godziny grania.
Dobre Pomysł i założenia:
Wykorzystano licencję odpowiednio i efektownie. Brak tutaj jakichkolwiek dodatków i inwencji twórczej. Gdzie jest szkółka kierowców? Gdzie są jakieś wyzwania?
Dobra Interakcja i fizyka:
Gra jest sterylna. Model zniszczeń jest, ale tylko tyle można o nim powiedzieć, może za rok, na next genach, się coś w tej materii zmieni.
Słowo na koniec:
WRC 4 prezentuje solidny poziom. Jest grą, która stawia przed graczem wyzwania, jest efektowna i wciągająca. Zabrakło funduszy na wielki hit, ale to jedyny, godny przedstawiciel tego gatunku.
Werdykt - Dobra gra!
Screeny z WRC 4: FIA World Rally Championship (PS3)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosFox46   @   21:25, 25.12.2013
Hmmm 7.0 czy aby na pewno na to zasługuję ?? jeżeli ktoś nie jest fanem WRC i kupi by zagrać to ocena wyda mu się OK. Na szczęście Ocena jest taka pomiędzy, nie jest ani dobra ani zła.

Jednak ktoś kto jest fanem WRC i patrzy pod okiem choćby WRC klasycznego z PS2 czy Colina czy chociażby Burnsa rally który jest jedynym symulatorem WRC na rynku. To WRC jest bardzo słabą grą. Patrząc jednak pod okiem gier WRC takich arcade serii jak WRC z PS2 czy COLIN to również WRC 4 dostaje mocno po dupie od tych gier, mimo upływu tylu lat. I gra jest mocno średnia, bo już lepiej zakupić Colina 2005 albo World Rally Championship: Rally Evolved, i przy tych grach będziemy się lepiej bawić niż przy FIA WRC4.
0 kudosWarfront   @   23:04, 27.12.2013
Zgadzam się z Foxem. Grając przeszło 10 lat w Colina i mając (szczerze mówiąc, małe, ale jednak Dumny ) doświadczenie w RBRze, WRC to kaszanka/śmieć/bubel [niepotrzebne skreślić]. Najlepiej byłoby, gdyby licencję WRC otrzymało Codemasters. Nie wiem, czy jest to w ogóle realne, mimo to bardzo chciałbym, by taka sytuacja miała miejsce.
0 kudosDirian   @   23:18, 27.12.2013
Cytat: Warfront
Najlepiej byłoby, gdyby licencję WRC otrzymało Codemasters.


Nie wiem czy najlepiej... Codies raczej nie wróci już do klasycznych rajdów, bo to zbyt niszowy temat. Lepiej sprzedają się najwyraźniej gry z wszelakiego rodzaju amerykańskimi bajerami, pokroju Gymkhany z DiRT 3. Do tego Codemasters stawia na totalną zręcznościókę. Prawdopodobnie jeszcze długo nie doczekamy się porządnej gry rajdowej - WRC od Milestone mogłoby nią być, ale potrzebny byłby zdecydowanie większy budżet, może też umiejętności.
0 kudosdudek90r   @   19:46, 28.12.2013
Ogólnie powiem ze przyjemnie się grało troszkę po jakimś czasie nudą za wiało ale było ok. Jak dla mnie ocena jak najbardziej
0 kudosFox46   @   13:04, 10.01.2014
Cytat: Dirian
Nie wiem czy najlepiej... Codies raczej nie wróci już do klasycznych rajdów, bo to zbyt niszowy temat. Lepiej sprzedają się najwyraźniej gry z wszelakiego rodzaju amerykańskimi bajerami, pokroju Gymkhany z DiRT 3. Do tego Codemasters stawia na totalną zręcznościókę. Prawdopodobnie jeszcze długo nie doczekamy się porządnej gry rajdowej - WRC od Milestone mogłoby nią być, ale potrzebny byłby zdecydowanie większy budżet, może też umiejętności.

Kasa tu nic nie zmieni oni po prostu nie mają doświadczenia w robieniu gier WRC. WRC tez jest grą Arcade w żadnym wypadku nie jest syulatorem, podobnie jak Colin 1,2,3,4 2005. Baaa Colin trzymał całkiem spoko poziom (wyższy niż FIA WRC) nawet WRC z PS2 było o wiele trudniejsze od FIA WRC.
I tu według mnie Codmasters robi źle idzie na pierdoły Gymkhany i Dirty srirty.
Choć nie ukrywam bardzo chciałbym ujrzeć od Mistrzów kodu TOCE 4 a już tym bardziej taką jak Toce Race Driver 3 która według mnie była i jest świetna. Taką różnorodność wyścigów nie dostaliśmy od LAT i przydało by się by zaserwowali to po raz kolejny po latach.
Dodaj Odpowiedź