Ark: Survival Evolved (PC)

ObserwujMam (39)Gram (17)Ukończone (3)Kupię (8)

Recenzja gry Ark: Survival Evolved (PC)


@ 18.10.2018, 10:25
Maciej "Kawira" Domański

Niestety twórcy także średnio przemyśleli wysokopoziomowe konstrukcje, które nie tylko nie zapewniają odpowiedniej obrony, lecz do tego charakteryzują się dziwnymi statystykami. Ogromne hangary zbudowane z masywnych, poustawianych obok siebie drzwi zamiast ścian (bo mają większą wytrzymałość) wyglądają komicznie, ale to standard na wszystkich serwerach. Przydałby się jakiś konkretny patch poprawiający ten aspekt, który jako jedyny pozostał według mnie bardzo w tyle za rosnącą konkurencją. Przez łatwą do zniszczenia konstrukcję dużą przewagę zyskują tutaj ogromne plemiona potrafiące strzec swojego terytorium 24/7.

Dość prostym i całkiem satysfakcjonującym elementem w Ark jest dbanie o potrzeby naszego awatara. Musimy zaspokajać głód i pragnienie, a także pilnować nagrzewania się bohatera. W zależności od krainy w jakiej się znajdujemy, mamy do czynienia z wahaniami temperatury w danym zakresie i dopóki nie założymy odpowiedniego ubrania, to eksploracja pustyni czy śnieżnej tajgi będzie ponad nasze możliwości. Ponadto powolna regeneracja zdrowia znacząco zwiększa głód, zaś nadmierny upał wzmaga pragnienie, dlatego zawsze warto mieć zapas picia i jedzenia w razie niespodzianki.

I tu właśnie dochodzę do najlepszego elementu (a raczej elementów) nadal wyróżniającego ten tytuł na tle naśladowców. Eksploracja mapy jest niezbędna do rozwoju, ale niebezpieczeństwa oraz żyjący świat sprawiają, że za każdym razem czekają nas godne opowieści przy ognisku przygody. Zacznę od tego, że nawet ten sam kawałek terenu różni się pomiędzy serwerami dzięki losowej generacji drzew, kamieni, złóż oraz fauny. Nawet i po 100 godzinach na liczniku zdarzało mi się zabłądzić. Świetnych widoków również nie brakuje. W pogoni za surowcami przyjdzie wam zwiedzić różne zakątki mapy. Każde żyjątko ma procentowe szanse pojawić się na danym obszarze, lecz o ile w niektórych partiach bardzo łatwo się spodziewać danego gatunku, to nigdy nie należy stąpać zbyt pewnie, bo groźni drapieżnicy pojawiają się wszędzie, nierzadko w stadach. Początki zwiedzania to połączenie ciekawości z szybkimi nogami oraz rozglądaniem się dookoła, bo głodne bestie tylko czekają na kolejną przekąskę. Mimo to nie spodziewajcie się być w ciągłym centrum uwagi. Często gracz pozostaje niezauważonym w tym żywym organizmie. Zwierzęta nie tylko po prostu są, ale także polują, migrują za pożywieniem czy walczą o terytorium między sobą. Można się poczuć jak w interaktywnym Parku Jurajskim.

Cała fauna wraz z nami charakteryzuje się poziomem doświadczenia. W przypadku natury definiuje takie rzeczy, jak ilość HP, czy zadawane obrażenia, zaś u ludzi punkty do rozdania na statystyki czy tzw engram points. Te pierwsze pozwalają ulepszyć bohatera w wielu dziedzinach, począwszy od zdrowia, po pojemność żołądka czy nawet odporność na warunki pogodowe. Fajny motyw pozwalający na dostosowanie naszej postaci do otoczenia czy roli, w której się spełniamy. Engramy zaś to serce tej gry – nowe technologie. Co każdy poziom doświadczenia otrzymujemy punkty do rozdania na przepisy do craftingu, ale odblokowujemy je stopniowo osiągając odpowiednie progi. Nie da się ogarnąć wszystkiego, ale brakujące engramy przyjdzie znaleźć w specjalnych skrzyniach zaopatrzenia lądujących losowo co jakiś okres czasu. One także mają swoje wymagania dotyczące doświadczenia oznaczone odpowiednimi kolorami, a lepsze lądują przeważnie w mniej bezpiecznych sąsiedztwach, lecz nawet w obszarach startowych zdarzało mi się widywać te najlepsze. Warto do nich pędzić przede wszystkim ze względu na szansę na ekwipunek lepszej jakości bijący na głowę to, czego możemy się wyuczyć. Takie zwoje są wielorazowego użytku, a przy tym jak najbardziej możliwe do utraty na rzecz innych graczy. Na serwerach pvp dochodzi przez to do walk, najazdów i generalnie przepychanek. Dobra strzelba niejednokrotnie pozwoliła mi wyjść cało z takich spotkań w jednym kawałku. Trochę jak dziki zachód, co nie?


Screeny z Ark: Survival Evolved (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosTheCerbis   @   22:05, 18.10.2018
To ten Ark jeszcze żyje i wyszedł z alfy czy tam bety? Survivale zawsze się trzymają...
0 kudosDirian   @   16:19, 20.10.2018
Cytat: TheCerbis
To ten Ark jeszcze żyje i wyszedł z alfy czy tam bety? Survivale zawsze się trzymają...

Wyszedł już jakiś czas temu, ale cały czas twórcy rozwijają projekt. A żyć to chyba żyje, skoro w tej chwili gra w to 50k osób na Steam Dumny
0 kudosTheCerbis   @   16:54, 20.10.2018
Ha, nie sądziłem, że jest to dość popularne.
0 kudosfrycek88   @   10:22, 03.11.2018
Survivale lubię, dla tego tak mi się podobał minecraft. Możliwość budowania baz, nie oglądania się na fabułę to jest super sprawa.
Dodaj Odpowiedź