Team Sonic Racing (PC)

ObserwujMam (0)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Graliśmy w Team Sonic Racing - jeż chce wrócić na salony (PC)


Klocu @ 16:01 15.06.2018
Kamil "Klocu" Kloc
Nie pisze o sobie w trzeciej osobie.

Firma SEGA pragnie przerwać dominację Nintendo i ich Mario Kart 8. Sprawdziliśmy czy jej się to uda - graliśmy w Team Sonic Racing!

Zawsze miałem problem z rozpoczęciem sprawozdania. Według moich wykładowców nie powinno zaczynać się go od  informacji na temat miejsca i daty imprezy. Trzeba wymyślić ciekawy wstęp. Jako że lubię jeść płatki śniadaniowe na kolację oraz pić alkohol w miejscach publicznych to postanowiłem złamać i tę zasadę. 30 maja miałem przyjemność być w londyńskiej siedzibie firmy SEGA na prezentacji tytułu Team Sonic Racing. Nie będę zdziwiony jeśli ta gra osiągnie światowy sukces, ale zaprezentowany tryb zabawy nie zrobił na mnie wrażenia.

Prezentacja rozpoczęła się od zaprezentowania krótkiej zajawki, którą możecie zobaczyć powyżej. Prowadzący poinformowali też o zakazie robienia zdjęć, dlatego wszystkie materiały graficzne użyte w tym tekście pochodzą od wydawcy. Ale nawet jeśli jakiś niegrzeczny dziennikarz (nie patrzcie na mnie) zdecydowałby się na cyknięcie fotografii to ani SEGA, ani opracowująca grę ekipa Sumo Digital, nie mieliby powodów do wstydu. Wczesna wersja projektu nie jest przepełniona błędami, czy regularnymi spadkami klatek wyświetlanych na sekundę. Team Sonic Racing już na tym etapie produkcji prezentuje się stabilnie, a i audiowizualnie nie ma czego ukrywać.

Ogrywałem dość nietypowy typ wyścigów, bowiem rajdowcy byli podzieleni na cztery drużyny po trzy postacie w każdej. Choć ścigaliśmy się razem to zwycięstwo zapewniał wspólny wynik osób w teamie. Czyli wiktorię świętowała ta ekipa, której indywidualne miejsca członków dawały razem największą notę. Otworzyło to furtkę do kooperacyjnej rywalizacji, a tą podsycały tylko power-upy rozmieszczone na torze. Problem w tym, że każdy z zaproszonych gości ścigał się przeciwko botom, ale do tego jeszcze dojdziemy.

Przed rozpoczęciem rajdu możemy wybrać jednego z piętnastu dostępnych bohaterów, jednak na potrzeby testów twórcy udostępnili tylko sześciu z nich. Mowa o następujących dziwolągach: Sonic, Tails, Knuckles, Shadow, Rouge oraz Mega. Na papierze każda z postaci różni się statystykami, ale po wylądowaniu na torze tych różnic nie czuć. Poza postaciami stricte siłowymi, małymi czołgami ze zwiększoną wytrzymałością - takimi jak Omega. Ale i tak po kilku rundkach zdałem sobie sprawę, że nie ma sensu patrzeć na słupki z umiejętnościami. Należy wybrać rajdowca z największą szybkością, bo ona zrekompensuje braki w pozostałych czynnikach.

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
1 kudosbalic87   @   13:21, 16.06.2018
Sonic ASRT bylo swietne wiec mam gleboka nadzieje ze i ta czesc nas nie zawiedzie ! Uśmiech
0 kudosMicMus123456789   @   12:50, 17.06.2018
Również bawiłem się świetnie przy Sonic ASRT, osobiście uważam też, że gra miała dość wysoki poziom tudnoście. Pod koniec gry było szczególnie trudno wygrać, ale zabawa i tak była przednia.

Jestem pewny, że i ta część się przyjmie, ale w duży sukces nie wierzę.
0 kudosbalic87   @   10:54, 18.06.2018
Cytat: MicMus123456789
Również bawiłem się świetnie przy Sonic ASRT, osobiście uważam też, że gra miała dość wysoki poziom tudnoście. Pod koniec gry było szczególnie trudno wygrać, ale zabawa i tak była przednia.

Jestem pewny, że i ta część się przyjmie, ale w duży sukces nie wierzę.
Poziom trudnosci byl wysoki ale moim zdaniem wlasnie dzieki temu grywalnosc byla lepsza kiedy trzeba bylo sie postarac aby odblokowac kolejne trasy i w sumie dlugosc gry ulegala znacznemu wydluzeniu ... gra napewno nie odniesie ogromnego sukcesu ale mysle ze sprzeda sie w wystarczajacym nakladzie abysmy po kilku kolejnych latach mogli doczekac sie kontynuacji serii ...