The Dwarves (XBOXONE)

ObserwujMam (1)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Recenzja gry The Dwarves (XBOXONE)


@ 12:12 28.12.2016
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Kofeiniarz, kokainiarz, kodeiniarz.

Skoro jednak mamy do czynienia z grą, starającą się identyfikować z gatunkiem Role Playing Games, powinniśmy mieć możliwość w miarę swobodnej kreacji własnej postaci. Tutaj sytuacja przedstawia się następująco – ilość kierunków, w które możemy zainwestować zdobyte przez wkraczanie na wyższe poziomy doświadczenia, z racji bycia krasnoludem, jest mocno ograniczona. Tak naprawdę co level mamy możliwość wybrania jednego z dwóch perków (aktywnych – pasywne są tutaj rzadkością) i to byłoby na tyle – brak jakichkolwiek statystyk oraz miksowania posiadanym uzbrojeniem. Bo, owszem, zdobywamy kolejne sztuki toporów i sztyletów, a nawet fragmentów opancerzenia, niemniej jednak nie ma to żadnego realnego przełożenia na formę bohaterów oraz ich ataki.

Dość kiepsko wypada również osławiona swoboda w przypadku produkcji nazywanych „erpegami”. W trakcie misji raczej nie jest nam dane zwiedzanie lokacji, zaś same zadania polegają głównie na eliminowaniu konkretnej liczby przeciwników, a ci – jak wspomniałem – do najwybitniejszych strategów nie należą. W tym całym narzekaniu znajdzie się jednak i pozytywna strona The Dwarves – to przede wszystkim przerywniki filmowe i naprawdę przyjemny dobór aktorów do odgrywanych sylwetek. Głosów Tungdila czy jego kompanów słucha się bardzo przyjemnie, zaś w połączeniu ze świetnie wyreżyserowanymi cut-scenkami możemy wytworzyć w głowie obraz naprawdę intrygującej opowieści. Bo taka w istocie jest!

Swoje narzekania kieruję również w stronę fatalnej pracy kamery. Dla uściślenia – to my jesteśmy odpowiedzialni za jej ruchy, niemniej jednak budowa niektórych miejscówek jest taka, że lekkie wychylenie drążka powoduje zahaczenie „perspektywy” o wysokie góry lub ściany, którymi otoczona jest lokacja, albo niemożność dobrania odpowiedniego kąta dla jak najbardziej komfortowej walki. Wtedy wszelkie doznania stylistyczne kryją się w cień, a na wierzch wychodzi frustracja i niechęć do dalszej zabawy uporczywym „ficzerem”.

Ostatecznie produkt autorstwa niemieckiego studia KING Art nie zapisze się złotymi zgłoskami na kartach historii wybitnych cRPG-ów. Ba – raczej popadnie w zapomnienie. Niemniej jednak sama idea przeniesienia, dość młodej skądinąd, sagi fantasy od Markusa Heitza do wirtualnej rzeczywistości nawet się udała się – zwarta i ciekawie poprowadzona linia fabularna z fajnie nakręconymi przerywnikami filmowymi oraz dobrze dobranymi głosami do ról bohaterów sprawia, że fabułę poznajemy z niekłamaną przyjemnością. Cień na tę lepszą stronę gry rzucają niedoróbki techniczne oraz kulejąca rozgrywka – w The Dwarves zbyt mało jest możliwości rozwoju postaci, zadania są powtarzalne i liniowe, zaś aktywności poboczne są, ale jakby ich nie było. W ostatecznym rozrachunku, mamy do czynienia wyłącznie z przeciętniakiem, który miejmy nadzieję, nie będzie oddziaływał na powstawanie wspomnianego wcześniej Iron Harvest.


Długość gry wg redakcji:
10h
Długość gry wg czytelników:
nie podano

oceny graczy
Dobra Grafika:
Oprawa graficzna The Dwarves to: 1) ciekawa, bardzo kolorowa, stylistyka; 2) problemy techniczne związane z fatalną pracą kamery.
Dobry Dźwięk:
Deweloperzy znaleźli pasujących do swoich ról aktorów, a wszystko brzmi bardzo poprawnie - zero wzlotów i upadków.
Słaba Grywalność:
The Dwarves, jak na cRPG akcji przystało, szczyci się naprawdę dynamicznymi starciami oraz koniecznością zachowania ciągłej koncentracji podczas kontrolowania 4-osobowej drużyny. Niemniej aby w pełni cieszyć się rozgrywką, musimy przymknąć oko na fatalną sztuczną inteligencję oraz kulejące mechanizmy, co nie jest w cale takim łatwym zadaniem.
Dobre Pomysł i założenia:
Próba przeniesienia relatywnie nieznanego, niemieckiego uniwersum fantasy autorstwa Markusa Heitza na ekrany monitorów i telewizorów zasługuje na kapkę uznania - zwłaszcza, że scenarzystom z KING Art udało się wykreować trzymającą w napięciu opowieść.
Słaba Interakcja i fizyka:
Osławiony system Crowd-Combat, dający szerokie pole do popisu fizyce (m.in. zrzucanie grup oponentów w przepaść) nie działa zawsze tak, jak powinien, co zdecydowanie negatywnie wpływa na ogólny odbiór gry w tej materii.
Słowo na koniec:
The Dwarves zasługiwało na więcej, aczkolwiek jako "rozgrzewka" deweloperów w innym gatunku gier niż przygodówki nie wyszło tak tragicznie.
Werdykt - Przeciętna gra!
Screeny i filmy z The Dwarves (XBOXONE)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
1 kudossebogothic   @   16:31, 29.12.2016
Niemcy nie muszą szukać swojego Wiedźmina, bo mają coś lepszego - Gothica.
0 kudoscharunus   @   19:37, 04.02.2017
Cytat: sebogothic
Niemcy nie muszą szukać swojego Wiedźmina, bo mają coś lepszego - Gothica.
- pełna zgoda a nawet bardziej, no ale na nasze podwórko tytuł sugerujący, ze muszą szukać - bardziej chwytliwy Uśmiech
0 kudosIgI123   @   19:47, 04.02.2017
Zależy pod jakimi względami.