Czytelnicy: brak oceny Wynik liczony z głosów czytelników! Redakcja: brak oceny Miejsce 925 Wynik jest średnią oceną z recenzji! Popularność: 41/100 Miejsce 6671 Wynik jest przeliczany według liczby odwiedzin!
Puddle to niecodzienna gra zręcznościowo – logiczna. Chyba w ten sposób najprościej opisać tytuł, w którym kieruje się małą kałużą, która musi dotrzeć z punktu A do punktu B. Najlepsze jest to, że zabawa wciąga, może nie na całonocne posiedzenia przy konsoli, ale układzik, dwa, trochę zszarganych nerwów i człowiek czuje się jak nowonarodzony. Takie właśnie jest Puddle - wkurzające!
Gra nie denerwuje z powodu niedopracowania, bo tak naprawdę, to nie ma się w tym przypadku do czego doczepić. Animacja cieczy jest wzorowa, chociaż to jeszcze nie jest poziom tej prawdziwej, ale jak na grę wideo wypada znakomicie. Klimacik też daje radę. Z jednej strony jest trochę nostalgicznie przez minimalistyczną oprawę i proste sterowanie, z drugiej mamy pełen hardkor, gdy podchodzimy do danego układu po raz n-ty. Tytuł Neko Entertainment ma jeszcze tą zaletę, że nie jest dwojaki. W sensie to nie jest program dla każdego, owszem, początkowe levele nie stanowią żadnego problemu i poradził sobie z nimi nawet mój czteroletni syn, ale później autorzy mówią: ”spoko, to było tak na początek i dla synka, a teraz wyproś rodzinę z domu, bo za chwilę polecą brzydkie słowa i ktoś może niechcący dostać w łeb padem”. Aha, no i spoko. I tu właśnie znajduje się główny powód dla być, albo nie być Puddle - wyśrubowany poziom trudności. Chyba ostatnio nastała jakaś mała moda na cholernie trudne gry, bo po Super Meat Boy, Dark Souls, mamy kolejną szpile, przy której powyrywamy sobie paznokcie. Ale żeby dojść dlaczego tak się dzieje, musicie czytać dalej.
Rozgrywka polega na przechylaniu całej planszy przy pomocy spustów na padzie, nic więcej. Tym sposobem musimy przeprowadzić przez różne przeszkody naszą podopieczną wodę i inne ustrojstwa. Problem w tym, że układy nie są pustymi labiryntami czy coś w tym stylu, tylko napakowane są mnóstwem przeszkadzajek, a ciecz potrafi wyparować, rozdzielić się na mniejsze fragmenty, które zgubią się po drodze, w przypadku sterowania nitrogliceryną łatwo jest wybuchnąć, itd.. Można powiedzieć, że oprócz samej zręczności, trzeba także nauczyć się każdego poziomu na pamięć. W tym miejscu muszę przyśpieszyć, w tym zwolnić, bla, bla, bla. To jest fajne, bo pomimo swojej niewielkiej „objętości”, gra starcza na długo, ja np. nie skończyłem jej do tej pory, ale wzorem innych „hardkorów”, wolę ją sobie dawkować powoli, już dość nerwów zjem w pracy, by jeszcze po niej klnąc wniebogłosy. Nie ma nic za nic, jak to powiedział ktoś, kiedyś. Radość z pobicia swojego poprzedniego wyniku, z samego zaliczenia układu jest ogromna, ale droga do sukcesu nie jest usłana różami, tylko potłuczonym szkłem, które rani na każdym kroku. Odważycie się wkroczyć na satysfakcjonującą ścieżkę bólu i cierpienia (powiedział samurajskim głosem :D - dop. bigboy177)?
Oprawa graficzna jest bardzo skromna. Nie ma w niej w zasadzie nic, co mogłoby przykuć wzrok. Jest mokry „bohater” i proste konstrukcje, które musi pokonać. Te dzielą się na kilka rodzajów, płyniemy chociażby po lesie, po narysowanych na kartce bazgrołach, itd.. Jest bardzo płynnie i oszczędnie, ale jak dla mnie, to nie wada, bo dzięki takiemu zabiegowi mamy kolejny element, który wyróżnia Puddle na tle innych produkcji. Dźwięk również jest mocno stonowany, prawie nie dociera do naszych uszu i tak ma być. Tworzy to pierwszorzędny klimat.
Nie jest to zwyczajna gra, która przechodzi się niemal sama, ma super grafikę i inne bzdury. Neko Entertainment zrobiło coś innego i szczerze mówiąc nie wróżę tej produkcji wielkiego sukcesu, bo jest po prostu zbyt inna, a niestety w naszym świecie tak już bywa, że outsiderzy zawsze mają po górkę. Mnie się bardzo podoba, lubię czasem się trochę pomęczyć, zwłaszcza przy tak dziwnym tworze. Zaraz znajdzie się jakiś as, który powie, że SMB też jest mega hardkorowy, a sprzedał się w milionie egzemplarzy. Fakt, ale mimo wszystko Puddle nie jest aż tak dobre, brakuje jej tego elementu, którego nie da się opisać, tej iskierki, która przyciąga graczy jak Wiśniewski długi. To nie ta liga, ale za 36 zł i tak brałbym w ciemno.
Grałem niedawno w demo i postanowiłem, że ją kupuję. Po tej recenzji kusi mnie jeszcze bardziej, chce poczuć to szkło pod stopami, bo w demie jakoś tego nie odczułem.
UWAGA: Aby komentować materiały na MiastoGier.pl trzeba być zalogowanym. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się korzystając z formularza na górze strony. Jeśli chcesz zarejestrować nowe konto, uczynisz to w tym miejscu.
Odznaczenia i Drobnostki
Na plus: + Ciekawy pomysł.
+ Banalne sterowanie.
+ Fajna, minimalistyczna oprawa A/V.
+ Dla niektórych fajnie, że jest trudna...
Na minus: - ... a dla innych to niezbyt dobrze.
- Brak czynnika "X", który sprawiłby, że pół roku będę ją jeszcze pamiętał.
Pomoc: Kliknij na orderze aby zobaczyć jego opis!
Długość gry:
n.d.
Czas nauki:
5 minut
Pierwsze wrażenie:
Bardzo dobre
Ilość trybów online:
n.d. lub brak danych
Poziom trudności:
Wysoki
PEGI oraz Wymagania Sprzętowe
Wymagania sprzętowe gry:
Platforma:
PLAYSTATION 3
Nie posiadasz sprzętu potrzebnego do włączenia gry Puddle.