Uprising44: Powstanie Warszawskie (PC)

ObserwujMam (6)Gram (1)Ukończone (1)Kupię (3)

Recenzja gry Uprising44: Powstanie Warszawskie (PC)


@ 10:19 26.09.2012
Wiktor "Zidan" Bogdanowicz


Od razu słowo wyjaśnienia: jeżeli myśleliście, że podczas rozgrywki możemy dowolnie „przeskakiwać” pomiędzy trybem TPP, a strategicznym (by np. w taki sposób prowadzić większe bitwy) – od razu możecie o tym zapomnieć. Zabawa w RTS-a zostaje „odpalona” automatycznie w konkretnych punktach przygody i – paradoksalnie – mimo tego że jest ciekawszą propozycją (nie wiele, bo nie wiele, ale jednak) niż walka „trzecioosobowa”, w stratega pobawimy się ledwie kilkakrotnie. Rzecz jasna nie spodziewajcie się nie wiadomo jak szerokich możliwości taktycznych. Silent Shadows oferuje bardzo uproszczony model strategiczny, ale dostarcza on pewnej minimalnej przyjemności.



Po pierwsze, nasze taktyczne zmagania nie będą toczyć się na szczególnie dużych arenach, a na niewielkich placach. Nie stworzymy też żadnych baz, nie zwerbujemy żadnych żołnierzy, etc. – nic z tych rzeczy. Naszym zadaniem będzie przede wszystkim takie rozlokowanie garstki dostępnych Powstańców, by Ci skutecznie odpierali ataki nazistów. W tym celu rozmieścimy ich za osłonami, a następnie kolejno wskażemy cele, na których powinni skupić ostrzał (sami też potrafią podnieść tyłki i zacząć strzelać). Dodatkowym smaczkiem jest możliwość wspierania żołnierzy ogniem „z zewnątrz” pola bitwy, np. serią z karabinu maszynowego, salwami ze snajperki, tudzież pociskami z artylerii. Warto wspomnieć o możliwości chwilowego spowalniania czasu, dzięki czemu jest łatwiej wydawać precyzyjne polecenia. Taka strategiczna zabawa byłaby zupełnie fajnym rozwiązaniem, niestety jej wykonanie również legło w gruzach. Zarówno nasi podopieczni jak i przeciwnicy grzeszą absolutnym brakiem sztucznej inteligencji, w efekcie czego bitwy często okazują się chaotyczne i trochę bezsensowne. Dostarczają niby pewnej frajdy, ale nadal nie jest to nic, co szczególnie mocno zapadnie nam w pamięć.



Zerknijmy jeszcze na oprawę dźwiękową Silent Shadows. Ta przedstawia poziom silnie przeciętny i nierówny. Z jednej strony, zetkniemy się z całkiem przyzwoitymi kompozycjami muzycznymi, a z drugiej, ze sztucznymi efektami strzałów i wybuchów oraz z niezbyt przekonywującymi nagraniami lektorów. Szału więc nie ma, ale tragedii też nie.

Szczerze pisząc, nie mogę dobrać odpowiednich słów na zakończenie tej recenzji. Uprising 44 jest grą – dosłownie – skrajnie nieudaną i psującą renomę polskiego rynku growego. Praktycznie każdy możliwy element produkcji jest całkowicie niedopracowany, a przygoda z Silent Shadows może budzić co najwyżej krzywy uśmiech i lekkie zażenowanie. Doprawdy, wygląda to niesamowicie słabo.


Długość gry wg redakcji:
4h
Długość gry wg czytelników:
1h 0min

oceny graczy
Słaba Grafika:
Słabe tekstury, koszmarna animacja i zupełnie skaszaniona optymalizacja.
Przeciętny Dźwięk:
Poniżej przeciętnej. Wprawdzie czasem usłyszymy całkiem miłą melodyjkę, ale efekt psuje kiepski dubbing i bardzo słabe efekty dźwiękowe.
Słaba Grywalność:
Nuda, sztampa, zabugowanie i słabiutka SI. Grać to w to się nie da.
Słabe Pomysł i założenia:
Niby był jakiś pomysł połączenia gry akcji z elementami strategii, ale wykonanie jest godne pożałowania.
Słaba Interakcja i fizyka:
Praktycznie NIC nie możemy zniszczyć czy przesunąć, słabo działa też system osłon.
Słowo na koniec:
To naprawdę słaba gra, stojąca poniżej wszelkich (nawet niskich) oczekiwań.
Werdykt - Słaba gra!
Screeny i filmy z Uprising44: Powstanie Warszawskie (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosAndziorka   @   14:19, 26.09.2012
Jednym słowem gniot..szkoda, że schrzanili.
0 kudosmic1233   @   15:19, 26.09.2012
Rany jak się ciesze że tego nie kupiłem... Z drugiej strony twórcom się to nie udało chociaż poprzeczka została wysoko zawieszona...
0 kudosDaerdin   @   15:35, 26.09.2012
Z początku nawet interesowałem się tym tytułem, bo zapowiadał się dość ciekawie, a jak się okazuje, dostajemy murowanego kandydata do tytułu najgorszej gry roku...
0 kudosB92   @   15:42, 26.09.2012
Najgorszej gry to może nie. Ale do największej polskiej wtopy na pewno Uśmiech
0 kudosmk49   @   19:57, 26.09.2012
no ale nie mogli zostawić tego żeby głównym bohaterem był Polak
0 kudosremik1976   @   21:00, 26.09.2012
Nie mogli, bo nie mieli tego w planach, tylko zapomnieli o tym powiedzieć potencjalnym nabywcom gry.
0 kudosIgI123   @   21:44, 26.09.2012
Nie mogę właśnie zrozumieć co nimi kierowało że jako głównego bohatera dadzą jakiegoś Jimmyego, a nie na przykład Janka. Czyżby myśleli że ludzie nie będą chcieli grać Polakiem?
0 kudosLucas-AT   @   21:53, 26.09.2012
Cytat: IgI123
Nie mogę właśnie zrozumieć co nimi kierowało że jako głównego bohatera dadzą jakiegoś Jimmyego, a nie na przykład Janka. Czyżby myśleli że ludzie nie będą chcieli grać Polakiem?

Też się nad tym zastanawiam. Nie mogę pojąć tej "logiki" działań. Nie ma w konstrukcji tej gry logiki w ogóle.
0 kudosB92   @   22:05, 26.09.2012
No wiesz, to nie jest nic nowego, w Mortyr Polskę odbijałeś Norwegiem Dumny
0 kudosdenilson   @   00:07, 28.09.2012
Szkoda, że spartaczyli robotę.
0 kudosmaciekpl3   @   10:38, 29.09.2012
Cichociemny Jimmy? Rozumiem, że sanitariuszką w grze jest Lady GaGa, a łączniczką Doda. Studio DMD Enterprise powinno mieć sądowy zakaz tworzenia czegokolwiek.
0 kudosLucas-AT   @   11:31, 29.09.2012
Cytat: maciekpl3
Cichociemny Jimmy?

Zrobili chyba tak, bo już w czasie produkcji wiedzieli, że gra będzie słaba i w ostatniej chwili usunęli jak najwięcej polskości z gry, Specjalnie. Myślałem o tym i to dla mnie jedyne wyjaśnienie.
0 kudosKrru   @   07:12, 08.05.2013
Ta gra nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego.
0 kudosJackieR3   @   07:40, 08.05.2013
Cytat: Krru
Ta gra nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego.

Zgadzam się.
"Kaszanowatych" gier powstaje mnóstwo i niech se powstają jak znajdą chętnych.
Ale takie podejście do tematu "Powstanie Warszawskie" to "profanacja"
0 kudosceslak123   @   17:05, 29.06.2013
Jedna z najgorszych gier jakie widziałem to nie tylko słaba gra ale też obraza dla tych którzy walczyli w powstaniu.
Dodaj Odpowiedź