Disintegration (XBOX One)

ObserwujMam (0)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Disintegration po becie to rozczarowanie (XBOXONE)


Materdea @ 10:34 12.02.2020
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Wielbiciel literatury przez małe p, gier przez duże G, a także muzyki (tu już bez wyróżnień). Do tego klasyczna męska elegancja, savouir-vivre i szeroko pojęta estetyka. Kontakt: m.trochonowicz@miastogier.pl

Studio V1 Interactive pozwoliło nam niedawno przetestować Disintegration - najnowszą strzelankę od "autora Halo". Dostaliśmy dwa tryby rozgrywki sieciowej oraz dwie mapy. A w pakiecie też zawód.

Disintegration w minionym tygodniu otworzyło się na graczy – autorzy, studio V1 Interactive, zorganizowali techniczną betę, która w zamyśle miała prawdopodobnie sprawdzić możliwości sieciowej infrastruktury projektu. I czuję się troszkę zawiedziony tym, co zobaczyłem.

Zdaję sobie sprawę, że w tej przedpremierowej wersji nie chodziło o pokaz fajerwerków czy przechwalanie się trybami zabawy. Jednak rozczarowany poczułem się przez kilka innych rzeczy: mechanikę, założenia oraz sam klimat.

Gdy zapowiedziano Disintegration i pokazano debiutancki zwiastun (renderowany i nieprezentujący właściwej rozgrywki – pomijając drobne fragmenty, którymi był poprzetykany), byłem autentycznie zaintrygowany tym, jak potoczą się losy projektu sygnowanego imieniem „współtwórcy marki Halo”. Ostatnio trochę brakuje mi dobrego science-fiction w wirtualnej rozrywce, a osoba współodpowiedzialna za tak wyśmienite uniwersum debiutujące wraz z Halo: Combat Evolved w 2001 roku powinna zaserwować nam coś bez mała podobnego.

Co prawda w połowie zeszłego roku dostaliśmy Control, które zaiste jest świetną produkcją (autorstwa studia Remedy, którzy stoją za takimi grami jak Alan Wake czy Quantum Break – notabene akurat w rzeczonym klimacie), jednak wiecie – sci-fi sci-fi nierówne. Brakowało mi czegoś takiego właśnie z „halowskim” zacięciem, a Disintegretion wyglądało na produkt, który może je dostarczyć. Niestety – po tej technicznej becie musiałem otrzeć łzę rozpaczy.

Naturalnie nie wyrokuję już ostatecznie, że produkt VI Interactive jest rozczarowaniem, bo wymyśliłem sobie, że będzie czymś, czym może producenci nie chcieli, żeby było. To są po prostu luźne odczucia i spostrzeżenia po kilku godzinach zabawy w dwóch trybach zabawy na dwóch mapach. Gdy do gry dołączony zostanie tryb dla pojedynczego gracza (ma być), a multiplayer zaoferuje więcej lokacji oraz wariantów zabawy, prawdopodobnie wszystko będzie wyglądało o wiele inaczej... lepiej.

Screeny z Disintegration (XBOX One)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?