Halo Reach (XBOX 360)

ObserwujMam (53)Gram (19)Ukończone (32)Kupię (9)

Zapowiedź gry Halo Reach (XBOX 360)


szałas @ 16:04 26.02.2010
Piotr "szałas" Szałaśny
Student, slawista, początkujący tłumacz, raczkujący redaktor, menel, alkoholik. Miłośnik piwa, gier komputerowych, hodowca szczurów, imprezowicz, trabanciarz, turysta górski...

„Ludzkość musi położyć kres wojnie, bo inaczej wojna położy kres ludzkości. ” John Kennedy Od premiery pierwszej odsłony Halo minął już szmat czasu.

„Ludzkość musi położyć kres wojnie, bo inaczej wojna położy kres ludzkości.”
John Kennedy

Od premiery pierwszej odsłony Halo minął już szmat czasu. Niemniej jednak, kolejne części serii dostarczały graczom ogromu radości. Zabawa Master Chiefem była tym, czego potrzebował Gigant z Redmond, aby wypromować swoją konsolę. Seria Halo jest sukcesem bez dwóch zdań. Jej dwie pierwsze części, co tu dużo mówić, były wybitne. Trzecia, przynajmniej w mojej ocenie, to już odgrzewany po raz n-ty kotlet. Mało świeżości, a tym samym - niewiele radości. Po tej odsłonie programiści z Bungie Software (tworzący wszystkie jej części), postanowili coś zmienić. Dodatek Halo 3: ODST przekwalifikował się na pełnoprawną i samodzielną grę. Fanom uniwersum spodobał się niezmiernie. Dlaczego? Ponieważ miast przeżutego (i w końcu wyplutego) Master Chiefa dawał nam opcję zabawy innymi postaciami. I o to chodziło - o powiew świeżości. Po takim sukcesie producent nie zapomniałby o kolejnej odsłonie. Już na targach E3 w 2009 roku została zapowiedziana następna część, co ciekawe – prequel całej sagi – Halo: Reach. Od tego momentu fani zaczęli spekulować, a co jakiś czas trafiały do nas nowe informacje dotyczące produkcji. Przyjrzyjmy się, co tym razem zaoferuje nam Bungie Software.



Jak wspomniałem, historia, którą przeżyjemy w Halo: Reach, będzie miała miejsce przed wydarzeniami znanymi z Halo: Combat Evolved, czyli części pierwszej. Już sam tytuł nowej produkcji jest sugestywny – Reach to znana fanom planeta, opisana w książce Erika Nylunda pod tytułem "The Fall of Reach". Owa planeta staje się celem inwazji Covenantów – kosmitów wrogo nastawionych do gatunku ludzkiego. Fani wiedzą, jak ów atak się zakończy – planeta padnie mimo tego, że przyjdzie nam stawiać opór najeźdźcom. Pomimo, że historia teoretycznie jest znana, Bungie Software zapewnia, że będzie to nigdy wcześniej nieopowiedziany, wyjątkowy rozdział sagi, który ma stanowić całkiem nową jakość.

Zamiast znowu być wypakowanym Master Chiefem, jak już wspomniałem, przyjdzie nam pokierować kimś innym – członkiem tzw. Noble Team, czyli grupy stworzonej tak naprawdę jako mięso armatnie. Poza jednym wyjątkiem - oddziału składającego się ze Spartan trzeciej generacji, szybszych i tańszych od żołnierzy pokroju Master Chiefa. Nasze imię – szósty. Nic więcej. Inni, którzy znajdują się w składzie drużyny to: Carter-259 (dobrze zbudowany, potrafi zachować zimną krew nawet w sytuacjach kryzysowych), jest on bardzo mocno związany z Kat-320 (kobietą z metalowym ramieniem, które otrzymała po tym, jak straciła własne w walce). Oboje stanowią podstawę naszej drużyny. Są ze sobą zżyci od lat. Pozostałą część grupy tworzą Jorge-052 (jedyny Spartan klasy drugiej, specjalista od broni ciężkiej, w szczególności miniguna), Emile-239 (koleś z wymalowaną na hełmie czaszką) oraz Jun-266 (snajper, czyli ktoś nieodzowny w zespole). My jesteśmy szóstym. Różnorodność jest, jak widać, kluczem do sukcesu. Każdy z członków drużyny odznacza się wyjątkowymi cechami, niejednokrotnie decydującymi o wyniku starć, które przyjdzie nam rozegrać.

Screeny z Halo Reach (XBOX 360)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?