Grand Theft Auto V (XBOX 360)

ObserwujMam (72)Gram (32)Ukończone (47)Kupię (21)

Grand Theft Auto V - na gorąco (XBOX 360)


Lucas-AT @ 15:45 17.09.2013
Łukasz "Lucas-AT" Matłoka
To ja



Model jazdy i system strzelania zaprojektowane od nowa



Model jazdy uległ całkowitemu przebudowaniu. Teraz jest bardziej "lekki" i przyjemny, bliźniaczo podobny do tego z Midnight Club. Samochodów nie prowadzi się już tak ociężale, w poślizgi łatwiej wejść przy większej prędkości, pojazd nie przechyla się na boki przy każdym zakręcie, ale fizyka prowadzenia bardziej podobała mi się w GTA IV, z uwagi na bardziej symulacyjny charakter. Mam wrażenie, że tu bliżej do arcade, choć na ostateczny werdykt jeszcze za wcześnie, bowiem GTA V oferuje około 200 pojazdów, a ja na razie usiadłem za kierownicą może 30. W moje łapska wpadło także kilka rodzajów broni - między innymi pistolet, strzelba oraz szybkostrzelny karabin. Strzela się bardzo miło, a system osłon działa bez zarzutów. Osoby, które grały w Red Dead Redemption lub Max Payne 3 od razu poczują się jak w domu. Szkoda jedynie, że nie zmienił się zbytnio system walki wręcz - po rozwiązaniach zastosowanych w Sleepings Dogs liczyłem na coś więcej.

Na szczególne uznanie zasługuje przede wszystkim optymalizacja. Gra śmiga płynnie aż miło, a większych spadków frameratu'u nie zanotowałem nawet podczas zadymy, gdy na karku miałem kilka radiowozów policyjnych, a na zatłoczonym skrzyżowaniu brudnych slumsów doszło do karambolu. "Czwórka" potrafiła momentami poważnie zwolnić na konsolach, ale piąta odsłona działa znacznie lepiej - i to przy lepszych modelach postaci, bogatszym mieście i większym ruchu ulicznym. Nie wiem czy Rockstar zaprosiło do swojej siedziby magików, ale spisali się na złoty medal.

Trzy historie, trzy różne osobowości, wspólne misje


Po przejściu paru misji mogę stwierdzić, że twórcy scenariusza są w doskonałej kondycji. Już pierwszy wypad Franklinem, czarnoskórym gangsterem pracującym dla armeńskiego potentata samochodowego, po konfiskatę samochodu od niewypłacalnego klienta pełen jest niespodzianek. Każda misja jest inna, unikatowa - zapomnijcie o GTA IV - to już przeszłość. Gonimy pociąg, nurkujemy w głębinach oceanu, kradniemy wojskowe samoloty, włamujemy się do domu - wątek fabularny rozkręca się cały czas, nie dając chwili wytchnienia. Ukazanie jednej historii widzianej oczyma trzech różnych bohaterów to strzał w dziesiątkę. Dzięki temu rozgrywka nie nudzi i oferuje masę smaczków. Mogę się tylko domyślać, że wspólne skoki na bank będą pyszną wisienką na torcie. Potencjał w tym tkwi ogromny. Natrafiłem również na jedną misję "dynamiczną", czyli dziejącą się niezależnie od nas, w losowych przypadkach. Otóż w trakcie jazdy po przedmieściach byłem świadkiem napadu na jubilera i mogłem pomóc bandziorom zbiec z miejsca zbrodni. Ci, w ramach wdzięczności, podzielili się ze mną łupem. Takich akcji będzie znacznie więcej. Jakby tego było mało, dialogi stoją na mistrzowskim poziomie, a polska wersja językowa została przygotowana perfekcyjnie. Rozmowy są ostre i zgryźliwe, a tłumaczenie (napisy) idealnie wkomponowuje się w amerykańską kulturę.


Świat gry oferuje masę aktywności pobocznych, od ulicznych wyścigów, przez zawody na strzelnicy, a na handlu nielegalną bronią kończąc. W tej chwili jestem przytłoczony rozmachem tej produkcji. To sandbox z prawdziwego zdarzenia, przy którym spokojnie spędzimy co najmniej 50-70h. Moje pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Fani otrzymali to, na co czekali - GTA jakiego jeszcze nigdy nie było. Sprawdzoną formułę rozbudowano, doszlifowano i wzbogacono o nowe elementy. To San Andreas obecnych czasów, czyli gra, po której długo nie będzie trzeba kupować nic innego.

Nasza recenzja pojawi się później, gdy już prześwietlimy grę, ponieważ Rockstar Games nie wysłało do Polski kopii recenzenckich przed premierą.

Podsumowanie:
Po kilku godzinach w Los Santos nie mam wątpliwości, że Grand Theft Auto V to tytuł, który nie zawiedzie. Wszystkie elementy gry świetnie tworzą jedną całość. Rajd ciężarówką przez wsie do miasta to niezapomniana wyprawa.
Zapowiada się genialnie!

Screeny z Grand Theft Auto V (XBOX 360)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosKreTsky   @   03:36, 18.09.2013
Cytat: Lucas-AT
W grze jest masa nawiązań do poprzednich części i drobnych smaczków. Gangsterzy na Grove Street czasami przez telefon mówią "hello CJ" albo "hello MR. Johnson".


Wlasnie takie rzeczy sprawiaja, ze seria to calosc. Mam nadzieje, ze sporo jest takich rzeczy, ktore daja wrazenie ze jest sie drugi raz w tej samej grze.
0 kudosSebo7722   @   11:40, 18.09.2013
Z tego co usłyszałem to na ps3 po zainstalowaniu 2 płyty pojawiają się liczne błędy z renderowaniem textur
0 kudosmikul1991   @   11:59, 18.09.2013
Cytat: Sebo7722
Z tego co usłyszałem to na ps3 po zainstalowaniu 2 płyty pojawiają się liczne błędy z renderowaniem textur
Tak - zwłaszcza, że na PS3 masz 1 płytę Uśmiech
0 kudoshunter   @   13:34, 18.09.2013
Przyznac sie kto tak wygladał:



Obrazek



I wcale mi nie chodzi o Lucasa ;D
0 kudosmareczek_89   @   14:11, 18.09.2013
Mocne Hunter Szczęśliwy widząc tego ,,Pana" ma na 100% 18 lat Szczęśliwy
0 kudosremik1976   @   15:03, 18.09.2013
Fajnie jak komuś sprawi się radość takim przedmiotem, ale z drugiej strony żal patrzeć na to co taki bezwartościowy przedmiot może zrobić z człowiekiem.
0 kudosLucas-AT   @   21:26, 18.09.2013
Świetne nawiązanie do GTA IV. Jedna z misji randomowych polega na ukryty tekst, kliknij aby zobaczyć
eskorcie dwóch bandytów rabujących sklep. Jeden z nich to Patrick McReary, przyjaciel Niko, który na końcu GTA IV: The Ballad of Gay Tony odlatuje do Los Santos. Po udanej ucieczce Patrick powiedział, że jeżeli będę potrzebował kogoś do brudnej roboty, to mam mu dać znać. Weźmie zapewne udział w napadach.
0 kudosdenilson   @   21:33, 18.09.2013
Cytat: mareczek_89
Mocne Hunter Szczęśliwy widząc tego ,,Pana" ma na 100% 18 lat Szczęśliwy
Trochę to przerażające że rodzice GTA V kupili. Widać że w krajach Zachodu nawet piktogramy są za trudne do rozczytania. Pamiętam jak byłem trochę młodszy od tego dzieciaka to chciałem GTA III, ale moi rodzice się nie zgodzili bo jest tam za dużo przemocy. Byłem wtedy zły, ale z czasem doszedłem do wniosku że dobrze postąpili.
0 kudosMicMus123456789   @   22:02, 18.09.2013
Cytat: denilson
Trochę to przerażające że rodzice GTA V kupili. Widać że w krajach Zachodu nawet piktogramy są za trudne do rozczytania.


Nie przesadzaj. Ja grałem we wszystkie GTA w większość jak byłem dzieciakiem i co? Nie skrzywiło mnie to. Raz usłyszałem pytanie czemu rozjeżdźam ludzi i tyle, grałem dalej.
0 kudosdenilson   @   22:18, 18.09.2013
Również przechodziłem GTA w wieku tego dzieciaka może starszy byłem. Jednak teraz coś się we mnie włącza ciężko to powiedzieć, w pewnym sensie racjonalizm.
0 kudosIgI123   @   22:28, 18.09.2013
Cytat: denilson
Widać że w krajach Zachodu nawet piktogramy są za trudne do rozczytania.
W Polsce też ma to miejsce. To jest tylko informacja, a nie ograniczenie, tak poza tym. I dobrze że rodzicie pociechom gry kupują, dzięki temu ten nasz rynek jakoś się kręci.
0 kudososkarsom   @   23:21, 18.09.2013
Gram w GTA od 7 roku życia i jeszcze nikomu nic nie zrobiłem, a zachowanie zawsze dostawałem wzorowe xD
Kto wie? Może to właśnie zasługa GTA?
0 kudosKreTsky   @   00:41, 19.09.2013
Cytat: MicMus123456789
Nie skrzywiło mnie to.


To twoja subiektywna opinia Szczęśliwy

@Lucas: Nie rozwija mi sie ten spoiler, cos java nie daje rady chyba ;/
0 kudosMicMus123456789   @   12:08, 19.09.2013
Cytat: KreTsky
To twoja subiektywna opinia Szczęśliwy

Chyba, że skrzywiło w nie tą stronę co potrzeba xD
0 kudosFox46   @   11:15, 23.09.2013
Szkoda że niektóre tekstury się doczytują, nie jest to na taką skalę jak chociażby w RAGE, ale widać to w niektórych momentach jak jakiś detal się dogrywa, jak pisałem wcześniej są to pojedyncze tekstury. Mimo to i tak gra się bardzo dobrze.
Dodaj Odpowiedź