Ghost of Tsushima (PS4)

ObserwujMam (2)Gram (1)Ukończone (1)Kupię (7)

Ghost of Tsushima - ostatni hit na PlayStation 4 (PS4)


Kawira @ 12:28 11.07.2020
Maciej "Kawira" Domański

Ghost of Tsushima pomimo bycia jednym z wielu pretendentów w swoim gatunku, ma parę asów, które mogą sprawić, że wybije się na tle konkurencji. Prawdopodobnie to także ostatni moloch na konsolę Sony obecnej generacji.

Już w przyszłym tygodniu debiutuje długo wyczekiwany exclusive dla Playstation 4. Ghost of Tsushima autorstwa studia Sucker Punch (twórców m.in. serii InFamous) to kolejny przedstawiciel popularnych ostatnimi czasy gier akcji z otwartym światem.

Fabuła przenosi nas do roku 1274 kiedy to mongolski wódz Kublai Khan zdecydował się na dokonanie inwazji Japonii. Pierwszy cel stanowi wyspa Tsushima, miejsce zamieszkania samuraja Jina. Jego wioska zostaje zaatakowana, a rodzina oraz przyjaciele zabici. Nie pozostaje mu nic innego jak pomścić ich i odeprzeć inwazję morderczej hordy.

W teorii rozgrywka nie odbiega od innych gier tego typu, ale developerzy postawili znacznie większy nacisk na eksplorację. Zwiedzamy okolice bez wspomagaczy w postaci stale pokazujących cel drogowskazów, a wiele sekretnych miejsc znajdziemy podążając za wskazówkami umieszczonymi w świecie GoT np. dym z ognisk czy prowadzące bohatera zwierzęta. Takie rozwiązanie zdecydowanie pogłębia immersję pozwalając wczuć się w odgrywaną postać. Dla osób ze słabą orientacją pozostawiono bajer w postaci specjalnego wiatru wskazującego kierunek do oznaczonego celu na mapie. Działa on tylko przez parę sekund, a ponieważ musimy użyć odpowiedniego przycisku, stanowi też coś w 100% opcjonalnego.

Walka i skradanie przypominają mechanicznie Assassin’s Creed oraz Cień Mordoru z japońskimi naleciałościami. Takie rozwiązanie ma swoje zalety, ale też niestety wady. Starcia wyglądają intuicyjnie, a przy tym dynamicznie, dając łatwą kontrolę nad ruchami bohatera. Niestety po doświadczeniach z Batmanami czy SoM sądzę, że mniej więcej od połowy gry staną się zbyt monotonne, zaś przeciwnicy zaczną zalewać nas nieblokowalnymi atakami, co skończy się ciągłymi unikami niczym w Dark Souls. Ciekawe urozmaicenie ma stanowić tzw. stand-off czyli pojedynek 1 na 1. Polegać ma to na krótkich sekwencjach, w których wojownicy stają naprzeciw siebie, po czym próbują zabić przeciwnika jednym, celnym ciosem. Zapowiada się to wybornie oraz świetnie powinno oddać ducha feudalnej Azji.

Elementy skradankowe zdają się być rozbudowane o techniki skrytobójców epoki. Jin potrafi odwrócić uwagę Mongołów fajerwerkami i granatami dymnymi tylko po to, by wbić sztylet pod żebro swojej ofiary. Nawet w przypadku zdemaskowania nie będziemy musieli walczyć na równych warunkach dzięki nożykom do rzucania, granatom oślepiającym, a także innym, niepokazanym jeszcze cudom. Zupełną nowość stanowi sianie terroru. W miarę jednostronnego masakrowania żołnierzy Khana, doznają oni demoralizacji co może doprowadzić pojedyncze jednostki do ucieczki lub paraliżu ze strachu. Na dokładkę, niezależnie od sytuacji, pozostaje łuk, który pozwoli nam eliminować pojedynczych przeciwników z bezpiecznej odległości.

Screeny z Ghost of Tsushima (PS4)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosfrycek88   @   09:38, 12.07.2020
Będzie pięknie bez dwóch zdań. Moim zdaniem murowany kandydat do gry generacji.