Assassin's Creed IV: Black Flag (PS4)

ObserwujMam (21)Gram (8)Ukończone (9)Kupię (3)

Assassin\'s Creed IV: Black Flag - już graliśmy (PS4)


bigboy177 @ 14:25 30.08.2013
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!


W tym momencie zakończyła się pierwsza część demonstracji, a ja zostałem przeniesiony do kolejnej, związanej ze statkami. Bitwy morskie, jak a pirackie klimaty przystało, odgrywają istotną rolę w Black Flag. Przejmując kontrolę nad jakimś żaglowcem, musimy umieć nie tylko pływać, ale też bronić swojej jednostki. Na szczęście kontrolowanie statków zostało znacznie uproszczone. Aby oddać strzał, nie trzeba się teraz przełączać pomiędzy poszczególnymi działkami. Jeśli chcemy strzelać z małej armatki na dziobie, wystarczy spojrzeć do przodu i wcisnąć lewy trigger, by zacząć celowanie. Gdy zechcemy strzelić z dział bocznych – tych, którymi robimy największe zniszczenia – patrzymy przez jedną z burt, również wciskamy lewy trigger i celujemy. Salwę inicjujemy natomiast prawym triggerem. Wystarczył mi moment aby opanować sterowanie i w ciągu kilku minut posłałem na dno garść jednostek wroga. Jeśli chodzi o samo pływanie, to również jest banalnie – tutaj akurat zachowano rozwiązania z pierwowzoru. Jedną gałką ruszamy kamerą, drugą zmieniamy pozycję statku. Są też przyciski odpowiadające za rozwijanie (przyspieszanie) i zwijanie (zwalnianie) żagli.

Wracając do naszych nieprzyjaciół, gdy wreszcie zniszczymy statek wroga w odpowiedniej skali, możemy się ustawić do niego bokiem i dokonać abordażu. Pobratymcy rzucają wówczas linami w kierunku wrogiej jednostki, przyciągają nasz pokład do niej i zaczynają szarżę na tamtejszą załogę. My oczywiście w niej także możemy uczestniczyć, a po osiągnięciu zwycięstwa dołączyć żaglowiec do własnej floty, wysyłając go np. na jakąś misję. Co ciekawe, do tego celu wykorzystamy specjalną aplikację towarzyszącą, dostępną m.in. na tabletach. Zobaczymy na niej Wyspy Karaibskie oraz różne cele podróży i zadania do wykonania. Wybierzemy jednostki i poślemy je do akcji. Może być naprawdę świetna sprawa.



Nim skończę jeszcze słowo na temat tego, co widziałem kątem oka (wiem, wiem, z medycznego punktu widzenia go nie posiadam) na telewizorze obok. Była tam rozgrywana misja całkowicie pod wodą. Główny bohater nurkował zatem, celem odnalezienia jakiegoś tajemniczego skarbu. Nie miałem czasu aby zobaczyć całe zlecenie, ale zakładam, że był to jeden z questów pobocznych. Całość wyglądała apetycznie i jeśli nurkowanie nie będzie nadużywane, to może nadać fajnego smaczku zabawie.

Podsumowując, Assassin’s Creed IV: Black Flag wygląda świetnie – to na pewno – jest też szansa, że będzie się w niego równie dobrze grało. Żeby tylko tym razem dało się poczuć, że faktycznie gramy asasynem, a nie jakimś tam pierwszym lepszym piratem. Trzeba bowiem szczerze przyznać, że Assassin’s Creed III, choć świetne, klimatu w nim trochę brakowało. Mam też nadzieję, że w Black Flag dostaniemy ciekawe misje poboczne i progresję głównego bohatera, a wątek fabularny będzie w stanie przytrzymać mnie do napisów końcowych i nie będę co chwilę ziewał. Trzymam za to kciuki, bo zapowiada się zacnie!

Podsumowanie:
Assassin’s Creed IV: Black Flag ma szansę zarządzić jako jedna z pierwszych, prawdziwie next-genowych gier. Czy tak się stanie? Sama grafika na pewno nie wystarczy, a zatem póki co, podchodzę do gry z lekkim dystansem. Jest szansa na hit, ale deweloper musi pamiętać o tym, że główny bohater to asasyn, a gracze nie przepadają za klepaniem tych samych zadań w kółko i w kółko!
Zapowiada się świetnie!

Screeny z Assassin's Creed IV: Black Flag (PS4)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudospawelecki96   @   16:39, 30.08.2013
Assassin's Creed III to kawał dobrej gry, ale jest mało asasyński, kompletnie nie czuję klimatu epoki kolonizacji. Tutaj za to od drugiego screena aż bije po oczach klimat Karaibów, więc być może przebije poprzedniczkę Puszcza oko
0 kudosHardcoor_pl   @   16:52, 30.08.2013
Wydaje mi się (choć mogę się mylić Szczęśliwy), że w tekście jest błąd. Edward Kenway jest OJCEM nie DZIADKIEM Connora, no chyba że niezabardzo uważałem grając w AC III Szczęśliwy
0 kudoslukasrada   @   17:27, 30.08.2013
Gra zapowiada się kapitalnie ale jak to zwykle bywa na obrazku świetnie a w realu klops, chociaż mam nadzieję że w tym wypadku tak nie będzie.

Cytat: Hardcoor_pl
Wydaje mi się (choć mogę się mylić Szczęśliwy), że w tekście jest błąd. Edward Kenway jest OJCEM nie DZIADKIEM Connora, no chyba że niezabardzo uważałem grając w AC III Szczęśliwy
Haytham Kenway był synem Edwarda Kenwaya. Edward był Assasynem-piratem, a kiedy Haytham był młody został przeciągnięty na strone templariuszy. Wyruszył do Ameryki w AC:III i gramy nim do końca 3 sekwencji, miał dziecko z Indianką Ziio, a z tego związku urodził się Ratonhnhaké:ton alias Connor, którym gramy od 4 sekwencji.
0 kudoswisniaboss   @   18:25, 30.08.2013
Dla mnie nic nie przebije klimatu z Italii i jej bohatera, Ezio Auditore da Firenze.
Poczekam do premiery, może dam szansę tej odsłonie Uśmiech
0 kudosHardcoor_pl   @   23:22, 30.08.2013
Cytat: lukasrada
Gra zapowiada się kapitalnie ale jak to zwykle bywa na obrazku świetnie a w realu klops, chociaż mam nadzieję że w tym wypadku tak nie będzie.

Cytat: Hardcoor_pl
Wydaje mi się (choć mogę się mylić Szczęśliwy), że w tekście jest błąd. Edward Kenway jest OJCEM nie DZIADKIEM Connora, no chyba że niezabardzo uważałem grając w AC III Szczęśliwy
Haytham Kenway był synem Edwarda Kenwaya. Edward był Assasynem-piratem, a kiedy Haytham był młody został przeciągnięty na strone templariuszy. Wyruszył do Ameryki w AC:III i gramy nim do końca 3 sekwencji, miał dziecko z Indianką Ziio, a z tego związku urodził się Ratonhnhaké:ton alias Connor, którym gramy od 4 sekwencji.

aaa to było dwóch Kenway-ów... No to zwracam Honor Szczęśliwy Kurde powoli zaczyna to przypominać modę na sukces -_-
0 kudospawelecki96   @   23:39, 30.08.2013
Cytat: Hardcoor_pl
Kurde powoli zaczyna to przypominać modę na sukces -_-
Największą gamingową modą na sukces pozostaje jednak Final Fantasy (powstaje 15 część). Szczerze mówiąc to jednak wydaje mi się przesada wydawać te Assassiny rok po roku. Niechby twórcy dostali chociaż te 2 lata między jedną a drugą częścią to więcej rzeczy mogliby zrobić, a nie taki speedrun jak teraz mają. No, ale zobaczymy co im wyjdzie z Black Flag, bo zapowiada się fajnie.
0 kudosKreTsky   @   00:28, 31.08.2013
Ja bym Final Fantasy nie nazywal moda na sukces, bo poza FF13 kazda czesc opowiadala zupelnie inna chistorie i bohaterow.
A co do AC, to zobaczymy czy marka idzie w dobra, czy zla strone. Mi klimat tej odslony sie podoba, ale trzeba bedzie zagrac, zeby ocenic.
0 kudospawelecki96   @   00:32, 31.08.2013
Cytat: KreTsky
Ja bym Final Fantasy nie nazywal moda na sukces, bo poza FF13 kazda czesc opowiadala zupelnie inna chistorie i bohaterow.
No, w każdym razie chodziło mi o taki growy tasiemiec. AC robi się niestety na ilość, i od "dwójki" widać tendencję spadkową formy serii. Mam nadzieję, że Black Flag klimatem Karaibów i fabułą doścignie najlepszą jak na razie dwójkę Puszcza oko
0 kudosmelman123   @   12:41, 31.08.2013
Cytat: pawelecki96
AC robi się niestety na ilość, i od "dwójki" widać tendencję spadkową formy serii.
Ja takowej nie zauważyłem i szczerze powiedziawszy czym dalej tym lepiej. AC3 odrobinę mnie rozczarowało, ale gra sama w sobie nie była zła.
0 kudoslukasrada   @   12:41, 31.08.2013
Jedynka była świetna. Dwójka było dobra dzięki takim rozwiązaniom jak odnawianie sklepów, kupowaniu ekwipunku i nowym rodzajom broni. W trójce spodobało mi się polowanie, pływanie i chodzenie po drzewach. Wg mnie twórcy robią na AC testy co pasuje a co nie i być może zrobią w Black Flag lub jakiejś kolejnej odsłonie doskonały finał.
0 kudosDirian   @   14:27, 31.08.2013
Cytat: lukasrada
być może zrobią w Black Flag lub jakiejś kolejnej odsłonie doskonały finał.


Na to się na razie nie zapowiada. Dopóki seria będzie się odpowiednio sprzedawać, dopóty będą powstawać kolejne odsłony. Natomiast podobno Ubi jest gotowe na ewentualne zakończenie cyklu - https://www.miast(...)814.html
0 kudosHardcoor_pl   @   19:02, 31.08.2013
@lukasrada Jedynka była dobra, to chyba jedyna część w której asasyn nie jest "koksem" i nie jest w stanie rozłożyć całej armii w pojedynkę. Gracz był zmuszony do ucieczki zaraz po wykonaniu zabójstwa i to było bardzo klimatyczne, a nie "brotherhood" (który de facto jest jednak moim ulubionym Szczęśliwy) po kolei wyrzucało się sztylety, potem strzelało, a następnie zabijało ile się da, ostatecznie zostawiając za sobą dziesiątki trupów. Jednakże w pierwszej części zabrakło wychodzenia poza schemat, bo jak wiadomo jedyną wadą "jedynki" była nuuuda po pierwszych 3 godz. gry.
Co do "Black Flag" obawiam się tylko jednego i tego samego co nie dawało mi spokoju w "III", mianowicie chodzi mi o bieganie po dachach budynków. Osobiście, zaraz po zabijaniu przy pomocy ukrytego ostrza (mniam Szczęśliwy), największą frajdę sprawiał mi ten pseudo Parkour Szczęśliwy. Bałem się, że w III będzie mało dachów, a więcej dżungli którą się aż tak nie jaram... Ostatecznie, było po czym biegać, ale to wciąż nie to co było w dwójce. Nawiązując - mam pewne obawy co do Black Flag, na gameplayu i trailerach coś mało miast, a więcej drzew Smutny
0 kudosMicMus123456789   @   22:45, 31.08.2013
Dla mnie DualShock 3 jest i będzie najlepszy ;p

Co do gry jako całość zapowiada się świetnie. Są piraci, własny statek, bitwy morskie otwarty świat i masa miejsc do zbadania i odkrycia. Ale jako Asasyn wypada nieco gorzej, bo historia jest trochę naciągana. Historia Desmonda się skończyła co dla mnie oznacza, że Asasyn jakiego znamy również się skończył :/ Tak czy inaczej zagram, z serią jestem od początku i mam zamiar być z nią do końca Dumny
0 kudosRadman   @   10:31, 04.09.2013
tylko czekać na wersje na pc Szczęśliwy
0 kudosFox46   @   09:37, 11.09.2013
Jestem ciekaw czy tak jak w trójce nawala tyle niepotrzebnego contentu którego po prostu nie trzeba używać, oby nie bo to zabijało ACIII no i tez nie powiem trochę klimat. Ale czy klimat Karaibów i piratów wyjdzie na dobre ?? to się okaże.
Dodaj Odpowiedź