Medal of Honor: Warfighter (PC)

ObserwujMam (68)Gram (21)Ukończone (38)Kupię (23)

Zapowiedź gry Medal of Honor: Warfighter (PC)


wimblus @ 14:00 27.06.2012
Krzysztof "wimblus" Bek

Dwa lata temu doświadczyliśmy restartu jednej z najsłynniejszych serii w historii gier. Szumnie zapowiadany i gorąco wyczekiwany Medal of Honor przyniósł jednak różne opinie.

Dwa lata temu doświadczyliśmy restartu jednej z najsłynniejszych serii w historii gier. Szumnie zapowiadany i gorąco wyczekiwany Medal of Honor przyniósł jednak różne opinie. Możliwe, że spowodowane to było nadziejami, jakie w tytule pokładano - intensywna kampania reklamowa Electronic Arts sprawiła, że nowy Medal wyglądał na zbliżającego się wielkimi krokami pogromcę Call of Duty. Być może to wspomnienia z wcześniejszych wersji wywarły spory wpływ i nowy MoH po prostu nie dorównał pierwowzorom, w końcu Medal of Honor: Allied Assault to gra niemal legendarna. Najpewniej jednak to średniej jakości oprawa wizualna i spora ilość bugów spowodowały niejednolite opinie. Tak naprawdę grze można było wiele zarzucić. Oprócz wyżej wymienionych, kulała kampania dla pojedynczego gracza, którą można ukończyć w 4 godziny, przeciwnicy i towarzysze nie grzeszyli inteligencją, niewidzialne ściany czyniły produkt wybitnie liniowym, a do tego rozgrywkę w singlu i multiplayerze stworzyły dwa studia deweloperskie, wykorzystując różne silniki graficzne. Tym razem Electronic Arts produkcję zleciło jednej firmie, odpowiedzialnej za tryb dla pojedynczego gracza w ostatnim MoH-u. Danger Close Games w 2010 roku nie zachwyciło – ich Unreal Engine 3 wyglądał mizernie – lecz tworząc Medal of Honor: Warfighter do dyspozycji producentów oddano silnik Frostbite 2, znany z Battlefielda 3.


Więcej filmów z Medal of Honor: Warfighter


W Warfighter ponownie poprowadzimy specjalny oddział Tier 1 przeciwko terrorystom. Twórcy postanowili pozostać przy rozwiązaniu, które zdecydowanie wyróżniało ich produkcję oraz stanowiło jeden z jej największych plusów. Już podczas tworzenia poprzedniej części producenci wiedzieli, że muszą pokazać coś nowego. Istnieje wiele tytułów osadzonych w czasie II Wojny Światowej, Call of Duty aktualnie eksploruje niedaleką przyszłość, dlatego konflikt w Afganistanie okazał się strzałem w dziesiątkę. Dzięki temu zawartość gry jest znacznie bliższa dzisiejszemu graczowi, przecież nie tak dawno mógł o tych wydarzeniach poczytać w gazetach. Tym razem głównym problemem będzie PETN – niebezpieczna substancja, za pomocą której terroryści chcą tworzyć ładunki wybuchowe. Gracze wcielą się w znanych z poprzedniej części bohaterów, m.in. Voodoo i Preacher’a (Klechę). Akcja skupi się wokół tego drugiego, który poświęci życie rodzinne dla ratowania światowego pokoju. Brzmi górnolotnie, lecz przynajmniej będzie nam dane bliżej poznać naszych żołnierzy. Twórcy zapowiedzieli bowiem, że historia zostanie opowiedziana w sposób bardziej osobisty i stonowany.



Tym razem akcja nie będzie toczyć się w Afganistanie i zostanie rozrzucona do Jemenu, Bośni, Pakistanu, Somalii i na Filipiny. Twórcy z dumą przyznają, że każda zawarta w Medal of Honor: Warfighter misja znajdzie jakieś odniesienia do historycznych wydarzeń. Electronic Arts zawsze chełpiło się wykorzystaniem wspomnień i konsultacjami z byłymi lub obecnymi członkami oddziałów specjalnych. To poniekąd charakterystyczne dla serii i faktycznie, grając w Medal of Honor czuło się, że gdzieś na świecie podobne bitwy miały miejsce. Doświadczenia prawdziwych żołnierzy czyniły grę wiarygodną, w przeciwieństwie do Modern Warfare. Dodatkowo wykorzystanie silnika Frostbite 2 daje możliwość stworzenia całkiem dużych map, a te już zaprezentowane wyglądają całkiem ciekawie. Szczególnie walka w zburzonym budynku, który wcześniej sami zniszczyliśmy przy pomocy wsparcia powietrznego, daje miły dla oka efekt różnorodności poziomów



Polskich graczy niewątpliwie najbardziej ucieszy obecność rodzimej jednostki GROM, która będzie jednym z 12 specjalnych oddziałów dostępnych w trybie multiplayer. W nasze ręce dostaniemy zatem amerykańskie U.S. Navy SEALs i SFOD-D, kanadyjskie Join Task Force 2, rosyjskie Gruppa Alfa oraz brytyjskie SAS – pierwszą tego typu jednostkę będącą wzorem dla wszystkich późniejszych. Każda z tych grup będzie różniła się wyglądem i uzbrojeniem. Także styl walki zmieni się w zależności od kierowanego oddziału. Producenci ze studia Danger Close zapowiadają oddanie wszystkich sił specjalnych z największą dbałością o detale i przypominają, że z przedstawicielami każdej grupy prowadzone są konsultacje. Na tych słynnych oddziałach zbudowana zostanie rozgrywka dla wielu graczy. Zrezygnowano zatem z walki z Talibami, których nazewnictwo, z przyczyn politycznych, zmieniono na Opposing Force. W samej formule multiplayera nie przewiduje się większych zmian. Powrócą zatem tryby znane z poprzedniej części, z hardcorem na czele. Niewątpliwie zabiegi Electronic Arts mają solidne podłoże marketingowe. Dzięki wykorzystaniu takiego rozwiązania twórcy przyciągną uwagę graczy z krajów pochodzenia jednostek specjalnych.

Screeny z Medal of Honor: Warfighter (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosLucas-AT   @   21:49, 27.06.2012
Cytat: Dirian
Duszę to miały starsze Medale, ostatni to moim zdaniem właśnie nie miał jej wcale.

Dokładnie. Ostatni Medal, który miał duszę to Medal of Honor Pacific Assault (na siłę jeszcze Airborne). Ostatnia część MOH to prosta i pusta kopia Call of Duty.
0 kudosDaerdin   @   23:44, 27.06.2012
Dla mnie najważniejszym elementem będzie naturalnie multiplayer. Liczę na to, że zrobią dobry użytek z tego potężnego silnika.

Najchętniej widziałbym w multiku mapki nieco większe niż w Call of Duty, mniejsze natomiast niż w Battlefieldzie oraz częściową destrukcję otoczenia.
0 kudosdudek90r   @   07:17, 28.06.2012
Ja mam tylko nadzieję że gra nie okaże się tylko odświeżoną wersją poprzedniej części... bo pamiętajmy grafika to jedno a reszta to drugie ....
0 kudosSpychała   @   14:15, 28.06.2012
Miały duszę bo? Jakieś argumenty czy coś, może chodzi o czas i miejsce rozgrywki, czy po prostu powielanie opinii innych by się nie wyróżniać, mnie osobiście MoH 2010 się podobał, trochę nowości było w tym a nie ciągle druga wojna światowa, którą naprawdę można było już rzygać. Nie dodaję tutaj porównania tej gry do Call Of Duty, gdyż to nie ma sensu to jak porównywanie Army 2 do Battlefielda 3. Call Of Duty ( modern warfare x ) to nierealistyczna strzelanina z całkiem dobrą fabułą, o ten realizm można się kłócić, ale uzasadnię opinię odrzutem broni, dodatkowo MW2 i MW3 niczym się praktycznie nie różnią. Medal Of Honor jest zaś grą bardziej rozbudowaną jeśli chodzi o silnik, bardziej realistyczną i może nieco słabszą już fabułą niż MW ale nie jest grą "odgrzewaną" co rok. Czekam z niecierpliwością na MoH Warfighter i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepsza niż jedynka.
0 kudosLucas-AT   @   14:24, 28.06.2012
Argumentem jest fakt, że widziałem narodziny serii Medal of Honor, te prawdziwe narodziny, czyli nie Allied Assault na PC, ale pierwsze Medal of Honor na PSX'a wydane w 1999 roku. Znam całą historię marki jak własną kieszeń. Pierwsze Medale miały swoją wyrazistą tożsamość, klimat, charakter, typ misji czy te specyficzne menu główne. Ostatnie Medal of Honor to po prostu zwykła kopia Call of Duty, bez swojej osobowości.
0 kudosSpychała   @   14:43, 28.06.2012
W sumie masz rację, ale czasy się zmieniły, inne gry idą naprzód to i ta seria musi, bo nie wyobrażam sobie aby grać ciągle w 2 wojnę światową, chociaż mogło by to ciekawie wyglądać z tym silnikiem, a może to silnik jest problemem? Co do kopii, gry się w jakimś sensie różnią, bo inaczej to by brzmiało tak, że każda gra, która wychodzi jest zwana kopią Call Of Duty, ciekaw jestem jakie byłyby opinie gdyby CoD nie powstał albo skończył się na pierwszej części. Ale skoro battlefield 3 nie jest zwany kopią call of duty to chyba Medal też nie powinien.
0 kudosLucas-AT   @   14:48, 28.06.2012
Battlefield akurat ma swoją tożsamość - zawsze stawiał na taktykę, wielkie mapy, pojazdy, rozgrywkę wolniejszą i spokojniejszą. Call of Duty to więcej skryptów, szybsza akcja, dynamizm, przeciwnicy wychodzący w nieskończoność i malutkie mapy w multi. Owszem, single w BF3 wzoruje się na Call of Duty, ale to wpada twórców, - mogli zostać przy swoim charakterze single znanym z Bad Company 2. Ostatni Medal właśnie jest podobny do Call of Duty. Fakt, że w multi jest też pomieszane z BF, ale ten mix twórcom nie wyszedł. Był to jakiś przepis na własny charakter, czyli scalenie BF i CoDa, ale to im nie wyszło. Single w ostatnim mOH to zaś taki typowy CoD.

0 kudosPanKosa   @   18:33, 28.06.2012
Cytat: Dirian
Duszę to miały starsze Medale, ostatni to moim zdaniem właśnie nie miał jej wcale.
Dirian jakie rymy strzela Szczęśliwy
0 kudosRudolf88   @   20:18, 28.06.2012
no nie...nastepne Call of Duty MW ...ile to juz gier w tej tematyce ???!! Nuda i dno z wodorostami !!! Najlepsze Medale to stare Medal of Honor Allied Assault itd...ostatni dobry to Pacific Assault ;) reszta to gnioty !!! Hej !
0 kudosMicMus123456789   @   11:27, 29.06.2012
Pamiętam jak się na PSX zagrywało w pierwszego "Medala" i przechodziło i to nie raz Dumny

Ostatni MoH może i nie był wybitny, ale przypomniał o swoim istnieniu. Oby Warfighter pozytywnie zapadł nam w pamięci i oby seria odżyła i przebiła konkurentów.
0 kudosNorsix   @   22:09, 29.06.2012
Zapowiada się całkiem dobrze, na pewno będzie lepsza od poprzedniczki i obym się nie zawiódł.
0 kudosdenilson   @   00:14, 02.07.2012
Pomimo faktu, że może to być dobry tytuł dla większości to ja do niego podchodzę z rezerwą.
0 kudoscristen11   @   18:25, 02.07.2012
2010 - Mi się bardzo spodobała, czekam na Warfighter z niecierpliwością. Ostatnia część nie miała tego czegoś co miały poprzedniczki, ale miała dużo ciekawych misji i chciało się w nią grać. Ten silnik graficzny da większe pole manewru twórcą MOH'a, czyli mogą pokusić się o mocarne misje w fabule i co najmniej bardzo dobre multi.
0 kudosKrru   @   07:38, 10.10.2012
Oglądałem właśnie betę multiplayer i gra wygląda dość przeciętnie (nie wykorzystano potencjału Frostbite'a 2) i ma udziwnione menu.
0 kudosmaciekpl3   @   04:54, 12.10.2012
Czytałem wywiad z jednym z obecnych przy produkcji „Gromików” i okazuje się, że w singlu też będzie Grom. Cyt.” Vinci: W singleplayerze jest cała jedna misja, w której są żołnierze GROM-u i jest to jedyna niewywodząca się z USA jednostka, z którą Amerykanie kooperują”.
Dodaj Odpowiedź