World War 3 (PC)

ObserwujMam (1)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (1)

Graliśmy w World War 3 - Battlefield killer? Potencjał jest, bugi również (PC)


zubal22 @ 21:25 23.04.2022
Filip "zubal22" Sudoł

World War 3 przeszło naprawdę długą drogę i nie ma co ukrywać, twórcy potrzebują jeszcze dużo czasu, by naprawić wszelkie trapiące je problemy. Ale już w obecnej postaci można śmiało stwierdzić, że Polacy tworzą bardzo ciekawy produkt, który przy odpowiednim wsparciu może jeszcze namieszać na rynku wieloosobowych strzelanek. Tego jednak łatwo osiągnąć nie będzie.

World War 3 miało swój debiut we Wczesnym Dostępie w 2018 roku i już wtedy można było określić je jako polską odpowiedź na serię Battlefield. Niestety, duże problemy z serwerami, niedociągnięcia techniczne, optymalizacja jako taka i inne przeszkody nie pozwoliły jej na zbyt długie konkurowanie z franczyzą spod szyldu DICE i postanowiono, że WW3 musi zostać gruntownie przebudowane. W ostatnim czasie zaś, jak na ironię, to cykl BF wraz jego najnowszą inkarnacją musiał zmagać się z rozmaitymi problemami, a w tym czasie, World War 3 powróciło na rynek i staje przed szansą, żeby odwrócić niekorzystne początki. Wcale łatwo o to nie będzie, ale zacznijmy na spokojnie, od początku.

Polski Battlefield — takie określenie mówi samo za siebie. Mamy tu więc do czynienia z sieciową strzelanką, w której styl zabawy może przypominać tę ze wspomnianej wcześniej serii od DICE. Za stworzenie World War 3 odpowiada studio The Farm 51, a więc deweloper stojący za Get Even oraz Chernobylite. WW3, jak wspomniałem na samym początku, w momencie premiery w 2018 roku zmagało się ze sporymi problemami i dopiero kilka miesięcy temu "wróciło do gry". Na ten moment, przedsięwzięcie jest w fazie zamkniętych beta-testów (za dostęp do niej można zapłacić), ale niebawem ma być dostępne w modelu F2P. A jak WW3 prezentuje się w obecnym stanie?

Zacznijmy od trybów gry. W World War 3 na ten moment mamy dostęp do dwóch: klasycznego drużynowego deathmatchu oraz tzw. Tactical Ops, który w dużym skrócie polega na przejmowaniu punktów w ramach starć 20 vs 20 na otwartej przestrzeni, z pojazdami w tle oraz skillami, które odpalić możemy za zdobywane w trakcie zabawy punkty (więcej podczas omawiania gameplayu). Mapy, na których obecnie można grać to: Berlin, Warszawa, Moskwa oraz Polarnyj. Zaprezentowane lokacje są całkiem ładne oraz naprawdę nieźle zaprojektowane. Duży plus należy się twórcom za odpowiednie przemyślenie dystansu, w jakim znajdują się kolejne punkty do przejęcia w trybie Tactical Ops. Odległości są rozsądne i sprawiają, że do starć na danej przestrzeni dochodzi częściej, co dodaje zabawie dużo dynamiki. Niestety, pomiędzy punktami zazwyczaj będziemy po prostu biec przez puste place i pola bez większych szans na potyczkę z oponentem, no, chyba że wsiądziemy w czołg lub sami takowy spotkamy. Czasem potrafi to frustrować, ale myślę, że twórcy co nieco jeszcze zmienią Co się zaś tyczy team deathmatchu — to walka 10 vs 10, szybka, konkretna potyczka o to, kto szybciej ubije odpowiednią liczbę oponentów. Mecz ma maksymalnie trzy rundy i dobicie do 50 killi daje danej drużynie punkt, dwa z kolei oznaczają zwycięstwo. Dobry pomysł, który dodaje nieco pikanterii rywalizacji, gdy po świetnej pierwszej rundzie przegrywamy tę drugą i musimy się sprężyć, żeby osiągnąć sukces w trzeciej. Taki format wydaje mi się ciekawszy od standardowej, pojedynczej partii znanej z innych strzelanek wieloosobowych.

Teraz szybko o gameplayu, ale bynajmniej nie przez jego złą jakość, a dlatego, że nie mam zbytnio na co narzekać. Feeling strzelania jest bardzo przyjemny, zabijanie adwersarzy satysfakcjonujące, a i poruszanie się ujdzie w tłumie. Pojazdami jeździ się nieźle, równie dobrze się z nich strzela i pomimo tego że weteranem czołgów nie jestem, powiedziałbym, że w WW3 gra się nimi niemal równie dobrze, co w takim Battlefieldzie 4. Na uwagę na pewno zasługują również bardzo bogate opcje customizacji. Poprzez granie i zdobywanie nowych poziomów poszczególnych klas oraz broni odblokowujemy nowe elementy wyposażenia, dzięki którym możemy dostosować niemal każdy element naszego ekwipunku do osobistych preferencji. Dotyczy to zarówno spluw, jak i postaci. Ogrom możliwości i opcji na dostosowanie wojaka do własnych upodobań zawsze na plus!  Mamy też wspomniane wcześniej skille, które da się kupować podczas zabawy w trybie Tactical Ops, a które bardzo dużo wnoszą do gameplayu. Jest tu standardowy nalot w wybraną przez nas strefę czy przelot zwiadu ujawniający pozycję wroga, a także dodatki pokroju hakowania wrogom interfejsu (dosłownie, skill rozmazuje wszelkie informacje z HUD-a przeciwnika, coś jakby ktoś nagle zdecydował się w połowie meczu na włączenie trybu hardkora rodem z Battlefielda) oraz zdalnie sterowany dron samobójca, którym można podlecieć do oponenta i wysadzić mu twarz w sposób nagły. I to, co mogę powiedzieć na ten moment to fakt, że podstawy są tutaj naprawdę świetne i gameplay dostarcza bardzo dobrych wrażeń. Niestety nie jest, aż tak dobrze, bo utopia trwa tylko do chwili, w której nie zorientujemy się, z jakimi gra zmaga się problemami.

Screeny z World War 3 (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?