Humankind (PC)

ObserwujMam (0)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Pierwsze wrażenia z bety HUMANKIND - nowego konkurenta Cywilizacji (PC)


Kawira @ 13:32 16.12.2020
Maciej "Kawira" Domański

Czy zapowiada się prawdziwy pogromca dzieła Sida Meiera? No niestety, znowu coś zazgrzytało, ale twórcy nadal są otwarci na zmiany.

Gry AMPLITUDE Studios zawsze mają to do siebie, że czegoś im brakuje, by osiągnąć słynny syndrom „jeszcze jednej tury”. No dobra prawie zawsze, bo w Endless Dungeon bawiłem się przednio. Mimo wszystko, w Endless Space były płytkie drzewka technologii i nudny midgame, w Endless Legend zaś paskudnie nieudana walka. Twórcy od 10 lat zaś tworzą, jak sami to określają Magnum Opus. HUMANKIND ma być miksem ich własnych rozwiązań z formułą wypracowaną przez Civilization, czyli kolejną strategią turową 4X. Czy zapowiada się prawdziwy pogromca dzieła Sida Meiera? No niestety, znowu coś zazgrzytało.

Zacznijmy jednak od początku. Po odpaleniu bety zacząłem od sprawdzenia ikonki kołatki. Nie ma nic czego byście się nie spodziewali znając portfolio autorów. Nawet opcje graficzne tradycyjnie ograniczono do jakości, ale to nie strzelanka FPP, aby dłubać w poszukiwaniu klatek na sekundę. Do dyspozycji oddano jeden scenariusz, który umożliwia grę przez 150 tur i 4 ery, od nomadów po nowożytną.

Bardzo ciekawie prezentuje się szumne tworzenie własnej cywilizacji, stanowiące główną reklamę gry. Na początku każdej ery wybieramy jedną z kultur charakterystycznych dla danego okresu. W zamian za to otrzymujemy specyficzne bonusy, a także jednostkę specjalną danej nacji. Zawsze można zachować swój poprzedni wybór osłabiając się w zamian za tzw. punkty chwały. Nie dają one nic, po prostu stanowią punktowanie na koniec rozgrywki. System działa ciekawie, ale to nie jest tak, że faktycznie tworzymy jakiś super unikatowy twór za każdym razem, bo różnice sprowadzają się bardziej do tego czy spalimy komuś miasto rycerzami zakonnymi, łucznikami, czy wikingami oraz tego, za co dostajemy więcej surowców. Nawet cuda świata po prostu „zaklepujemy” w dowolnej turze za punkty wpływu. Od tego momentu tylko my możemy dany projekt wybudować i to nie tylko siłą roboczą jednego miasta.

Na specjalną uwagę zasługuje jednak sam start partii. Zamiast klasycznego założenia pierwszej osady skupiamy się na wędrownym trybie życia poszukując jedzenia i stosunkowo łatwej zwierzyny po heksoidalnej mapie. Początki bowiem są trudne oraz wymuszają bardzo ostrożną, acz nadal odważną eksplorację. Aby awansować na kolejne ery musimy zdobywać gwiazdki za pewne czyny, jak ubijanie fauny, odkrywanie specjalnych miejsc itd. Z czasem asortyment się zmienia, dochodzą nowe możliwości, ale również wyższe wymagania, więc wąska specjalizacja tylko spowolni nasz postęp.

Pierwsze wrażenia z bety HUMANKINDPierwsze wrażenia z bety HUMANKIND

Od ery starożytnej możemy osiąść zakładając miasta, zaś zabawa zaczyna do złudzenia przypominać tę z Endless Legends z jej zaletami oraz wadami. Już na początku wspomniałem co sądzę o walce w tamtym tytule. Tutaj niestety jest jeszcze gorzej, bo dodatkowo odrobinę spłycono ten słabo działający system. Dla niewtajemniczonych wygląda to tak, że gdy dochodzi do bitwy, mapa odrobinę zoomuje, a jednostki walczą na tych samych heksach, na których normalnie się przemieszczają. Arena ogranicza się do pewnego stopnia, zaś my manewrujemy próbując oflankować przeciwnika, aby zadać więcej obrażeń. Teren również dodaje pewne współczynniki, ale nie oszukujmy się: w praktyce wszystko sprowadza się do siły armii oraz bezsensownego biegania za plecy wroga. Zapomnijcie o takim czymś, jak strefa kontroli znana z gier Firaxis. Bardzo szybko przerzuciłem na auto-battle, które bywało losowe. Raz nawet przegrałem bitwę stosunkiem sił 68% do 32%.

Screeny z Humankind (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?