Iron Harvest (PC)

ObserwujMam (0)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (1)

Graliśmy w Iron Harvest - alternatywna historia z mechami (PC)


bigboy177 @ 09:35 21.08.2020
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Dieselpunk nie jest szczególnie popularnym nurtem stylistycznym wśród gier. Z radością zasiadłem więc do Iron Harvest.

Iron Harvest to owoc ciekawej kolaboracji. Otóż mamy tu do czynienia ze strategią czasu rzeczywistego, której akcja obsadzona została w dieselpunkowym uniwersum opracowanym przez polskiego artystę Jakuba Różalskiego. Tożsamość projektu jest mocno polska – czuć to w zasadzie od pierwszych chwil spędzonych z projektem - co jest ciekawe, bo za grą stoi niemieckie studio KING Art. Deweloperzy spisali się bardzo dobrze, przynajmniej takie mam wrażenie po przebrnięciu przez kilka pierwszych misji.

Jeśli chodzi o założenia Iron Harvest, mamy do czynienia z alternatywną rzeczywistością, w której ludziom udało się opracować niebywale zaawansowaną technologię w czasie pierwszej wojny światowej. Pisząc niebywale zaawansowaną technologię, mam na myśli uzbrojone po zęby mechy, napędzane olejem napędowym.

Technicznie rzecz biorąc, wojna dobiegła końca, ale nie wszystkim odpowiada finalny efekt. Rezultat jest taki, że trzy wielkie frakcje: Imperium Saksonii, Republika Polanii oraz Roswiecja, ponownie muszą się ze sobą zetrzeć, aby w Europie zapanował pokój. Co ciekawe, każda ze stron konfliktu ma nieco inne cele. Imperium Saksonii chce odzyskać zrugany honor. Roswiecja, prowadzona przez Grigorij Rasputina, zamierza przejąć jak najwięcej ziemi pod swoje skrzydła. Polania pragnie odbić wschodnie terytoria, wciąż okupowane przez Roswiecję.

Zabawę z Iron Harvest rozpocząłem od pięciu pierwszych misji przeznaczonych dla Polanii. Potem zaś mogłem sprawdzić także trzy zlecenia dedykowane Saksonii. Niestety nie dane mi było rzucić okiem na Roswietów – najprawdopodobniej ze względu na to, że deweloperzy wciąż opracowują poszczególne misje.

W sumie na potrzeby przedsięwzięcia twórcy szykują 21 zróżnicowanych zleceń – przynajmniej jeśli chodzi o pierwszy sezon zawartości. W miarę upływu czasu dostawać mamy kolejne zadania, choć na razie nie wiemy jeszcze w jakiej formie. Szczegółów na ten temat twórcy jeszcze nie ujawnili, co znaczy, że trzeba uzbroić się w cierpliwość.

To co mogłem sprawdzić, robi bardzo dobre wrażenie. Zabawę zacząłem od zadania, w którym uczyłem się podstaw rozgrywki. Biegałem główną bohaterką, dziewczynką o imieniu Anna, i prowadziłem wojnę na kulki śnieżne z grupą chłopców. Potem przeniosłem się kilka lat do przodu i mogłem poprowadzić do prawdziwej walki nieco już starszą Annę.

Misje, które oddano w moje ręce były długie i ciekawie skonstruowane. Są też dość regularnie poprzecinane drobnymi scenkami przerywnikowymi, a pomiędzy zadaniami są dłuższe i bardziej efektowne filmy, prezentujące nam kolejne fragmenty opowieści. Scenki, bez różnicy które, wykonano solidnie. Ich treść wskazuje też na to, że deweloperzy mają pomysł na ciekawą i angażującą opowieść. Osobiście mam ochotę na więcej, co w sumie rzadko mi się zdarza w przypadku RTS-ów.

Rozgrywka, jak na strategię przystało, oparta jest na kontrolowaniu jednostek. Wydajemy im więc różnej maści rozkazy, przejmując punkty kontrolne oraz eliminując napotkane cele. Deweloperzy, nie chcąc tworzyć kalki dotychczasowych rozwiązań, zastosowali w Iron Harvest kilka całkiem interesujących zabiegów, dość znacznie wpływających na przebieg zabawy.

Po pierwsze, nie jesteśmy przywiązani do posiadanych oddziałów. Prowadzone jednostki możemy przezbrajać, aby dostosowywać je do zaistniałych potrzeb. Dla przykładu, z koszarów możemy „wyciągnąć” grupę strzelców. Następnie możemy znaleźć skrzynkę z wyposażeniem i otworzyć ją, by pozyskać granaty, wyrzutnię, karabin automatyczny czy np. saperkę. W tym momencie jesteśmy w stanie uzbroić oddział w nowy sprzęt, zmieniając jego przeznaczenie. Co ciekawe, ze zlikwidowanych jednostek także wypadają różne fanty, które możemy spożytkować.

Screeny z Iron Harvest (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosgajda1000   @   09:19, 27.08.2020
Nareszcie coś oryginalnego. Na pewno w to zagram Uśmiech !