Outriders (PC)

ObserwujMam (0)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Graliśmy w Outriders - nowe action RPG polskiego studia People Can Fly (PC)


bigboy177 @ 21:46 13.02.2020
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Outriders to połączenie mechaniki rozgrywki z Borderlands oraz klimatu z pierwszego RAGE. Czy taki mix może przyciągnąć do siebie graczy?

Nieco ponad tydzień temu mieliśmy okazję sprawdzić Outriders, kolejne dzieło polskiego People Can Fly, odpowiedzialnego m.in. za wyśmienitego Painkillera oraz równie dobre Bulletstorm. Choć oba wymienione projekty były naprawdę wysokiej klasy, ekipa postanowiła iść krok dalej i przygotować coś jeszcze ciekawszego i bardziej rozbudowanego. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, dostaniemy największe dzieło studia w jego historii.

Outriders, co było zaskoczeniem, jest grą TPP, czyli taką, w której akcję obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby – kamera umiejscowiona jest za głównym bohaterem. Nie mamy też do czynienia z klasycznym shooterem, ale reprezentantem gatunku RPG. Oznacza to, że kluczową rolę w produkcji odgrywa pozyskiwanie nowego wyposażenia, a także bezustanny rozwój protagonisty. Za wykonywanie misji i ubijanie oponentów dostajemy doświadczenie, które następnie możemy zainwestować w trzy drzewka umiejętności, wpływające na to, jak sprawnie radzimy sobie na polu bitwy.

Na temat prologu nie mogę niestety zbyt wiele napisać. Wiedzcie jedynie, że wcielamy się tu w członka specjalnej ekspedycji, której celem jest znalezienie nowego domu dla ludzkości. Ziemię zdemolowaliśmy doszczętnie, w wyniku czego zostaliśmy zmuszeni do tego, by zbudować dwa potężne statki kosmiczne – swoiste arki – i poszukać nowej chaty. Docieramy wreszcie do odpowiedniego miejsca, a przynajmniej tak nam się wydaje, tam zaś rozpętuje się prawdziwe piekiełko. Okazuje się, że planetę dręczy coś nazwanego anomalią. Pojawia się ona znikąd i sieje spustoszenie wśród ludzi. Co ciekawe, niektórzy – jak nasz bohater – otrzymują od niej specjalne umiejętności. Umiejętności, które pozwolą nam odkryć wszystkie tajemnice nowego świata, a przy okazji zadbać o dręczonych krajan.

Na potrzeby Outriders twórcy przygotowali cztery klasy postaci, przy czym podczas ogrywania kodu, który nam udostępniono, mogłem sprawdzić tylko trzy z nich. Bez większego zaskoczenia, do wyboru mamy: tanka, łotrzyka oraz magika… tak jakby, albowiem koleś jest piromantą, wykorzystującym na swoje potrzeby różnej maści sztuczki z wykorzystaniem ognia. Wszystkich sprawdzić nie byłem w stanie – zabrakło by czasu – ale piromancie dość dokładnie się przyjrzałem.

Nasz fanatyk ognia posiada wiele interesujących umiejętności, które świetnie uzupełniają broń palną, będącą podstawowym elementem zabawy. Biegamy więc po mapie i siejemy spustoszenie, prując we wszystkich ołowiem, a dodatkowo co jakiś czas robimy użytek ze specjalnych skillów. Jeden z nich spowalniał czas i pozwalał nam skuteczniej celować, a przy okazji uzupełniać utracone siły witalne. Inny – ten ciekawszy w mojej opinii – otaczał wskazanego przeciwnika ogniem. Jeśli udało nam się go zlikwidować zanim przestanie płonąć, oponent – umierając – wybuchał, powodując spore obrażenia dookoła. Wyśmienita sprawa, jak dla mnie, dająca ciekawe możliwości taktyczne i strategiczne.

Jeśli chodzi o strzelanie, People Can Fly słynie z tego, że jego deweloperzy potrafią bezbłędnie odzwierciedlić feeling tegoż elementu. Nie inaczej jest w przypadku Outriders. Strzela się wyśmienicie. Czuć ciężar broni w dłoni, postać porusza się dynamicznie i efektownie, a łączenie różnych metod eliminacji oponentów przebiega płynnie i bez najmniejszych nawet zająknięć. Jakbym miał do czegoś porównywać sposób siania spustoszenia, na myśl przychodzi mi ostatni DOOM oraz druga odsłona cyklu RAGE. Myślę, że pod tym względem wielu graczy będzie usatysfakcjonowanych.

Screeny z Outriders (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?