Europa Universalis IV (PC)

ObserwujMam (38)Gram (17)Ukończone (4)Kupię (6)

Europa Universalis IV - beta test (PC)


Materdea @ 20:01 25.07.2013
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Klikam w komputer i piję kawkę. ☕👨‍💻

Czy są na sali jacyś fani serii Europa Universalis? Czy w ogóle są tacy? Może już wyginęli? Nic bardziej mylnego – choć sama marka jest bardzo niszowa i trafia tylko do wąskiego grona odbiorców, tych jest już całkiem pokaźna liczba.

Czy są na sali jacyś fani serii Europa Universalis? Czy w ogóle są tacy? Może już wyginęli? Nic bardziej mylnego – choć sama marka jest bardzo niszowa i trafia tylko do wąskiego grona odbiorców, tych jest już całkiem pokaźna liczba. Mimo iż stanowią zamknięty krąg, to z wielką otwartością witają nowych członków. Jednym z nich stałem się ja, wyżej podpisany.


Więcej filmów z Europa Universalis IV


„Czwórka” trafia w doskonały okres – fani ciągle rozpracowują trzecią odsłonę, która została wypuszczona na rynek w 2007 roku. Szmat czasu, patrząc przez pryzmat wielu dzisiejszych tytułów wydawanych co rok. Niemniej Europa Universalis nawet przez tych sześć lat od premiery ostatniej części jest niesamowicie grywalna, o czym świadczą głosy graczy na wszelkich forach dyskusyjnych. Wracając jednak do poprzedniej myśli: od 2007 roku przewinęło się mnóstwo produkcji. W mniejszym lub większym stopniu zmodyfikowały sposób patrzenia na strategie. Szczególnie te z głęboko zasadzonymi korzeniami, jak opisywany cykl. Ale co z tego, skoro EU ciągle czerpie z dorobku swoich starszych braci z początku XX wieku – i to czuć! Za to właśnie szanuję Paradox. Mimo takiego postępu cywilizacyjnego w branży „growej”, mimo tylu nowych premier, oni wciąż podążają tą samą, wytartą ścieżką klasyków.



Garść statystyk: Europa Universalis IV to największa z dotychczasowych gier tej marki. Twórcy deklarują, że w tytule znajdują się informacje o 4000 władcach i cała plejada innych historycznych postaci. Gracze będą mieli większą swobodę w kierowaniu rozwojem jednej spośród 260 nacji na przestrzeni 300 lat. I to faktycznie ma rację bytu! Pierwsze okno po wybraniu opcji „Single player” to jedna wielka mapa, zaś w kolumnie po lewej stronie widzimy kilkanaście dat do wyboru. Rozpiętość historyczna jest ogromna - rozpoczynając na 1444, skończymy w 1820 roku naszej ery. Dodatkowo program korzysta ze zmodyfikowanego silnika Clausewitz 2.5, co powoduje, iż „czwórka” jest zdecydowanie ładniejsza od wysłużonej już „trójki”. Mimo iż ciągle oglądamy tylko i wyłącznie mapę (dostępną w wielu filtrach), grafika przy maksymalnym przybliżeniu nie odstrasza i nie powoduje odruchu wymiotnego. Wręcz przeciwnie, można ją nazwać ładną. Świetnie spisuje się także przybliżanie obrazu. Płynne przechodzenie od najbliższego widoku, do tego spod chmur nie powoduje żadnych przycięć lub tego typu rzeczy. Na plus wypada również optymalizacja, ponieważ nawet wiekowe pecety śmiało radzą sobie z tym tytułem.



Szwedzi z Paradoksu doskonale poradzili sobie z naprawieniem kilku palących kwestii z poprzedniczki. Jest to przede wszystkim podrasowana, czytelniejsza i bardziej klarowna mapa fizyczna ogrywanego terenu. Dzięki paru prostym zabiegom stała się łatwiejsza w ogarnięciu i bardziej przejrzysta. Do tego doliczyć trzeba poprawiony interfejs – choć dalej trudny przy pierwszym kontakcie, to już znacznie sprawniej działający podczas następnych interakcji. Krótko mówiąc – stał się bardziej intuicyjny. Również nieco zbyt „tekstowa” forma rozgrywki w EU III przybrała bardziej „ludzkiego” wymiaru, dzięki przyjemniejszym animacjom ruchów jednostek oraz implementacji większej ilości graficznych elementów.

Początek gry jest bardzo ściśle powiązany z tym, jakie państwo wybraliśmy. W przypadku większych i silniejszych nacji od razu możemy zaczynać działania, w przypadku mniejszych i słabszych – rozpoczynamy od bardzo ostrożnego planowania. Tym bardziej ostrożnego, że rozgrywka toczy się w czasie rzeczywistym. Co sprawdza się – w moim odczuciu – obłędnie. Tury z Cywilizacji wysiadają przy tym, jak fajnie i ciekawie jest planować akcje podczas swobodnie płynących dni (łatwo możemy to przyspieszyć lub spowolnić), kiedy figurki na mapie poruszają się, a złoto płynie ciągłym strumieniem. Naturalnie występuje tutaj coś takiego jak aktywna pauza, której działanie jest (a przynajmniej powinno być) wszystkim wiadome.

Screeny z Europa Universalis IV (PC)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosNiewiarygodny   @   08:22, 31.07.2013
Uuu... lubię takie gry.
A ta wygląda naprawdę świetnie !
0 kudosLordVetinari   @   20:40, 01.08.2013
Trójki nie polubiłem, ale przy dwójce i For the Glory spędziłem grube setki godzin i z czwórką wiążę spore nadzieje.