Horizon: Zero Dawn

ObserwujMam (57)Gram (18)Ukończone (31)Kupię (13)

Chwila spokoju - wiki Horizon: Zero Dawn


Poziom: 12

Zadanie to otrzymujesz po rozmowie z Vilgundem, przebywającym w Południku. Do miasta docierasz po raz pierwszy wykonując misję fabularną Miasto Słońca. Powie Ci on o obozie pełnym oswojonych maszyn, do którego wysłał grupę ludzi. Zapłacił im za odnalezienie obozu, ale najemnicy prawdopodobnie uciekli z jego kasą.

Pierwszy krok to spacer do obozu Banuków. Na miejscu odnaleźć musisz oseramskich badaczy. Wchodź więc do środka obozu i pogadaj z jego mieszkańcami. Zrób też na pewno użytek z ogniska oraz usług handlarza. Idąc ścieżką spotkasz Aluki – obok niszczyciela, Tikuka – naprawiającego czujkę, a kawałek dalej będzie też Siluk. Od Tikuka dowiesz się najwięcej, jest tutejszym szamanem.

Po rozmowie ze wszystkimi zmierzaj wyżej w stronę rysunku na skale. Rozejrzyj się tam z włączonym fokusem, a znajdziesz niezidentyfikowany sygnał, dobiegający ze szczytu góry. Po lewej jest skała, po której możesz wyjść wyżej – zrób to i zmierzaj w stronę sygnału.

Wspinaj się do góry, aż dotrzesz do ogniska. Skorzystaj z niego, po czym idź dalej pomiędzy skałami. Usłyszysz wówczas głosy, idź je zbadać. Okaże się, że są tam ludzie. Powiedzą Ci, że znaleźli tu dziwne urządzenie. To ono sprawia, że maszyny są spokojne. Jeśli zostanie zniszczone, Banuk zginą. Idź więc stawić czoła Oseramom, który próbują owe urządzenie zniszczyć.

Zbliż się do nich, a odpali się przerywnik. Po nim zbliż się do artefaktu i zbadaj go. Okaże się, że niestety został zniszczony. Wracaj wówczas jak najszybciej do obozu – obok ogniska jest skrót. Na dole musisz oczywiście pomóc mieszkańcom. Po starciu porozmawiaj z Tikukiem raz jeszcze. Wróć następnie do Vilgunda, co zakończy zadanie.

Autorzy strony:

bigboy177
edytował(a): 2 razy   ●   zmienił(a): 1702 znaki
Oceń stronę:

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?