Twórców Cyberpunk 2077 czeka niestety crunch, przyznaje szefostwo

Bez crunchowania wrześniowa premiera Cyberpunk 2077 raczej jest nieosiągalna.

@ 17.01.2020, 12:16
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!
pc, ps4, xbox one

Twórców Cyberpunk 2077 czeka niestety crunch, przyznaje szefostwo

W sieci pojawiła się wczoraj niefajna informacja związana z opóźnieniem premiery gry Cyberpunk 2077. Dzisiaj powstają pewne obawy co do tego, czy wrześniowy debiut jest w 100% pewny. Jak się bowiem okazuje, deweloperzy będą musieli się mocno spiąć, aby dopiąć wszystko na ostatni guzik.

Szef CD Projekt RED uczestniczył w specjalnej, zorganizowanej ze względu na opóźnienie, konferencji. W trakcie wydarzenia jeden z inwestorów zapytał o to, czy obsuwa oznacza konieczność crunchu. Jak się dowiedzieliśmy, niestety tak.

"Do pewnego stopnia tak - jeśli mam być szczery", powiedział Adam Kiciński. "Próbujemy ograniczać crunch tak mocno, jak to możliwe, ale to ostatni etap. Próbujemy być rozsądni, jeśli o to chodzi, ale tak. Niestety".

Crunch to konieczność pracy po godzinach. Często mówimy tu o dniówkach trwających 12 godzin i więcej, a proces może trwać od kilku tygodni, do kilku miesięcy - w zależności od zaawansowania prac nad konkretnym projektem.

Jako że nowa premiera Cyberpunk 2077 zaplanowana została na 17 września, można założyć, że deweloperów czeka blisko pół roku mocno wytężonych wysiłków. Cyberpunk 2077 dostępne będzie wówczas na PC, PS4 oraz Xboksie One.


Sprawdź także:
Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077

Premiera: 19 listopada 2020
PC, PS4, XBOX ONE, PS5, XBOX X

Cyberpunk 2077 to produkcja rodzimego studia CD Projekt RED, znanego wcześniej z serii Wiedźmin. Tytuł to przedstawiciel gatunku RPG akcji, jednak tym razem świat fantasy...

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
1 kudosluki505   @   17:37, 17.01.2020
Niech robią grę by wyszła im tak genialnie jak Wiedźmin 3 i była nazwana grą doskonałą, chce wejść w tą grę i poczuc to co czułem grając w W3.
2 kudosGuilder   @   18:13, 17.01.2020
Firmy jak ludzie, wybielają się na zewnątrz. A im większe, im większymi pieniędzmi operujące, tym bardziej, bo stawka robi swoje. Sama decyzja o przesunięciu premiery obniżyła wartość CDPR o 2,5 miliarda. Jeśli więc facet na konferencji prasowej otwarcie przyznaje, że będzie (jest?) crunch, to ja tym ludziom współczuję, bo pewnie tam mają istną masakrę. Smutny
1 kudosluki505   @   00:52, 19.01.2020
W3 też przełożyli i jakoś crunchu nie było, nikt nie lamentował jak jest to teraz, chyba lepiej żeby wyszła doskonała gra i sprzedała się w milionach sztuk niż wyszedł średniak i sprzedał się w setkach tysięcy jedynie sztuk prawda?
0 kudosGuilder   @   03:04, 19.01.2020
To było do mnie? Bo zupełnie nie odnosi się do tego co napisałem.
0 kudosshuwar   @   07:32, 19.01.2020
Cytat: luki505
W3 też przełożyli i jakoś crunchu nie było
Hm... czytałem / słyszałem co innego.
0 kudosluki505   @   11:30, 19.01.2020
Cytat: shuwar
Cytat: luki505
W3 też przełożyli i jakoś crunchu nie było
Hm... czytałem / słyszałem co innego.
'
Zobacz jaki hit z tego wyszedł o tej grze mówi się w każdym kraju.
0 kudosshuwar   @   13:34, 19.01.2020
No ale co ma pojęcie crunchu do tego, jaką grą jest W3?
Fakt jest taki, że zespół był obciążony na maksa i nadgodziny lały się strumieniami, więc crunch był i to pełną gębą.
0 kudoslogan23   @   15:01, 19.01.2020
Rozumiem że istnieje coś takiego jak Crunch głupia nazwa, Ciężki okres gdzie wydłuża się cykl produkcyjny i jest ciężko ale płacą im za nadgodziny oraz czytali chyba co podpisywali?. Jak zaczynali pracę, Nie bronie Redów ale jak podpisujesz umowę to jej przestrzegasz.
0 kudosluki505   @   18:40, 19.01.2020
Cytat: shuwar
No ale co ma pojęcie crunchu do tego, jaką grą jest W3?
Fakt jest taki, że zespół był obciążony na maksa i nadgodziny lały się strumieniami, więc crunch był i to pełną gębą.

Ale satysfakcja z przezajebistej gry musiała być, mimo nadgodzin nadludzkich.
0 kudosGuilder   @   19:12, 19.01.2020
Kompletnie nie rozumiem usprawiedliwiania tego zjawiska. Równie "przezajebistą" grę można stworzyć nie w 4 lata, a w 5,5 czy 6. Na czym więc polega różnica? W zyskach akcjonariuszy i premiach zarządu.
Nie wszystko da się załatwić po prostu tym, że się za te nadgodziny płaci (to w ogóle powinno być poza dyskusją). Siedzenie długimi godzinami w pracy to brak czasu na rodzinę, przyjaciół, odpoczynek, itp. Dodatkowo znaczne przyspieszenie procesu wypalenia zawodowego. To wyzysk, tylko często w białych rękawiczkach.
0 kudoslogan23   @   20:50, 19.01.2020
Cytat: Guilder
Kompletnie nie rozumiem usprawiedliwiania tego zjawiska. Równie "przezajebistą" grę można stworzyć nie w 4 lata, a w 5,5 czy 6. Na czym więc polega różnica? W zyskach akcjonariuszy i premiach zarządu.
Nie wszystko da się załatwić po prostu tym, że się za te nadgodziny płaci (to w ogóle powinno być poza dyskusją). Siedzenie długimi godzinami w pracy to brak czasu na rodzinę, przyjaciół, odpoczynek, itp. Dodatkowo znaczne przyspieszenie procesu wypalenia zawodowego. To wyzysk, tylko często w białych rękawiczkach.
Zgodzę się z tobą ale wiesz czy ktoś się buntował?. Sam się spotykałem z wyzyskiem i traktowanie pracownika jak guano?. Crunch to nienormalne zjawisko w każdej branży.
0 kudosshuwar   @   07:25, 20.01.2020
Cytat: luki505
Ale satysfakcja z przezajebistej gry musiała być, mimo nadgodzin nadludzkich.
Myślę, że dla tych harujących po godzinach nie bardzo (choć zapewne zdarzyły się takie osoby). Jak walisz nadgodziny kosztem swojego czasu prywatnego, życia rodzinnego, to nie wiem czy jest coś, co mogłoby mi to wynagrodzić. Praca w kołchozie, ot co.
0 kudosluki505   @   20:52, 20.01.2020
Cytat: Guilder
Kompletnie nie rozumiem usprawiedliwiania tego zjawiska. Równie "przezajebistą" grę można stworzyć nie w 4 lata, a w 5,5 czy 6. Na czym więc polega różnica? W zyskach akcjonariuszy i premiach zarządu.
Nie wszystko da się załatwić po prostu tym, że się za te nadgodziny płaci (to w ogóle powinno być poza dyskusją). Siedzenie długimi godzinami w pracy to brak czasu na rodzinę, przyjaciół, odpoczynek, itp. Dodatkowo znaczne przyspieszenie procesu wypalenia zawodowego. To wyzysk, tylko często w białych rękawiczkach.

Różnica polega na tym że REDZI nie dysponują takim budżetem by ciągnąć proces twórczy 5 czy 6 lat zrozumcie to, to że odnieśli sukces z W3 nie oznacza że są teraz już na poziomie Ubisoftu, EA, Take Two czy Blizzarda to nadal małe przy wcześniej wspomnianych studio. Po za tym podpisywali umowę a w każdej umowie jest napisane że wg prawa pracy mogą wystąpić nadgodziny a czas pracy z 8 może zostać wydłużony do 12h/dobę, oczywiście mówi również o 2 dniach wolnych w tygodniu.
1 kudossebogothic   @   23:44, 20.01.2020
Niech cisną nawet i 25 godzin na dobę, na premierę chcę mieć dopieszczoną grę. Płacę, więc wymagam.
Dodaj Odpowiedź