Josef Fares, projektant gry A Way Out, krytykuje kreatywność firmy King

King uważa, że tworzy unikatowe gry, porównując się nawet do studia filmowego Pixar.

@ 02.07.2019, 19:42
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!
pc, ps4, xbox one

Josef Fares, twórca gry A Way Out, to dość kontrowersyjna osobowość. Mężczyzna nie przebiera w słowach i zawsze mówi to, co myśli, nie przejmując się ewentualnymi konsekwencjami. Najnowsza jego wypowiedź dotyczy firmy King, deweloperów m.in. Candy Crush Saga.

Fares przemawiał niedawno w trakcie GameLab w Barcelonie. Podczas wystąpienia niejako naśmiewał się z tego, że King mówi o kreatywności, podczas gdy studio to specjalizuje się w wytaczaniu pozwów ludziom, którzy mieli podobne tytuły gier.

"Byłem na wystąpieniu, w trakcie którego firma King mówiła o kreatywności. A ja pomyślałem 'Co?'. Nie mam nic przeciwko byciu kreatywnym w biznesie. Musisz być kreatywnym, aby zarabiać pieniądze. Ale nie bądź taki... nie wychodź i nie mów mi 'Jesteśmy kreatywni'".

"Ci ludzie próbowali sądzić się z ludźmi, którzy mieli podobną nazwę. Pomyślałem wtedy 'No nie, czy to na serio? Czy wszystkie Wasze gry podobne są do innych gier'. Bądźcie szczerzy - 'Jesteśmy po to, by zarabiać', w porządku, ale nie mówcie o byciu kreatywnymi. Jesteście kreatywni tylko w zarabianiu. Oni porównali się do Pixara - a ja pomyślałem: 'Tak, pewnie'".

Niezależnie od tego, czy King jest kreatywne czy nie, trzeba przyznać, że pieniądze potrafią zarabiać. Gry z serii Candy Crush radzą sobie bowiem wyśmienicie pod tym względem.


Sprawdź także:

A Way Out

Premiera: 23 marca 2018
PC, PS4, XBOX ONE

A Way Out to kooperacyjna gra akcji przeznaczona dla 2 osób. Za projekt odpowiada debiutanckie studio Hazelight założone przez weteranów znanych za sprawą Brothers: A Tal...

Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosdabi132   @   20:45, 02.07.2019
Heh, kreatywni są. Przecież każda ich gra to jest to samo tylko z inną nazwą i upakowanymi mikropłatnościami. Może twierdząc, że są kreatywni mają na myśli monetyzację swoich tytułów. Nie rozumiem ludzi grających w te produkcje. Co innego pograć chwilę gdy się czeka gdzieś w kolejce, a co innego siedzieć i naparzać w to po kilka godzin.