Grand Theft Auto: Liberty City Stories (PSP)

ObserwujMam (168)Gram (100)Ukończone (38)Kupię (31)

Recenzja gracza - Grand Theft Auto: Liberty City Stories (PSP)


denilson @ 20:57 12.01.2016
Denis "denilson" Stangierski

Wydane w 2005 roku przenośne GTA to najlepsze co mogło spotkać na początku żywota PSP. Przenośna konsola Sony dostała solidnego system sellera, który zapewnia godziny przedniej rozgrywki. Nawet 10 lat po premierze gra nie zestarzała się ani trochę.



Rockstar Games w momencie wydania Liberty City Stories miało ugruntowaną pozycję w branży oraz  było solidnym partnerem biznesowym Sony. Pojawienie się LCS okazało się strzałem w dziesiątkę. Dla wielu początkujących posiadaczy PSP była pierwszym tytułem jaki ograli na sprzęcie Sony. Siła marki GTA okazała się motorem napędowym i nie ma co się dziwić, bo gra nie zawodzi ani trochę.

Fabuła rozpoczyna się w 1998 roku, czyli trzy lata przed wydarzeniami z GTA III. Gracze wcielają się w postać Toniego Cipriani, który jako młody gangster należący do rodziny Salvatore zaczyna podbój w światku przestępczym. Sam bohater pojawił się wcześniej w GTA III, gdzie można było u niego przyjąć kilka zleceń. W trakcie całej rozgrywki fabuła jest bardzo dobrze prowadzona i utrzymuje wysoki poziom. Niczym nie odbiega od swoich poprzedniczek z uniwersum (GTA III, VC i San Andreas). W kwestii fabularnej nie ma się czego obawiać i studio Rockstar Leeds i Rockstar North spisali się na medal. Sama opowieść wyjaśnia pewne kwestie i daje pełniejszy obraz Liberty City i powiązań między kluczowymi osobistościami. Byłem świadkiem wielu komicznych sytuacji i tekstów, które zapisały mi się w pamięci. Zwłaszcza rozmowy bohatera z jego matką.

Silnik gry to ten sam co w poprzednich częściach serii i pomimo 10 lat nadal prezentuje się dobrze. W momencie premiery gra urzekała oprawą. W 2005 roku gracze otrzymali pełnoprawne GTA, które graficznie prezentowało się identycznie jak wydania na PS2 i mieściło się w kieszeni.  To było niezwykłe osiągnięcie ze strony Rockstar, ale był on możliwy bo podzespoły PSP jak na ówczesne czasy były wręcz wyśmienite. Powracając do meritum, graficznie, a w szczególności jakość modeli postaci jest bardzo dobry i niczym nie odbiegają od tych jakie pojawiały się na pełnowymiarowych konsolach i na PC. Problemem są jedynie widoczne doczytywania tekstur i smugi. Owe smugi to takie „ale”. Wynika to z ułomności napędu UMD, który jest wolniejszy w odczycie danych w stosunku do karty pamięci. Z początku irytuje ten aspekt, który z czasem jest coraz mniej zauważalny. Sam obraz jest jednak ostry i pomimo małego ekranu konsoli jakość prezentowanego obrazu jest zaskakująco wysoka.

Warstwa muzyczna jest równie bardzo dobra co grafika. Efekty dźwiękowe są czyste i wysokiej jakości. Dobór aktorów dubbingowych jest również dobry i włożyli wiele pracy by brzmieli jak najbardziej przekonywująco.  Do dyspozycji gracza autorzy udostępnili radiostacje, które ubarwiają rozgrywkę i są symbolem serii GTA. Małym niedosytem są zdecydowanie krótsze audycje, ale tutaj twórcy są usprawiedliwieni. Limity pojemności płyt UMD znacząco ograniczyła rozmach oraz nie byli nauczeni lepszego programowania pod PSP. Jak pokazała przyszłość można znacznie poprawić ten aspekt, ale to temat na osobą recenzję. Generalnie warstwa audio to ta sama klasa co z dużych konsol i PC. 

Rozgrywka to klasyka i mamy do czynienia z minigrami, które pojawiły się we wcześniejszych odsłonach serii. Możemy dorabiać jako dealer samochodowy, rozwozić pizzę czy klasycznie wykonywać misje medyka, strażaka i policjanta. Na nudę nie można narzekać i zawsze znajdzie się coś ciekawego do zrobienia. Grywalność jak zawsze na najwyższym poziomie do czego Rockstar zdołało growy świat przyzwyczaić. 

Podsumowując Grand Theft Auto Liberty City Stories to udane przeniesienie serii GTA na grunt handheldów. Głównym powodem dla którego udało się stworzyć produkt o wysokiej jakości to moc obliczeniowa konsoli (wyższa w stosunku do PS2). Bez tego nie byłoby możliwe stworzenie gry wyglądającej identycznie jak to co można było zobaczyć na ekranach TV i monitorów. Gra jest bardzo dobra i w godnym stylu się zestarzała. Nawet w 2016 roku jest ładna i piekielnie grywalna. Warto nawet dzisiaj zapoznać się z tym tytułem, bo naprawdę warto. Jeszcze w zeszłym roku pojawiła się wersja na smartfony z Androidem i systemem iOS. Pokazuje to z jednej strony, że Rockstar widzi potencjał zarobkowy z tej gry oraz sami gracze chcą poznać przygody Toniego Ciprianiego. Największymi przegranymi są posiadacze PC, bo gra nigdy nie pojawiła się oficjalnie na blaszakach…
 


oceny graczy
Świetna Grafika:
W 2005 roku gra prezentowała się świetnie. Gracz miał pełnowymiarowe GTA trzymając w dłoniach PSP. Graficznie nie odstaje od GTA III i VC i godnie się zestarzała.
Świetny Dźwięk:
Jak zawsze na wysokim poziomie. Radiostacje oferują szeroki wachlarz stylów muzycznych i dobór osób do dubbingu również nie zawodzi.
Genialna Grywalność:
Są momenty, że koniec gry dyktowany jest rozładowaniem baterii. Nie ma chwili znudzenia, bo zawsze jest coś ciekawego do robienia. Rockstar nie zawiódł.
Werdykt - Świetna gra!
Screeny z Grand Theft Auto: Liberty City Stories (PSP)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?