Tannenberg (XBOX One)

ObserwujMam (1)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Recenzja gry Tannenberg (XBOX One)


@ 01.08.2020, 12:29
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Wielbiciel literatury przez małe p, gier przez duże G, a także muzyki (tu już bez wyróżnień). Do tego klasyczna męska elegancja, savouir-vivre i szeroko pojęta estetyka. Kontakt: m.trochonowicz@miastogier.pl

Wszystkie wymienione przeze mnie cechy gry i jej „ficzery” w stu procentach spełniają swoje zadanie! Zdecydowanie na plus jest tutaj również oprawa wizualna - niesamowicie wyglądają zwłaszcza modele broni oraz mundury, które zostały niezwykle pieczołowicie odtworzone, czym deweloperzy szeroko się chwalą (a odzienie w tamtym czasie, zwłaszcza wojskowe, to nie lada gratka).

I pomimo wielu godzin spędzonych z Tannenbergiem (nie zamierzam gry porzucać!) uważam, że to nie jest produkt do grania na padzie. Czysta, nieskrępowana zabawa wymaga od grającego znaczącego zaparcia, a często wymusza siedzenie w ustawieniach i grzebanie przy czułości gałek, odpowiednim ustawieniu wykorzystywanych umiejętności pod właściwymi przyciskami itd.

Dużo mechanizmów nie jest w żaden sposób wytłumaczonych, musimy sami dochodzić, co można, a co nie można. Przez kilka pierwszych godzin nie miałem pojęcia, jak wyrzucić granat! Gracz domyślać się musi, czym różnią się konkretne klasy, jak dane wyposażenie działa, jakie efekty wywołuje, jak np. wezwać nalot na pozycje gracza (na początku zrzucałem bomby na własnych kolegów!) albo którym przyciskiem nałożyć maskę przeciwgazową. A to tylko kilka pierwszych przykładów z brzegu.

Od pierwszej sekundy w menu głównym widać, że to gra typowo PC-towa – dedykowana klawiaturze, gdzie jest kilkukrotnie więcej przycisków niż na kontrolerze od Xboksa / PlayStation. Do tego „napakowane” ekrany z ustawieniami, doborem gry, surowe tabelki, niewielka czcionka, mały interfejs itd. Nie widziałem gry, która bardziej krzyczałaby: „graj w to na komputerze”!

Paradoksalnie, Tannenberg na konsoli jest tak samo nieprzystępne jak angażujące. Jeśli zechcemy naprawdę bawić się przy tytule Blackmill Games, musimy mieć w sobie dużo samozaparcia i determinacji. Sytuacja analogiczna jak przy konsolowych portach Verdun. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek doświadczenia związane z poprzednim dziełem tego dewelopera, będzie doskonale wiedział, o czym mówię.

Finalnie więc na pewno nie będę rekomendował Tannenberg na Xboksa One / PlayStation 4 komukolwiek, kto nie ma zwyczaju bawić się przy tego typu tytułach na PC. Granie na kontrolerze z analogowymi gałkami nie dość, że znacznie podnosi poziom trudności, to jest dość nieintuicyjne. Mimo wielu zalet, bo w końcu Tannenberg to bardzo dobra, wciągająca gra! Jednak nie grajcie w nią na konsoli.


Długość gry wg redakcji:
0h
Długość gry wg czytelników:
nie podano

oceny graczy
Dobra Grafika:
Wizualnie Tannenberg utrzymuje dobry poziom - niewątpliwie na plus są modele broni oraz mundury (choć de facto nie możemy im się przyjrzeć dokładnie w trakcie gry).
Dobry Dźwięk:
Choć tytuł nie posiada tak bogatego soundtracku - w domyślnym tego słowa znaczeniu - to tak naprawdę w trakcie rozgrywki za bardzo nie myślimy o brakujących utworach. W menu oraz między kolejnymi lokacjami przygrywa nam bardzo "wojskowa" muzyka z tamtych lat.
Dobra Grywalność:
Tannenberg w swoim formacie po prostu nie nadaje się na grę konsolową - choć jeśli się wkręcimy i przełamiemy pierwsze lody, to zostaniemy z grą na dłużej. Obiektywnie jednak zabawa na padzie jest trudna i trzeba dużo samozaparcia.
Dobre Pomysł i założenia:
Jako samodzielne rozszerzenie, a w istocie osobny produkt, Tannenberg broni się w stu procentach - mimo iż to nadal I wojna światowa.
Dobra Interakcja i fizyka:
W trakcie rozgrywki nie tylko czekają nas bombardowania i cały zestaw realistycznych zachowań (włącznie z kulką znikąd), ale także atak trującym gazem i konieczność noszenia masek! Frakcja Kozaków ma nawet na swoim wyposażeniu szable.
Słowo na koniec:
Tannenberg to bardzo dobra gra, oferująca wielbicielom historii masę zabawy (ale i nie tylko). Kładzie nacisk na nieco bardziej symulacyjny (lub realistyczny) charakter niż większość dzisiejszych strzelanek. I właściwie przez to lepiej odnajduje się na rynku komputerów osobistych niż konsol.
Werdykt - Dobra gra!
Screeny z Tannenberg (XBOX One)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?