Zombie Army 4: Dead War (XBOX One)

ObserwujMam (1)Gram (0)Ukończone (0)Kupię (0)

Recenzja gry Zombie Army 4: Dead War (XBOX One)


@ 16.02.2020, 20:55
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Wielbiciel literatury przez małe p, gier przez duże G, a także muzyki (tu już bez wyróżnień). Do tego klasyczna męska elegancja, savouir-vivre i szeroko pojęta estetyka. Kontakt: m.trochonowicz@miastogier.pl

Zombie Army 4: Dead War to już czwarta produkcja studia Rebellion w identycznym uniwersum, z identycznym pomysłem na rozgrywkę i niemal identycznym gameplayem - czy to nie za dużo?

Brytyjczycy ze studia Rebellion podeszli bardzo asekuracyjnie do nowej gry spod szyldu nazistowskich zombiaków. Mimo iż, technicznie rzecz biorąc, Zombie Army 4: Dead War to – nomen omen – już czwarta część serii poświęconej bardzo abstrakcyjnej wariacji historycznej, w której Hitler „zwyciężył” II wojnę światową wskrzeszając poległych i oddanych mu żołnierzy niemieckich, to w praktyce nie wnosi rewolucyjnych zmian do modelu rozgrywki. W efekcie tego, jeśli w poprzednie części bawiliście się dobrze, to tu będzie podobnie.

Podobnie jak w poprzedniczkach, w tej trzecioosobowej strzelance – łączącej w sobie też coś z gier przygodowych oraz RPG-ów – historia nie gra pierwszoplanowej roli, aczkolwiek jest – jak na moje niewydumane standardy – stosunkowo nie najgorsza i dość sprawnie trzyma pozornie niepowiązane ze sobą etapy razem. Oczywiście – to nie jest nic więcej od prostego kina klasy B, które próbuje upakować niezbyt ambitną fabułę do totalnie oderwanego od rzeczywistości uniwersum. Aczkolwiek, po całej trylogii poświęconej próbom zombie-Hitlera w ustanowieniu tysiącletniej Rzeszy, spodziewałem się naprawdę wszystkiego.

Sytuacja wygląda zatem następująco: mimo tego, że udało się naszej czwórce śmiałków z ruchu oporu zniszczyć wszelkie – zarówno materialne, jak i te „międzywymiarowe” – sylwetki Führera, to i tak inwazja nieumarłych się nie skończyła. Więcej, pojawiły się nowe ich formy, a ponadto nagle zaczęły się tworzyć dziwne burze, które kreują kolejne wrota odpowiedzialne za przywoływanie nowych nieprzyjaciół.

Wybierając zatem bohatera (lub bohaterkę, w grze mamy parytet płci) – jednego z kilku archetypów postaci, posiadających zróżnicowane perki oraz umiejętności – ruszamy ponownie stawić czoła nazizmowi!


Screeny z Zombie Army 4: Dead War (XBOX One)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?