Sherlock Holmes: The Devil's Daughter (XBOX One)

ObserwujMam (1)Gram (0)Ukończone (2)Kupię (0)

Recenzja gry Sherlock Holmes: The Devil's Daughter (XBOX One)


@ 10.06.2016, 16:47
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Wielbiciel literatury przez małe p, gier przez duże G, a także muzyki (tu już bez wyróżnień). Do tego klasyczna męska elegancja, savouir-vivre i szeroko pojęta estetyka. Kontakt: m.trochonowicz@miastogier.pl

Z kolei łamigłówki reprezentują wyższym poziom niż to, co widzieliśmy w poprzedniczce. Wiele z nich jest naprawdę wymagających (tłumaczenie kalendarza majów powodowało u mnie straszny ból głowy), ale utrzymanych w klimacie oraz kontekście danego dochodzenia, co prezentuje się bardzo dobrze. Oprócz kilku finezyjnych i po części fikuśnych, zdecydowana większość opiera się na kilku podstawowych schematach (chociażby dopasowywanie kół zębatych, by uruchomić cały mechanizm), co nie jest ujmą w stronę twórców.

Niestety – pomimo tylu pochwał, The Devil’s Daughter ma też kilka wad, które są skoncentrowane wokół warstwy technicznej. Oprawa graficzna to raczej średnia półka, bez specjalnych wodotrysków. Czasami trafi się drobny pop-up tekstur, lecz niezbyt nachalny i występujący raczej w przypadku drobniejszych elementów otoczenia.

Gorzej z płynnością. Nie zważając na to, że deweloperom udało się zaimplementować kawałek otwartego świata, ilość klatek podczas zwiedzania nawet pojedynczego pomieszczenia potrafi spaść do tragicznego poziomu 10-15 na sekundę. Stan ten nie jest permanentny, ale utrzymuje się przez kilka sekund, co trochę psuje doznania.

Jednak najwięcej wulgaryzmów wywołały u mnie koszmarnie, KOSZMARNIE długie ekrany ładowania!  Nie byłbym tak poirytowany, gdyby dotyczyły dłuższych podróży do zupełnie niepowiązanych ze sobą wspominanym przeze mnie quasi-sandboksem lokacji, ale minutowe loadingi towarzyszą nam nawet, kiedy szybko przemieszczamy się w obrębie tego huba, a więc np. z ulicy (na którą możemy dobiec o własnych siłach) do mieszkania na Baker Street 221B. Wszystko zatem jest załadowane w pamięci podręcznej konsoli i nie wymaga jakiegokolwiek wczytywania! Sytuację ratuje ścieżka dźwiękowa, która jest naprawdę dobra i szczególnie trafia w nowy, nieco odmieniony, nastrój.

Sherlock Holmes: The Devil’s Daughter mimo iż jest niemalże identyczne pod względem mechaniki oraz rozgrywki jak poprzednia odsłona serii (również od studia Frogwares), to udanie wprowadza kilka nowych patentów. Choć mogą się wydawać kontrowersyjne – na przykład duża ilość minigierek – to koniec końców nie rujnują pewnego wizerunku zarówno przygodówek jak i tego cyklu. The Devil’s Daughter lekko zmodyfikowało klimat bardzo ułożonej i poprawnej Zbrodni i kary, wprowadzając m.in. wątek okultystyczny. Tytuł udowodnił również, że nawet pozorne diamentowe postacie mają pod powierzchnią drobne skazy, mogące szybko zniszczyć ich wizerunek.


Długość gry wg redakcji:
15h
Długość gry wg czytelników:
17h 10min

oceny graczy
Dobra Grafika:
Oprawa graficzna trzyma poziom wyznaczony przez poprzedniczkę, choć tytuł zmaga się z problemami technicznymi (spadek klatek na sekundę w kuriozalnych sytuacjach).
Świetny Dźwięk:
Ścieżka dźwiękowa brzmi świetnie!
Dobra Grywalność:
Jeśli ograliście poprzednią odsłonę serii, The Devil's Daughter niczym Was nie zaskoczy. No, chyba że intensywnością i ilością minigierek. Na plus gra tutaj namiastka otwartego świata, który jest jednak bardziej ciekawostką niż czymś praktycznym. A może te katastrofalnie długie ekrany ładowania miały zmusić gracza do biegania? Kto wie.
Świetne Pomysł i założenia:
Nowe dochodzenia, zmieniony klimat, postać Sherlocka zaprezentowana w niecodziennym świetle - to może się podobać.
Dobra Interakcja i fizyka:
Detektyw bardzo chętnie dzieli się przemyśleniami na temat różnych przedmiotów oraz osób.
Słowo na koniec:
The Devil's Daughter broni się warstwą merytoryczną - nowymi sprawami, ciekawszą historią i nietuzinkowymi pomysłami w warstwie fabularnej. Mechanizmy są dobrze znane, jeszcze nie nudzą aż w takim stopniu, lecz przy ew. "trójce" może być trudno utrzymać uwagę gracza. Niestety, straszą błędy techniczne - długie loadingi oraz spadki klatek na sekundę.
Werdykt - Dobra gra!
Screeny z Sherlock Holmes: The Devil's Daughter (XBOX One)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?