Assassin's Creed (X360)

ObserwujMam (133)Gram (54)Ukończone (72)Kupię (20)

Recenzja gry Assassin's Creed (X360)


@ 10.12.2007, 00:00
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Wszelkie doniesienia oraz nowinki dotyczące gry Assassin’s Creed obserwowałem z ogromnym zainteresowaniem. Tytuł ten od dnia, w którym go ogłoszono wzbudzał mnóstwo pozytywnych emocji i pokazał wielu deweloperom, że warto inwestować w świeże, ciekawe projekty, zamiast ciągle trzepać programy wykorzystujące wcześniej osławioną markę.

Wszelkie doniesienia oraz nowinki dotyczące gry Assassin’s Creed obserwowałem z ogromnym zainteresowaniem. Tytuł ten od dnia, w którym go ogłoszono wzbudzał mnóstwo pozytywnych emocji i pokazał wielu deweloperom, że warto inwestować w świeże, ciekawe projekty, zamiast ciągle trzepać programy wykorzystujące wcześniej osławioną markę. Niestety tysiące graczy spotkało ogromne rozczarowanie, kiedy wydawca – firma Ubisoft – poinformował, że pecetowa edycja projektu nie zadebiutuje w tym roku, lecz najwcześniej na początku przyszłego. Pozostało im więc jedynie zaopatrzyć się w jedną z konsoli nowej generacji, lub po prostu czekać. Ja szczęśliwie posiadam w swoim skromnym mieszkanku maszynkę firmy Microsoft, wobec czego mogę już od kilku dni cieszyć się wspaniałościami zawartymi w Assassin’s Creed i po godzinach testów muszę przyznać, że jest to bez wątpienia jeden z najciekawszych i najbardziej nowatorskich projektów ostatnich lat, gra jest praktycznie idealna pod każdym względem!

Pośród recenzji opublikowanych w Internecie znaleźć można głosy twierdzące, że Assassin’s Creed jest totalnie liniowy, nudny i wymaga wypełniania w kółko tych samych zadań. Ja natomiast znajduję się w przeciwnym obozie, w którym zgromadzeni są gracze lubiący kombinować, samodzielnie wyszukiwać sobie zadania i na własną rękę organizować czas. W tych właśnie aspektach dzieło studia Ubisoft jest niedoścignionym wzorem dla innych projektantów i pozwala na spędzenie w grze wielu godzin wolnego czasu, nawet po ukończeniu całego wątku fabularnego.



Historia w Assassin’s Creed jest nieco zamotana i przyznam szczerze, że nie łatwo jest w pełni ogarnąć wszelkie jej zawiłości. Otóż, według naukowców geny ludzkie są w stanie przenosić nie tylko informacje o budowie naszego ciała, lecz również pamięć poprzedników. Fenomen ten zwany jest pamięcią genetyczną i właśnie on został wykorzystany aby przygotować fabułę w programie. Głównym bohaterem gry jest młody mężczyzna, którego przodkiem był jeden z największych morderców wszechczasów – Altair. Teraz, nieco tajemnicza grupa ludzi postanowiła złapać chłopaka, podłączyć go do specjalnej maszyny i wyciągnąć jak najwięcej wartościowych dla nich informacji. Oczywiście początkowo nie mamy pojęcia o co biega i dlaczego jesteśmy tak cenną skarbnicą wiedzy. Z czasem motywy grupy okazują się coraz bardziej oczywiste i widzimy sens w naszym działaniu. Niestety nigdy do końca nie udało mi się pojąć całego wątku fabularnego, a stało się tak zapewne za sprawą deweloperów, którzy podczas wywiadów twierdzili, że chcieliby opracować całą trylogię, nie tylko jedną edycję! Zapewne w kolejnych częściach historia zostanie znacznie lepiej wytłumaczona i wszelkie zawiłości znikną! Ciężko też powiedzieć na dzień dzisiejszy w jakich dokładnie czasach rozgrywać będą się kontynuacje, pierwowzór przenosi nas bowiem do lat rozpościerających się pomiędzy 11-tym a 13-tym wiekiem naszej ery. Kolejne edycje mogą wrzucić nas do współczesności, jednak na dzień dzisiejszy nie ma sensu prorokować. Przekonamy się zapewne w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy.

Akcja obecnej edycji toczy się w świecie pochłoniętym przez trzecią krucjatę. Miejscem wydarzeń jest Bliski Wschód, a dokładniej trzy największe miasta tamtych rejonów: Jerozolima, Akka, oraz Damaszek. Altair należący do zakonu asasynów założonego przez człowieka o imieniu Hassan Sabbah, stracił właśnie poważanie wśród swoich panów, był bowiem zbyt dumny, arogancki i myślał, że wolno mu robić co chce. Niestety mylił się i został za swoje czyny surowo ukarany. Teraz próbuje przywrócić utracony honor, wypełniając wiele niebezpiecznych misji, rozrzuconych pośród trzech wspomnianych metropolii. Zadania, jak na prawdziwego asasyna przystało, polegają na wyeliminowaniu kilku niezwykle niebezpiecznych osobistości, które z niezbyt oczywistych dla nas powodów stanowią zagrożenie dla zakonu. Bez zbytniego przeciągania wyruszamy więc na polowanie.


Screeny z Assassin's Creed (X360)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?