Test Drive Unlimited (X360)

ObserwujMam (18)Gram (3)Ukończone (4)Kupię (4)

Recenzja gry Test Drive Unlimited (X360)


@ 14.07.2007, 00:00
"artoor"

Test Drive Unlimited to gra, którą jeszcze przed premierą okrzyknięto „królem gier samochodowych”. Mimo wszelkich pozytywnych epitetów, jako zagorzały fan serii Need for Speed podchodziłem do tego tytułu sceptycznie i uważałem go jedynie za nudny przerywnik między kolejnymi odsłonami produkcji ze stajni EA.

Test Drive Unlimited to gra, którą jeszcze przed premierą okrzyknięto „królem gier samochodowych”. Mimo wszelkich pozytywnych epitetów, jako zagorzały fan serii Need for Speed podchodziłem do tego tytułu sceptycznie i uważałem go jedynie za nudny przerywnik między kolejnymi odsłonami produkcji ze stajni EA. Od samego początku twierdziłem, że "król" to przesadne określenie, jednak aby się o tym przekonać włożyłem płytę do napędu... W tym właśnie momencie moje zdanie się diametralnie zmieniło. Podczas instalacji programu w tle przygrywała nastrojowa muzyka, a na ekranie mogłem podziwiać uroki bajecznej wyspy. Po zakończeniu instalacji rozsiadłem się wygodnie i wskoczyłem do świata gry.



Zabawę rozpoczynamy poprzez stworzenie profilu. Wybieramy pośród 8 dostępnych postaci i wyruszamy w podróż swojego życia na jedną z wysp archipelagu Hawajskiego – Oahu. Mimo tego, że naszym zamierzonym celem jest wypoczynek w sercu raju, to luksusowe samochody pojawiające się na niemal każdym kroku sprawiają, że zamiast wylegiwać się w leżaku zasiadamy za kółko. Początkowo kierujemy się do wypożyczalni aut i wkraczamy w wir poszukiwań godnego lokum. Wypożyczony wóz przyjdzie nam oddać szybciej niż myślimy, tak więc należy wyposażyć się we własny pojazd, który kupujemy w jednym z wielu salonów. Na początku nie mamy co prawda wielkiego wyboru, jednak w późniejszej fazie, wraz z odkrywaniem nie przemierzonych terenów, na swojej drodze spotykamy coraz większe salony, oferujące nowsze i doskonalsze wozy oraz jednoślady. Ogólna ilość dostępnych w grze maszyn stoi na bardzo zadowalającym poziomie, bowiem pojawia się ich łącznie ponad 125... o tym powiem jednak później.

W Test Drive Unlimited najważniejszym czynnikiem jest ciągły przypływ gotówki. I to nie tylko ze względu na ilość cyferek, które będą przyprawiały nas o ból głowy, ale na możliwości zakupu nowych pojazdów oraz rezydencji . O ile kwestia posiadanego pojazdu dla wielu gra pierwsze skrzypce, tutaj jest inaczej. Nie obejdzie się bowiem bez mieszkania, w którym gromadzić będziemy kolejne maszyny. Czasami z własnej, choć przymuszonej woli będziemy musieli pożegnać się ze swoim cacuszkiem z powodu braku miejsca w garażu. Oczywiście jeśli kupimy wystarczająco dużą bazę aby pomieścić w niej swoją kolekcję to problem zostanie ominięty. Wiąże się to jednak ze sporymi kosztami i kolejnymi wyrzeczeniami. Mieszkania, te większe lub mniejsze zakupujemy poprzez biura nieruchomości, które ulokowane są w najważniejszych punktach Oahu. Na miejscu zostajemy przywitani przez agenta i otrzymujemy zbiór wszystkich ofert jakie możemy zrealizować. Oahu to nie tylko piękna wyspa, która sprawia wręcz bajeczne wrażenie, lecz ponad 1600 km dróg i autostrad, po których dowolnie sobie śmigamy! Podczas podróży, poza terenami miejskimi napotkamy również spokojniejsze obszary, na których możemy wycisnąć ostatnie poty z naszej bryki.



W grze poza zwykłymi wyścigami ujrzymy szereg podrzędnych zadań, za które dostajemy pieniądze, bądź też kupony na odzież. Najlepszym choć wymagającym precyzji zadaniem będzie transport unikatowych pojazdów. Za każde poprawnie wykonane zlecenie dostajemy spory zastrzyk pieniędzy. Jak już wspomniałem, zadania te nie będą tak łatwe jak się wydaje, bowiem każde wypadnięcie z trasy bądź uszkodzenie pojazdu natychmiast powoduje, że zamiast okrąglutkiej sumy widzimy marny ochłap, za który nie warto marnować kolejnych minut w nerwach. Nie mniej jednak, tym którzy wytrwają dane będzie otrzymać bonus w postaci 20.000 czy nawet 50.000.


Screeny z Test Drive Unlimited (X360)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):


Powyższy wpis nie posiada jeszcze komentarzy. Napraw to i dodaj pierwszy, na pewno masz jakąś opinię na poruszany temat, prawda?