WWE 2K14 (X360)

ObserwujMam (6)Gram (0)Ukończone (4)Kupię (1)

Recenzja gry WWE 2K14 (X360)


@ 09.12.2013, 14:30
Mateusz "Materdea" Trochonowicz
Kofeiniarz, kokainiarz, kodeiniarz. Kontakt: m.trochonowicz@miastogier.pl

Wrestling nie jest tym, czego szukam w sportach walki. O ile możemy mówić o jakiejkolwiek walce, ale to już temat na inny artykuł.

Wrestling nie jest tym, czego szukam w sportach walki. O ile możemy mówić o jakiejkolwiek walce, ale to już temat na inny artykuł. Nie zmienia to faktu, że WWE 2K14 – w moich oczach – to nieziemsko kulawa próba wykonania czegoś, co udało się serii FIFA z piłką nożną.



Ale żeby nie smęcić od samego początku, wspomnę o czymś, co twórcom WWE 2K14 się bez wątpienia udało – ilość trybów rozgrywki. Zatrważająca liczba kilkunastu (a podliczając poboczne warianty, wyszłoby nawet kilkadziesiąt) wersji tej samej zabawy z pewnością ucieszy fana federacji WWE. Oprócz klasycznych pojedynków jeden na jeden (w klatce, ringu etc.) dochodzimy do drużynowych starć nawet 4 vs 4. Jeśli nie czujemy się jeszcze na siłach do podjęcia równej walki, śmiało możemy po drodze odpalić tryb treningu. Niestety, klasycznego samouczka już brak, co dobitnie przekłada się na wrażenia płynące z obcowania z dziełem Yuke's Future Media Creators. Wszystkich ciosów – zarówno tych podstawowych, jak i bardziej skomplikowanych, musimy nauczyć się sami, najlepiej metodą prób i błędów. Tego typu tutorial jest niespecjalnie przyjemny, gdy po dwóch dniach zabawy dalej nie mamy wprawy w tym, co robimy. Osobna sprawa, że gra momentami przypomina festiwal sekwencji QTE. Jeśli nie trafimy w przycisk na padzie w odpowiednim momencie, wtedy kombinacja, tudzież obrona, nie dochodzi do skutku i akcję kreujemy od nowa.



Cieszy szeroki wachlarz zawodników do wyboru. Już na starcie, decydując się na np. 3 vs 3 w klatce, możemy dobrać sobie niemal wszystkich najlepszych wrestlerów z federacji WWE. Wielka szkoda zaś, że tytuł wpasował się w trend nieśmiertelnych DLC, oferując sporą ilość, relatywnie ciekawej zawartości, wyłącznie po wykupieniu jej w cyfrowym sklepie. Niemniej jednak twórcy pozostawili spore pole do popisu nie tylko w temacie sportsmenów (oraz sportsmenek, wszak jest dostępnych kilka pań), ale także w kreacji własnego turnieju, zawodnika, czy areny. W skrócie: fani przejaskrawionego, telewizyjnego show, które mogą sami stworzyć, będą wniebowzięci!

Na szczególną uwagę zasługuje osobny tryb nazwany „30 lat WrestleManii”. Dzięki niemu, głównie weterani specyficznego rodzaju zapasów, poczują się jak w domu. Począwszy od kultowych, historycznych pojedynków z dodatkowymi zadaniami odtworzenia najbardziej rozpoznawalnych chwytów, przez swobodną interpretację takich spotkań, kończąc na oglądaniu archiwalnych materiałów z poszczególnych walk. Na wspomnienie zasługuje także względna nowość w tej odsłonie serii, a więc rywalizacja z rekordem Undertakera w spotkaniach bez porażki – tzw. „streak”. 21 zwycięstw bez przegranej oraz remisu to całkiem spore wyzwanie, nawet dla wprawionych wirtualnych wrestlerów.



30 lat WrestleManii to zdecydowanie najbardziej angażujący i wciągający tryb. Sam spędziłem w nim większość mojego lichego czasu przy WWE 2K14. Niestety, w pewnym momencie zwykłe pojedynki niemiłosiernie nudzą, zaś na maksa kiczowata otoczka, w połączeniu z okrutnie, okrutnie koślawą animacją zawodników skutecznie zniechęca do dalszej rozgrywki. Na niekorzyść gry działa także archaiczna oprawa graficzna – ze wszystkimi konsekwencjami tego stwierdzenia. Niektóre modele wyglądają całkiem przyjemnie, są ładnie i bogato odwzorowane, a z kolei inne straszą erą PlayStation 2. O teksturowej publice nawet nie wspominając.

Zupełnie odwrotnie – jak na uszy kompletnego laika – prezentuje się soundtrack. Deweloperzy udostępnili świetnie skomponowaną, rockowo-gitarowo-metalową ścieżkę dźwiękową, która idealnie wpasowuje się w napompowaną testosteronem oprawę kolejnych gali: czy to RAW, czy SmackDown.



Jeśli stanowisz świeży narybek dla wydawcy – firmy 2K Games – i Twoje pieniądze są pierwszymi wydanymi na jakikolwiek wirtualny wrestling, srogo się zawiedziesz. Żeby w pełni opanować całą gamę zagrywek najlepszych z najlepszych, nie tylko będziesz potrzebował kilku dni wytężonego treningu metodą prób i błędów, ale także sporo cierpliwości dla wszystkich ułomności zastosowanej technologii oraz generacji sprzętu (gra ukazała się tylko na Xboksie 360 i PlayStation 3).

Momentami to, co widziałem na ekranie, przywodziło mi na myśl lata świetności serii na konsoli PS2, zaś koślawa - niczym Miss Bezludnej Wyspy - animacja, tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Nie można powiedzieć, że przy WWE 2K14 się bawiłem – bo tak nie było. Co prawda, jest kilka „ficzerów”, które autentycznie sprawiają jakiś odruch przypominający radość, aczkolwiek nie na tyle, by czerpać przyjemność z obcowania z tym tytułem. Liczę na przyszłoroczną wersję dedykowaną Xboksowi One oraz PlayStation 4. Może tym razem się uda?


Długość gry wg redakcji:
100h
Długość gry wg czytelników:
39h 42min

oceny graczy
Przeciętna Grafika:
Brzydka i przypominająca najlepsze chwile z konsolą PlayStation 2, ale momentami nawet urzekająca. Szczególnie, kiedy widzimy zawodników z dokładnie odwzorowanymi sylwetkami - ci mogą się podobać.
Dobry Dźwięk:
Dużo rocka, mniej metalu, ale generalnie ostre, gitarowe granie. Dobre granie.
Przeciętna Grywalność:
Być może ktoś inny będzie bawił się zdecydowanie lepiej - mi przeszkadzało tutaj mnóstwo elementów.
Przeciętne Pomysł i założenia:
Na plus wyróżnia się tryb o nazwie "30 lat WrestleManii" - cieszy również fakt, że deweloperzy chcieli jak najbardziej urozmaicić zabawę potencjalnym kupcom, oferując naprawdę wiele wariantów rozgrywki.
Dobra Interakcja i fizyka:
Drabiny wyciągane spod ringu, rozwalanie stolików komentatorskich etc. - wszystko, do czego poszczególne gale federacji WWE nas przyzwyczaiły, tutaj jest.
Słowo na koniec:
WWE 2K14 kompletnie do mnie nie trafiło. Jednak cieszy inwencja twórców ujawniona m.in. szerokim wachlarzem trybów zabawy. Gra zdecydowanie cierpi z powodu ograniczeń technicznych Xboksa 360 i PlayStation 3. No i mam nadzieję, że przyszłoroczna edycja będzie miała samouczek!
Werdykt - Przeciętna gra!
Screeny z WWE 2K14 (X360)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosqtwnasajsspolak   @   18:19, 14.12.2013
Divy (fap fap fap). Kupię od razu xD