Grand Theft Auto V (XBOX 360)

ObserwujMam (70)Gram (31)Ukończone (47)Kupię (21)

Recenzja gry Grand Theft Auto V (XBOX 360)


@ 27.09.2013, 21:09
Łukasz "Lucas-AT" Matłoka
To ja

Michaela porwała Triada. Nie mam pojęcia dokąd.

Michaela porwała Triada. Nie mam pojęcia dokąd. Co robić? Los Santos to gigantyczna metropolia, a Michael może być w każdym miejscu. Piasek w klepsydrze powoli się przesypuje i nie pozostało mu już wiele czasu. Chińczycy chcą go wykończyć, trzeba więc działać. Dzwonię do Lestera, naszego kumpla, speca do komputerów. Używając aplikacji Trackify w moim telefonie namierzam komórkę Michaela, wsiadam do swojej bryki i udaję się do źródła sygnału. Nie jest to jednak łatwo, bo Los Santos jest wielkie – w dodatku całe zakorkowane, życie płynie swoim tempem, to miejski organizm - majętni, marniejący pseudo-celebryci i dilerzy narkotyków na każdym kroku.

Dojeżdżam w końcu do jakiegoś zakładu przemysłowego. Po drabinie wchodzę na dach, a stamtąd dostrzegam na dole paru popaprańców przed wejściem do budynku. Pistolet z tłumikiem na szczęście załatwia sprawę. Padają na glebę zanim się orientują skąd lecą strzały. W środku nie jest już tak wesoło. Okazało się, że to zakład produkcyjny, w którym zabija się zwierzęta hodowlane, patroszy i przygotowuje do pakowania. Krótko mówiąc, rzeźnia, dosłownie i w przenośni. Na miejscu dochodzi do strzelaniny. Ćwoki z Triady wychodzą zewsząd, jak robale ze ściany. Części świń wiszą na hakach, kule rozrywają je na strzępy, a niektórzy członkowie gangu nieszczęśnie wpadają pod maszyny. Nareszcie widzę Michaela wołającego o pomoc. Jest powieszony nogami do sufitu. Wykończam jeszcze kilku oprychów i podaję mu pistolet. W tym momencie następuje zmiana bohatera. W skórze Michaela, wisząc do góry nogami, zacząłem strzelać do nadciągających posiłków Triady. Frankiln chowa się za filarem. Ludzka krew miesza się ze zwierzęcą, a na ziemi dywan z trupów. To prawdziwe piekło. Spacerek wokół domku z "Żywych Trupów" to przy tym przechadzka po wesołym miasteczku.

Grand Theft Auto V (XBOX 360)

Takie jest właśnie Grand Theft Auto V - emocjonujące, trzymające w napięciu i zaskakujące na wielu płaszczyznach. Na liczniku mam już ponad 50h, przeszedłem wątek fabularny, zaliczyłem sporo misji pobocznych, poznałem dogłębnie Los Santos, jak i okoliczne zadupia, i muszę przyznać jedno - gra przytłacza. Rockstar Games postawiło poprzeczkę naprawdę wysoko - jeśli czekaliście na kolejne GTA, to piąta odsłona jest punktem kulminacyjnym tej serii. Zebrano wszystko, co najlepsze. Znaną formułę doszlifowano i dodano kilka nowych elementów. W rezultacie nie mamy może rewolucji, ale doskonałe rozwinięcie znanych rozwiązań. Nawet jeśli nie wszystko dopięto na ostatni guzik, to i tak wiem, że tytułowa "Wielka Kradzież Samochodu" to niemałe piwo.


Więcej filmów z Grand Theft Auto V


Screeny z Grand Theft Auto V (XBOX 360)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudosguy_fawkes   @   10:33, 29.09.2013
Cytat: Dirian
Cytat: guy_fawkes
BTW: GTA IV zeszło na świecie w 10 mln kopii na X360 i ponad 9 mln na PS3. Pecetowa wersja nie dobiła do 1 mln [dane z vgchartz.com]

Danymi ze wspomnianej strony bym się nie podpierał, już wielokrotnie były przekłamane. Zresztą nawet jeżeli są autentyczne, to dawno nieaktualne - pod koniec lipca informowano o 25 mln opchniętych kopii.
Niekoniecznie - nie ma tam danych odnośnie sprzedanych dodatków. Rockstar zapewne brał je pod uwagę chwaląc się, a to właśnie one mogły dostarczyć brakujących kilku milionów. Pozostaje jeszcze kwestia kopii sprzedanych drogą cyfrową, bo np. na PC wielkim powodzeniem cieszyły się wyprzedaże na Steam. Tak czy siak nie zmienia to jednego - na PC GTA nie znajdzie tylu nabywców co na konsolach i nie ma się co dziwić Rockstarowi, że najpierw wolał dopracować wersje na X360 i PS3.

A ta dyskusja o ocenach jest całkowicie durna i bezsensowna dowodząc, że z ocen powinniśmy już dawno zrezygnować, bo nie prowadzi to do niczego dobrego. Niech każdy w oparciu o tekst sam wystawi ocenę biorąc pod uwagę własne upodobania.
A obiektywnych recenzji nie ma i nie będzie, bo nie istnieją mierzalne w taki sposób aspekty. Osobiście nie uważam, by recenzowanie gier przez fanów serii było czymś złym, bo tacy ludzie z reguły wiedzą o danym cyklu znacznie więcej niż reszta i docenią obecność niewidocznych z pozoru smaczków. A jeśli są jakieś wątpliwości, to po prostu czyta się teksty kilku różnych autorów i tyle.
0 kudosMicMus123456789   @   10:35, 29.09.2013
To będą cisnąć na dziewiątkę xD
Po co w ogóle psioczyć na ocene w recenzji? Można się z nią nie zgadzać owszem, ale nie poprawiajmy jej. Po za tym jest odpowiednia funkcja i każdy może sam grę odpowiednio ocenić.
0 kudosPanKosa   @   10:54, 29.09.2013
Ja nie wiem o co wam chodzi. Recenzja jest to SUBIEKTYWNA ocena, i każdy postawi grze inną ocenę. Wg Lucasa jest to 10/10 i nikt nie powinien się czepiać...
0 kudosIgI123   @   12:47, 29.09.2013
Ale walka o tą ocenę... Po co się jej czepiać, ona nic nie znaczy. Ważna jest treść recenzji.
0 kudosDaerdin   @   13:10, 29.09.2013
Ludzie błędnie uważają, że ocena jest najważniejszym elementem recenzji. Tak naprawdę, to tylko swoiste jej podsumowanie, które też nie może być stuprocentowo odzwierciedleniem treści recenzji. Trzeba nauczyć się wyciągać własne wnioski, analizować je i na tej podstawie wystawić własną notę, a ocenę w recenzji potraktować jako porównanie z wrażeniami autora tekstu.
0 kudosIgI123   @   15:00, 29.09.2013
Dokładnie, na podstawie recenzji każdy powinien własną ocenę wystawić. Lucas chwali grę głównie za ogromny świat i masę możlwiości, na których można spędzić mnóstwo czasu i za to wystawia 10/10. Ja wiem że pewnie w ogóle bym świata nie zwiedzał, a na aktywnościach pobocznych spędził nie więcej jak 20 minut, więc moja ocena szybuje w dół.
0 kudosFestus_   @   00:09, 30.09.2013
Ocena oceną. Jest subiektywna i tak powinno być, niech każdy oceni grę wg własnego zdania, nie musi się tym chwalić.
Ale tekst jest po prostu świetny. Mimo tego, że jest obszerny, to czytało mi się go naprawdę przyjemnie. Jest przygotowany bardzo sumiennie, pod każdym względem. Jak ktoś zauważył brakło tylko opisu modelu zniszczeń i prowadzenia, ale również Lucas się słusznie wybronił - w pierwszych wrażeniach z gry ten aspekt został opisany.
Sam po grę sięgnę, kiedy wyjdzie na PC i mimo, że w swojej kolekcji nie mam wielu oryginalnych gier, bo nie jestem maniakiem, to tę na pewno kupię w sklepie. Wtedy też będę mógł sam dojść wniosku na ile zgadzam się z artykułem i czy nie mam jakichś swoich "ale".
Na ten moment gratuluję Lucasowi świetnej recenzji, a Uxonowi i jemu podobnym polecam pochwalić się własną recenzją gry, w której będą mogli podzielić się swoim spojrzeniem na grę, znajomością tematu, bogatym słownictwem, rozbudowanymi metaforami i trafnymi epitetami oraz (co przecież wg nich bardzo ważne) obiektywizmem ; )
0 kudosUxon   @   12:27, 30.09.2013
Trochę źle się wyraziłem, przez co też źle zostałem zrozumiany. Tekst jest świetny, to fakt tylko odniosłem wrażenie, że recka jest pisana na totalnym "hajpie" i nie mówi o wielu błędach w tej grze, o których powinno się powiedzieć. A gdzieś we wcześniejszym poście o nich napisałem, więc nie chcę się powtarzać. A stwierdzić, że Lucas się nie przyłożył do recki byłoby totalnym nadużyciem. Ogólnie dobrze napisany tekst tylko nota zawyżona.
0 kudosLucas-AT   @   00:26, 01.10.2013
Zamiast wyrazu "fan" użyjmy wyrażenia "specjalista w danej dziedzinie". Najlepszą osobą do zrecenzowania Final Fantasy XV będzie ta, która grała w 10 poprzednich odsłon. To ona będzie najlepiej wiedziała na ile i czy w ogóle nowa część rozwinęła swoje skrzydła względem poprzedników. Do kolejnego MMO będzie najodpowiedniejszy ktoś, kto wiele godzin spędził w świecie World of Warcraft, Aiona czy Guild Wars. System walki w Virtual Fighter 7 najlepiej oceni ktoś, kto zagrywał się godzinami w poprzednie odsłony, jak i Tekkeny czy Soul Calibur - będzie miał dokładny punkt odniesienia. Dlatego Guardians of Middle-Earth u nas zrecenzował Dirian - wcześniej setki godzin spędził z Dotą i LoLem. Zna więc możliwości MOBY i może taką grę postawić w odpowiednim miejscu na osi rozwoju tego gatunku.

Cytat: Uxon
Trochę źle się wyraziłem, przez co też źle zostałem zrozumiany. Tekst jest świetny, to fakt tylko odniosłem wrażenie, że recka jest pisana na totalnym "hajpie" i nie mówi o wielu błędach w tej grze, o których powinno się powiedzieć. A gdzieś we wcześniejszym poście o nich napisałem, więc nie chcę się powtarzać. A stwierdzić, że Lucas się nie przyłożył do recki byłoby totalnym nadużyciem. Ogólnie dobrze napisany tekst tylko nota zawyżona.

Uxon, zauważ, jak późno ta recenzja została u nas opublikowana, podczas gdy konkurencja (nie chcę wskazywać palcem) swoje teksty publikowała 3 dni po premierze i też wystawiła 10. W tak krótkim czasie GTA V nie da się dobrze poznać. Gdybyś im zarzucił uleganie hajpowi i wystawianie końcowej oceny na szybko, to miałbyś do tego podstawy. Ja specjalnie się nie spieszyłem i najpierw w Los Santos spędziłem 50h - dopiero potem na spokojnie napisałem recenzję. Długo myślałem nad oceną końcową, przedyskutowałem z redakcją parę aspektów gry i w końcu wystawiłem 10. Zarzucanie mi uleganie hajpowi jest więc trochę niezasadne. Prawda, czekałem na tę grę, bo od samego początku wiedziałem czego się spodziewać. Tak samo czekam na nowe The Elders Scrolls, Risena 3, The Walking Dead: Season 2 i Batman: Arkham Origins.

Co do wymienionych przez Ciebie wad, to zdążyłem się do nich odnieść w poprzednim poście. Model jazdy już w GTA IV podzielił graczy na dwa obozy - przeciwników i zwolenników. Tak będzie zapewne i tym razem. Nie da się napisać recenzji, która zadowoli obie grupy graczy. To jest kwestia subiektywna. Owszem, w GTA V model jest bardziej arcade'owy, ale jeździ się naprawdę przyjemnie. Nic mi nie przeszkadzało, ani nie irytowało. Misje poboczne Tobie się nie podobały, ale ja mam inne zdanie. Dlaczego więc mam obniżać ocenę dlatego, że Tobie te dwie kwestie się nie podobały? Te rzeczy są subiektywne. Ja zaś w recenzji opisałem wady niezaprzeczalne i oczywiste - słabej jakości tekstury trawy i ogólną kiepską jakość roślinności. Zapomniałem jedynie o ubogim systemie walki wręcz, o którym wspomniałem w pierwszych wrażeniach. Gra idealna jednak nie istnieje. Próbujesz mi powiedzieć, że pizza z szynką jest lepsza od pizzy z pieczarkami, mimo że ja gustuję w tej drugiej i jej jestem w stanie wystawić 10. Ty nie lubisz pieczarek, więc wystawiasz 8, ale mi nie możesz mówić, że ja mam też dać 8. Uśmiech Tak właśnie wyglądała ta dyskusja. GTA IV było krytykowane za małą ilość misji pobocznych, a gdy GTA V wprowadza ich całą masę - to też źle. Ludzie sami nie wiedzą czego chcą. Inna sprawa, że ideą sandboksa jest posiadanie jak największego świata i wielu zajęć. Jeśli ktoś szuka gry tylko z historią, to może mieć pretensje tylko do samego siebie, że wybiera zły gatunek.

GTA V moim zdaniem zasłużyło na 10, bo wyciska z konsol 100%, obok Skyrima jest chyba najbardziej rozbudowanym sandboksem na tych platformach, a do tego w grze nie brakuje innowacji, czyli 3 postaci. To nie jest tylko "więcej, lepiej", ale krok do przodu. Swoją drogą, gdybym miał taką możliwość, to bym tę "dychę" wywalił z recenzji. Ocen w ogóle nie powinno być, bo wprowadzają niepotrzebne kontrowersje. To treść recenzji jest najważniejsza. Nad nią przykuwałem swoją uwagę - by jak najlepiej opisać grę. Ocena jest tylko nic nieznaczącą cyferką.

Nawiązując jeszcze do subiektywności i obiektywności w recenzji, zapraszam do przeczytania wpisu z mojego blogu z listopada zeszłego roku:

https://www.miast(...)097.html
0 kudosRaaistlin   @   09:40, 01.10.2013
Cytat: Fox46

Skyrim dostał 10/10 tutaj a tak naprawdę w 100% nie zasługiwał na ta dychę, bo misje poboczne były po prostu słabe, były głupie błędy graficzne mimo iż nie była to jakaś zaawansowana technologia graficzna, z pewnością nie wykorzystywał tak bebechów konsol jak np: GTA V gdzie można bić brawa Rockstarowi za to co zrobili, i wykorzystali 7 letni sprzęt.

Nawet ja ten który przegrał w Skyrima 120H bo bardzo podobała mi się gra, nie popadałem w mega zachwyt, fajnie się grało a nie była to z pewnością gra która np: była niesamowita czy kapitalna bo daleko w dzisiejszych czasach do takiego stwierdzenia, każda gra pod wieloma względami jest taka sama, a mało kiedy trafia się coś innego jak chociażby Dishonored, jej można było by dać te stwierdzenie kapitalna pod względem stylistyki świata, po prostu nie ma sobie równych ale tylko tyle. A to zbyt mało by dać tej grze 10/10.


Fox jak zwykle pisze farmazony. Skyrim dostał dyszkę, ale wersja PECETOWA. Konsolowej nigdy bym dyszki nie dał, a PeCetowej w tym momencie jestem w stanie drugi raz wystawić taką ocenę. Dlaczego? Dwa lata po premierze ja wciąż nie znam tej gry na pamięć, wciąż potrafi mnie zaskoczyć i rozśmieszyć. A mody przedłużają jej żywotność w nieskończoność. W tę grę można grać bez końca przy odrobinie inwencji twórczej - dlatego dyszka. Bo choć ma słabsze momenty, w ogólnym rozrachunku to kapitalna produkcja, która bawi nawet dwa lata po premierze i fascynuje swoim światem.

Dlatego dyszka jak najbardziej zasłużona. GTA V dyszki bym nie dał - ale to moja subiektywna ocena. Po prostu mi w tej grze nie wszystko się tak podoba, jak powinno. A w Skyrima grałem z rozdziawioną paszczą i długo zbierałem szczenę z podłogi - a fanem TES-a wielkim nie byłem. Skoro Lucasowi gra się tak samo dobrze w GTA - miał prawo dać grze dychę.

Wszystkich tych, którzy piszą jak potłuczeni, że fanboy nie powinien pisać tej recenzji - odsyłam do DEFINICJI recenzji. Może niektórym to rozjaśni obraz w głowie. To są po prostu wrażenia, PRYWATNE, OSOBISTE wrażenia z obcowania z danym tytułem.
0 kudossebogothic   @   10:57, 01.10.2013
Cytat: Lucas-AT
Tak samo czekam na nowe The Elders Scrolls, Risena 3, The Walking Dead: Season 2 i Batman: Arkham Origins.

Oj, nie wiadomo jeszcze do końca nad czym pracują Piranie, pogłoski mówią, że tworzą zupełnie nową markę. Sam jestem ciekaw co nam usmażą. Na 100% można powiedzieć, że nie będzie to Gothic, bo oczekiwania fanów są ogromne. Od G3 minęło już 7 lat, więc tradycyjny sequel by się nie sprawdził. Ja bym chciał remake Gothic 1 i Gothic II: Noc Kruka. Byłaby to okazja do dodania kilku dodatkowych wątków. A później mogliby zrobić od zera Gothica 3, który zakończyłby serię.
Co do Risena 3 to jest to wielka niewiadoma. R1 i R2 bardzo się od siebie różniły, a poza tym całą otoczkę fabularną miały spłyconą w porównaniu do Gothiców. Tam można było przewidywać co nas czeka w kolejnej części.
0 kudosMicMus123456789   @   12:15, 01.10.2013
To, że nie mamy pewności co do tego czy dana gra powstaje czy też powstanie, nie oznacza, że nie można na nią czekać ;p
0 kudostomekreg   @   14:57, 01.10.2013
Mnie się fajnie czytało, na razie nie planuje zakupu (kończę IV i w ogóle) więc to była dla mnie okazja do poobcowania z "piątką". Na ocenę nigdy nie patrzę więc dla mnie recenzja bomba bo długa Uśmiech
0 kudosderm   @   15:01, 20.10.2013
Bardzo rzetelna recenzja szczere mówiąc dobrze,że stało się tak,że recenzentem był człowiek,który nie przeczy iż jest wielkim fanem gatunku bo tylko taka osoba jest w stanie wyłapać zarówno błędy jak i innowacje.Osobiście stwierdzam,że gra jest naprawdę świetna jednak znam tytuły lepsze choćby TR2013 czy Skyrim ale to kwestia gustu.Rzeczywiście posiada klka wad jak model jazdy i osobiście na wszystkich samochodówkach gram w trybie FPP a tutaj niestety nie da się tak grać oraz pojawiające się niekiedy błędy graficzne ale to bardziej uważam za ograniczenia sprzętowe niż za niedociągnięcia Producenta.Brakowało mi również polskiego tłumaczenia i nie mam na myśli dubbingu tylko bardziej wolałbym porządnego lektora bo niestety jadąc autem,obserwując mapę i dodatkowo supiając się na dialogach ciężko to pogodzić.Ogólnie gra bardzo dobra a czy na dychę?Ja nie wystawiłbym ale jak już napisałem to tylko i wyłącznie kwestia gusu.
0 kudosAmmonit   @   07:27, 08.01.2014
GTA V zasługuje na mocna 8 w skali do 10 ... są małe niedociągnięcia ale fabularnie i rozrywkowo można powiedzieć że gracz nie będzie się nudził ... jest tam dużo rzeczy w którymi również można się zając w momencie kiedy skończymy grę lub chcemy odejść na chwile od głównego wątku
Dodaj Odpowiedź