Darksiders: Wrath of War (X360)

ObserwujMam (28)Gram (8)Ukończone (13)Kupię (7)

Recenzja gry Darksiders: Wrath of War (X360)


@ 21.01.2010, 16:09
Marcin "bigboy177" Trela
Czasem coś piszę, czasem programuję, czasem projektuję, czasem robię PR, a czasem marketing... wszystko to, czego wymaga sytuacja. Uwielbiam gry, nie cierpię briefów reklamowych!

Vigil – twórcy gry Darksiders, to całkiem nowe studio. Nie można jednak powiedzieć, by osoby tam pracujące były amatorami.

Vigil – twórcy gry Darksiders, to całkiem nowe studio. Nie można jednak powiedzieć, by osoby tam pracujące były amatorami. Ich najnowsze dzieło świadczy, że jest wręcz odwrotnie. Świetny pomysł wykorzystania biblijnych Jeźdźców Apokalipsy, dynamiczny system walki, charyzmatyczny główny bohater i wysoka grywalność to tylko kilka z całej masy zalet, jakimi dysponuje Darksiders. Trzeba uczciwie powiedzieć, że tytuł ma szansę na zdobycie nagrody Debiut 2010. Konkurencji w postaci God of War prawdopodobnie nie zdruzgocze, ale na pewno sprzeda Kratosowi kilka soczystych kopniaków.



Fabuła początkowo wydaje się dość sztampowa. Mamy wielkiego złego, który zagraża równowadze świata, oraz tego „dobrego” – jedyną nadzieję na jakikolwiek porządek i spokój. Dość szybko okazuje się jednak, że wcale nie jest tak banalnie. Zagłębiając się dokładniej w historię, w naszej głowie rodzą się pytania i wątpliwości. Pozostają one w zasadzie bez wyjaśnienia do samego końca rozgrywki. Cały wątek przedstawia losy jednego z czterech jeźdźców apokalipsy – Wojny. Gdy przybywa na ziemię by rozpocząć koniec świata przekonuje się, że został wezwany przedwcześnie i co gorsza, ktoś chce go wrobić w sprowadzenie armagedonu. Nieco zniesmaczony postanawia znaleźć oszusta i wymierzyć mu własny rodzaj sprawiedliwości. Od tego momentu zaczyna się pościg za tzw. Destroyerem (Niszczycielem), gdyż wszelkie wskazówki prowadzą właśnie do niego. Nawet wielka Rada pilnująca równowagi we wszechświecie uważa, że to właśnie on jest przyczyną zaistniałej sytuacji. By jednak nie dawać Wojnie wolnej ręki w sianiu spustoszenia obdarowują go towarzystwem Strażnika (w tej roli genialny Mark Hamill), który w przypadku nieposłuszeństwa ma moc pozbawienia naszego Jeźdźcy życia.

Niekonwencjonalny duet rusza do nierównej walki. Strażnik nie stanowi niestety wsparcia fizycznego, a jedynie od czasu, do czasu rzuci jakąś wskazówką co do wykonania danego zadania lub rozwiązania napotkanego problemu. Gracz może go przywoływać w każdej chwili, osobiście nie czyniłem tego zbyt często ponieważ kreatura z niego wybitnie antypatyczna. Wielką sympatię czułem natomiast do najlepszego kumpla Wojny – potężnego ostrza zwanego Chaoseater. To właśnie z jego pomocą tłuczemy bowiem pojawiające się maszkary. Miecz można dodatkowo wzmacniać z pomocą zbieranych artefaktów, a także dzięki jego użytkowaniu. Co jakiś czas pojawia się na ekranie informacja, z której wynika, że Chaoseater poprawił swoje właściwości tnące i ku naszej uciesze, zadaje więcej obrażeń oponentom.



Artefakty do umieszczania w broni nie są jedynym sposobem na modyfikowanie własnych zdolności bojowych. Wojna napotyka również przedmioty, które przez cały czas wzmacniają jego umiejętności, albo dają zupełnie nowe. Jeden z nich odpowiada np.: za coś w rodzaju skrzydeł, inny wzmacnia noszoną na dłoni rękawicę, dając jej harpun, jeszcze inny oddaje w nasze ręce latające ostrze. W sumie jest tego całkiem sporo, a moim ulubieńcem jest teleport przypominający ten z gry Portal. Otwieramy bowiem dwa przejścia, pomiędzy którymi możemy się w mgnieniu oka swobodnie poruszać. Portale są wykorzystywane do rozwiązywania zagadek, a także do walki z napotkanymi oponentami. Na koniec oręża warto jeszcze wspomnieć, że w świecie Darksiders rozrzucony został specjalny pancerz. Aby go założyć na barki należy zebrać wszystkie 10 fragmentów, kiedy to jednak uczynimy, każde drzwi stają otworem. Ogromna ilość bonusów jest też istotna ze względu na system walki, który choć jest widowiskowy, w stosunku do God of War, czy też opisanego wczoraj Bayonetta, jest nieco uproszczony.


Screeny z Darksiders: Wrath of War (X360)
Dodaj Odpowiedź
Komentarze (15 najnowszych):
0 kudososkarsom   @   16:30, 21.01.2010
Szkoda że tylko na konsole ta gra. Jak by była na PC bym sobie kupił.
0 kudosKawira   @   16:49, 21.01.2010
Brzmi jak klon DMC i to nawet całkiem udany. Tez bym sobie pobiegał Jeźdźcą Apokalipsy Uśmiech
0 kudosAssassin-Creed   @   20:29, 21.01.2010
Gra bardzo fajna jak widziałem na filmikach najbardziej spodobały mi się combosy i triki
0 kudosbron3k   @   09:27, 22.01.2010
myślę, że Vigil nie skupi się tu zbytnio na skomplikowanej fabule (a takie komentarze już się pojawiały), ale liczę na ciekawą rozgrywkę i zróżnicowany przebieg walk (wcześniej wspomniane combosy). gra nie będzie hitem jak kolejny God of War, ale uważam, że można zwrócić uwagę i na tę propozycję.
0 kudosSpiderLoc   @   13:17, 22.01.2010
Oglądałem filmiki i gra całkiem dobra tylko szkoda że na konsole Smutny
0 kudospatrykj123   @   13:25, 22.01.2010
No zagrał bym w to oczywiście jagby wyszło na PC nie wiem napewno gra będzie super Uśmiech
0 kudosMicMus123456789   @   08:20, 23.01.2010
gra jest genialna i faktycznie szkoda że tylko na konsole
0 kudosRUSIN997   @   11:03, 24.01.2010
gralem u kumpla i wedlug mnie ta gra blyszczy tylko grafa
0 kudosdam_1993   @   00:02, 17.02.2010
Grałem u kolegi naprawde super. Jutro pożyczam (mam ferie :-) Z czystym sumieniem moge polecić wszystkim. pzdr
0 kudosFrancuz5   @   20:47, 29.03.2010
Mam Darksiders od niedawna i jak narazie to jest zajebi...!!! Szczęśliwy. Planowałem kupić Dantes Inferno, ale zasugerowałem się recenzją obu gier na portalu. Pewnie i tak w przyszłości kupię DI, a póki co to polecam Darksiders wszystkim graczom.
0 kudosflp6   @   17:18, 03.05.2010
Na PC już wychodzi. Poczekam jeszcze na recenzję z CDA czy lepsze na PC czy konsole to zadecyduję. Na tą grę czekam już BARDZO długo.
Dodaj Odpowiedź